Denis Szabałow "Metro 2033. Prawo do życia” - recenzja powieści

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Anna Ruszczak
4 września 2016

www.gildia.pl
Uniwersum Metro 2033: Prawo do życia.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 27,90 zł 39,99 zł
dodaj do koszyka

Wzloty i upadki

Drugi tom trylogii Denisa Szabałowa nieco trudno sensownie streścić. Autor najwyraźniej postanowił eksperymentować zarówno z formą, jak i z narracją, więc sporo w tej powieści problematycznych momentów. Z jednej strony mogę ocenić Prawo do życia naprawdę nieźle, z drugiej – raczej średnio. Zaraz wyjaśnię ten paradoks.

Jeśli miałabym się pokusić o streszczenie fabuły, napisałabym, że oto kolumna żołnierzy jedzie. Przez całą książkę. Z przerwami na postój albo awanturę, w tym jedną większą bitwę. Nie dzieje się nic specjalnie posuwającego akcję do przodu: wojskowi i oddział ze Schronu jadą w stronę Uchty, gdzie mają znaleźć nieprzebrane bogactwa w magazynach żywności i broni. Dopiero pod koniec – ostatnie 100 stron – coś zaczyna się w tym temacie dziać. Przyznam, że czasami wręcz wzdychałam z irytacją: kiedy dowiemy się, o co chodziło we wstępie? Bo w tymże nasz Daniła biegiem wraca do domu... dosłownie.

Nie oznacza to jednak, że przez pierwsze niemal 400 stron nic się nie dzieje. Szabałow w Prawie do życia postanowił zaprezentować nam, czytelnikom, przekrój społeczny Rosji po wielkim wybuchu. Kolumna wojskowych jedzie setki kilometrów w głąb kraju, mijając po drodze osady, wsie i miasteczka. O każdym z nich dowiadujemy się czegoś interesującego, pokazującego wpływ, jaki katastrofa miała na społeczność. Do tego otrzymujemy całkiem ciekawe opowieści: podróżni, chłopi i bajarze chętnie dzielą się swoimi historiami, zasłyszanymi legendami czy wręcz bajkami wyssanymi z palca. To piękny przekrój folkloru i przyznaję, że czytałam te fragmenty z ogromnym zaciekawieniem. Dodatkowo w trakcie lektury wyjaśnione zostanie trochę wątków z przeszłości Daniły i Saszki ze Schronu. Dzięki temu też dostaliśmy w ramach jednej książki całą gamę pobocznych wątków i historyjek. Trwa to jakieś 250 stron, więc jeśli wolicie przejść od razu do „mięsa”, to radzę je pominąć – dla głównej osi fabuły nie będzie to wielka strata.

Autor zrezygnował z zastosowanego w Prawie do użycia siły regularnego podziału rozdziałów: naprzemiennego podawania wydarzeń aktualnych i retrospekcji. Teraz nigdy nie wiemy, czego się spodziewać: czasem rozdział opowiada o drodze konwoju, czasem to jedna lub kilka historii zasłyszanych w trasie, czasami retrospekcja. Wprowadza to niestety chaos, zwłaszcza gdy stosowane jest bez wcześniejszego uprzedzenia. W drugiej części książki jest już lepiej – akcja jest bardziej zwarta, nie skaczemy po tematach, w sumie wszystko toczy się szybciej i ciekawiej.

Prawo do życia prezentuje także przegląd fauny i flory po katastrofie. Trzeba się nad tym pochylić, ponieważ z jednej strony Szabałow stara się konsekwentnie trzymać już wspominanych gatunków mutantów, z których większość zdaje się dość logicznie ewoluować (logiką Metra oczywiście), z drugiej zaś dostajemy tu garść motywów nie z tej Ziemi. Pojawiają się duchy czy tajemnicze jaskinie "rodzące” mutanty. Takie wykroczenie poza realia Uniwersum – niemożliwe do wytłumaczenia chociażby oddziaływaniem psychicznym czy halucynogennym gazem – nie jest dobre i brew czytelnika podnosi się w niemym zdumieniu. Widać, że autor musi jeszcze trochę pouczyć się panowania nad piórem.

Jak wspomniałam, trudno jednoznacznie ocenić Prawo do życia. W pierwszej części akcja wlecze się, do tego znowu następuje sypanie militarnym żargonem. Ponownie też w całej książce nie uświadczymy kobiety – poza zachwytem nad kształtnymi udami wieśniaczki czy westchnieniem nad niepraktycznością i brakiem pomyślunku żon. Jednocześnie od drugiej części wszystko zaczyna przypominać tom pierwszy – jest szybko, miejscami krwawo, sporo tu strzelanin, akcji, trochę spisków... I to czytało się nieźle.

Ostatecznie Prawo do życia oceniam nieco słabiej niż Prawo do użycia siły, nadal jednak powieść przypadła mi do gustu. Jeśli podobał wam się wcześniejszy tom, to i ten powinniście przeczytać.

Metro #18 - Prawo do życia

Autor: Denis Szabałow
Wydawnictwo: Insignis
Wydanie polskie: 8/2016
Tytuł oryginalny: Право на жизнь
Format: 140x210 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788365315625
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł



blog comments powered by Disqus