Recenzja książki "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Patrycja Ziemińska
6 lipca 2012

Dzisiejsza kultura zdominowana jest przez kult młodości. Każdy chce wyglądać i czuć się młodo. I konsumować jak człowiek młody, bo starcy są kiepskimi konsumentami. Chcemy nieśmiertelności, a nie mogąc jej mieć, chcemy udawać, że jest inaczej. Powieść Drew Magary’ego to ironiczna wizja spełnionego życzenia – świata, w którym reklamowa rzeczywistość spełnia się w formie nowego horroru.

Główny bohater powieści, John Farrell, dzięki nowo odkrytemu środkowi przestaje się starzeć. On i coraz większa grupa jemu podobnych ludzi zamieszkujących ziemię w niedalekiej przyszłości blokują działanie genu odpowiedzialnego za procesy starzenia, dzięki czemu uzyskują biologiczną nieśmiertelność, a przynajmniej nieśmiertelność wobec przyczyn naturalnych. Wciąż mogą umrzeć od obrażeń czy chorób, lecz nigdy ze starości.

Farrell opowiada nam o swoim świecie w czterech kolejnych odsłonach-częściach, które oddzielają okresy kilku dekad. Dzięki temu dostajemy obraz przemiany ludzkości pod wpływem tak ważnego odkrycia, jakim bez wątpienia stał się lek dający nieśmiertelność. I ten porządek opisu rzeczywistości otaczającej bohatera zdecydowanie dominuje nad ciągłością fabularną. Innymi słowy – historia, jaką opowiada " Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" mniej jest ważna, mniej wciągająca, niż całe socjopolityczne tło, na którym się rozgrywa.

Takiej konstrukcji sprzyja też sposób prowadzenia narracji. Farrell prowadzi coś w rodzaju bloga – pamiętnika z zapiskami relacjonującymi codzienność. Mniej w tym introspekcji głównego bohatera – choć i na te znajdzie się miejsce – więcej zaś tego, co dzieje się dokoła. Pierwszoosobowy narrator przeplata swoje refleksje cudzymi artykułami, wywiadami, przeglądami prasy czy postami odnalezionymi na forach. Jest skrupulatnym kronikarzem, występującym jednak z pozycji przeciętnego człowieka. Nie jest filozofem ani socjologiem. Jego prawnicze wykształcenie oczywiście pociąga za sobą intelekt, lecz komentarze cechują się pewną dozą naiwności. To nie zarzut, dzięki temu powieść staje się bardziej wiarygodna.

Magary radzi sobie z wizjami przyszłości całkiem dobrze. Jest w tym bardzo pesymistyczny, lecz przekonujący zarazem. Stara się opisać swą fantazję od każdej możliwej strony. Zatrzymanie starzenia wpływa więc na gospodarkę, religię, postrzeganie pracy i relacje między ludźmi. Przedefiniowaniu ulega instytucja małżeństwa i rozumienie miłości. Społeczeństwo ulega coraz większemu rozwarstwieniu. Do tego nie wszyscy sądzą, że nieśmiertelność to dobry pomysł, lecz próbują przekonać do tego pozostałych za pomocą aktów terroru.

Podsumowując: Drew Magary, który jako powieściopisarz zadebiutował "Nieśmiertelnością...", ma wielki potencjał. Jego doświadczenie literackie, wyniesione z blogów i magazynów dla panów, przekłada się na dobrą beletrystykę. Jest on pisarzem bardzo spostrzegawczym i rzetelnym w konstruowaniu swej fikcji. "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" to debiut godny polecenia, pisarz zaś – dalszej uwagi.

Nieśmiertelność zabije nas wszystkich

Autor: Drew Magary
Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2012
Tytuł oryginalny: The Postmortal
Seria wydawnicza: Prawdopodobnie najlepsze książki na świecie
Liczba stron: 464
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus