Recenzja książki "Pływająca wyspa"

Autor: Girwan
Korekta: Bartosz Czartoryski, Bool
23 października 2009

Elizabeth Haydon to znana na polskim rynku autorka takich powieści jak „Rapsodia”, „Proroctwo”, „Przeznaczenie: Dziecko Nieba”, „Requiem za słońce” i „Elegia na utraconą gwiazdę”, które wspólnie tworzą cykl „Symfonia wieków”. W roku 2006 nakładem wydawnictwa Rebis ukazał się pierwszy tom „Zaginionych dzienników Vena Polypheme”, noszący tytuł „Pływająca wyspa”. Co się od razu rzuca w oczy, to ciekawy sposób przedstawiania historii. W fabułę wprowadza nas przedmowa, która wyjaśnia, że cała opowieść została spisana na podstawie pamiętnika znalezionego przez archeologów podczas badań wykopaliskowych. Każdy z rozdziałów książki rozpoczynają faksymile kart spisanych przez Vena Polyphema, a dodatkowo na końcu znajduje się rozdział skierowany do czytelnika, w którym zawarto podpowiedzi na tematy do dyskusji. Można się zabawić i sprawdzić po lekturze, co zapamiętaliśmy, lub z czym nam się kojarzą takie rzeczy takie, jak na przykład imiona elfów: Dzika Róża czy Gorczyca. Pomysł to ciekawy, doskonale uatrakcyjniający lekturę i pozwalający czytającemu na dłuższe zapamiętanie opowieści snutej przez Elizabeth Haydon. Całość stylizowana jest na publikację naukowców, rekonstruujących prawdziwy dziennik. Co prawda, razić może niekonsekwencja, ponieważ pozostała część tekstu powinna być utrzymana w trybie przypuszczającym, tymczasem mamy opisy w trzeciej osobie i kwestie dialogowe, których raczej nikt w dziennikach nie zamieszcza. Nie przeszkadza to jednak cieszyć się lekturą.

Głównym bohaterem jest oczywiście Ven Polypheme, którego poznajemy gdy kończy pięćdziesiąt lat, osiągając tym samym pełnoletność według kalendarza jego rasy, Nainów. Ven należy do szanowanego rodu budowniczych statków, słynącego z najlepszych żaglowców. Tradycją jest, że w pierwszy rejs nowo zbudowanej jednostki wyrusza jeden z jego budowniczych i, jak nietrudno się domyślić, będzie nim sam solenizant. Warto wspomnieć, że jego rodacy nie cierpią morza i mieszkają w głębi lądu, poświęcając się przede wszystkim kowalstwu. Rodzina Polyphemów jest wyjątkiem od tej reguły, co potwierdza już początek lektury. Dobre zwiastuny przeplatają się ze złymi, raz los uśmiecha się do pięćdziesięciolatka, a raz pokazuje mu figę z makiem. Jest to zapowiedź przyszłych losów młodego podróżnika. Najważniejsze jednak, że zawsze wychodzi on z opresji cało.

„Pływająca wyspa” nie jest misterną kompozycją wielu wątków, które splatają się w sieć tworzącą fabułę. Jest ich niewiele, nie przeszkadza to jednak w intensywnym śledzeniu losów podróżnika, wręcz temu sprzyja. Autorka zgrabnie prowadzi nas od przygody do przygody, umiejętnie łącząc ze sobą podróż morską z późniejszymi wydarzeniami na lądzie. Nie oszczędza przy tym Naina, topiąc go, strasząc duchami, wtrącając do więzienia, by w końcu postawić przed obliczem króla. Pojawia się również wątek miłosny, w którym młoda syrena zakochuje się w Venie.

Świat znany z „Symfonii wieków”, czyli Rapsodię, przedstawiono oszczędnie, ale jednocześnie barwnie. Nie ma tu kwiecistych zdań i długich opisów, są natomiast magiczne artefakty i tajemnicze miejsca, które w czasie swych przygód odwiedza nasz bohater.

Ven, pomimo swojego wieku, został przedstawiony jako naiwny nastolatek, a problemy, z jakimi się spotyka, wynikają z pecha, który go spotyka. Bohater daje jednak dobry przykład tego, jak powinno się postępować, i, mimo naiwności, historia urzeka swoim bajkowym pięknem. Jest to pozycja kierowana do nastoletnich czytelników, jednak polecam ją każdemu, kto chce oderwać się od szarej codzienności i zagłębić w świat ludzi, nainów, merkunów, duchów i innych fantastycznych stworzeń.

Zaginione dzienniki Vena Polypheme #1 - Pływająca wyspa

Autor: Elizabeth Haydon
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 1/2009
Tytuł oryginalny: Lost Journals of Ven Polypheme: The Floating Island
Rok wydania oryginału: 2006
Liczba stron: 392
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7510-068-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 6,99 zł


blog comments powered by Disqus