Recenzja książki "Uwodzicielka"

Autor: Zunia
Korekta: Wiktor "Inferre" Dynarski
1 listopada 2010

Elizabeth Robards to autorka literatury typowo kobiecej. A do takowej właśnie można by śmiało zaliczyć „Uwodzicielkę” (w czym pomaga już tytuł...). Można by, ale byłoby to dość krzywdzące. „Uwodzicielka” uwiedzie bowiem nie tylko kobiety, lecz także mężczyzn.

Książka Robards jest romansem w pełnym tego słowa znaczeniu. Pewna dama zakochuje się, z wzajemnością, w pewnym gentlemanie. Całą powieść wypełnia więc analiza uczuć obojga, zwłaszcza tytułowej narratorki. Na drodze do ich szczęścia stanie, oczywiście, niejeden problem, choć największym z nich będzie... żona mężczyzny. Typowy romans? Niezupełnie. A to przede wszystkim za sprawą głównych bohaterów.

Otóż uwodzicielką jest Berthe Morisot, malarka francuskiego impresjonizmu, a uwiedzionym (właściwie uwodzicielem!) ni mniej, ni więcej, tylko Édouard Manet! Badacze od lat analizują listy obojga, tym bardziej że ich wzajemne stosunki były nad wyraz skomplikowane. Przede wszystkim nie ma żadnych dowodów na łączące ich uczucie. Może jedynie widoczna w korespondencji zazdrość Berthe o Suzanne, żonę Maneta, i Evę, jego uczennicę, a także przepiękne portrety Berthe Morisot pędzla samego mistrza powstałe w latach 1872-1874. Wiadomo, że ich relacje ewoluowały. Od mistrza-uczennicy, przez wierną przyjaźń, po – równocześnie – więzi rodzinne (Berthe została bowiem żoną brata Édouarda, Eugene’a!).  

„Uwodzicielka” Elizabeth Robards nie pretenduje do miana powieści biograficznej (mimo że pisarka wykorzystała w niej między innymi fragmenty listów Morisot). Wprost przeciwnie, jak wskazuje sama autorka w posłowiu do książki, utwór stara się odpowiedzieć na pytanie: „Co by było, gdyby...?”, uzupełniając luki w życiorysach znamienitych malarzy. „Uwodzicielka” jest wariacją na temat, literacką fikcją, niezwykle jednak przejmującą i inspirującą. Napisana została świetnym stylem, a jednocześnie – co niezwykle w tym przypadku istotne – z dbałością o XIX-wieczne realia i klimat artystowskiego Paryża tamtych czasów.

„Uwodzicielka” nie jest powieścią zbyt ambitną, z pewnością jednak etykietka romansu byłaby w tym przypadku nietrafiona. Książka Robards to bardzo ciekawa pozycja dla przedstawicieli obojga płci, szczególnie dla tych, którzy poza książkami fascynują się także malarstwem, zwłaszcza impresjonistycznym.

Uwodzicielka

Autor: Elizabeth Robards
Tłumaczenie: Anna Nowak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2010
Tytuł oryginalny: With Violets
Seria wydawnicza: Biblioteczka pod Różą
Liczba stron: 320
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7648-335-1
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus