R. Ludlum, E. von Lustbader "Imperatyw Bourne'a" - recenzja książki


„Są służby wywiadu i jest Mossad” - Jason Bourne

W XXI wieku na Ziemi rządzą ci, którzy mają dostęp do informacji i nowoczesnych technologii. Jedną z tych ostatnich jest Silex – przełomowa metoda szybkiej produkcji paliwa do reaktorów nuklearnych. Jest ono wytwarzane w laboratoriach na terenie Libanu pod ścisłym i bacznym nadzorem Mossadu. Służby wywiadowcze największych światowych mocarstw i potężne koncerny informatyczne próbują zdobyć Silex. Ten, kto wejdzie w posiadanie tajemnicy produkcji, będzie rządził całą planetą. Do walki o formułę stają Core Energy, Treadstone, Mossad, Chińska Republika Ludowa oraz Jason Bourne.

Spiskowy thriller rozpoczyna się od pościgu. Zbuntowana agentka tajnych służb Izraela, Rebeka, ma za zadanie zlikwidować Nikodema, ale nie udaje jej się osiągnąć celu. Ciężko ranny mężczyzna zostaje odnaleziony na środku szwedzkiego jeziora przez Jasona Bourne’a. Spotkanie tych dwojga rozpoczyna wyścig o zdobycie tajemnicy nuklearnej technologii.

Eric Van Lustbader swoją pomysłowością dorównuje pisarstwu Roberta Ludluma. Akcja powieści rozgrywa się na wszystkich kontynentach: w tajnej bazie Mossadu Dahr El Ahmar w Libanie, mieście Meksyk, Waszyngtonie i Pekinie. Jason Bourne wraz z Rebeką są ścigani na polecenie Bena Davida (podpułkownika Mossadu) przez fanatycznego zabójcę Ilana Halavy’ego zwanego Babilończykiem.

Bardzo ważną rolę na kartach powieści odgrywa Encarnacion, meksykański baron narkotykowy i właściciel ogromnej firmy informatycznej (bardzo podstępny, dwulicowy i pozbawiony moralnego kręgosłupa drań, który uwodzi czytelnika swoim wdziękiem). Wzorem Treadstone, który stworzył postać Jasona Bourne’a, mężczyzna buduje fałszywą tożsamość dla Nikodema, swojego syna. To właśnie Nikodem jest na celowniku działań najważniejszych służb wywiadowczych świata.

Fikcyjne tożsamości bohaterów i ogromnych firm przeplatają się z zawistnymi działaniami służb specjalnych. Chińczycy próbują zdobyć władzę nad światem dzięki dostępowi do tanich źródeł energii, USA broni się przed ich dominacją, zaś Izrael po cichu realizuje swoje tajemne plany. Niektórzy przedstawiciele Mossadu mają podwójną moralność: nie zależy im tylko na potędze Izraela, lecz także prowadzeniu własnych, często krwawych interesów.

Historia spisku między koncernami a wywiadami w wykonaniu Lustbadera wciąga od pierwszych stron. Pisarz kładzie akcent na kreację postaci: wyróżniają się oni sprytem, inteligencją, doskonałymi umiejętnościami maskowania swoich prawdziwych celów i  odwracaniem uwagi od instytucji, które reprezentują. Bourne staje się jednym z wielu równie istotnych dla fabuły bohaterów powieści, którzy ukazani są w ciekawy sposób, a ich pogmatwane i zawistne charaktery szczegółowo odmalowane.

Po lekturze Imperatywu Bourne’a ciężko oprzeć się wrażeniu, iż obecna polityka najważniejszych mocarstw świata jest w rzeczywistości przykrywką do osiągnięcia ukrytych celów, mających poddać ludzkość ścisłej kontroli. Jedno jest pewne – szpiegostwo przemysłowe weszło na nowy poziom, znacznie bardziej przewyższając dokonania wywiadu wojskowego. Bardzo dobra pozycja, warta uwagi  bez względu na czytelnicze preferencje.

Imperatyw Bourne'a

Autor: Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Albatros
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2015
Liczba stron: 432
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788378855590
Cena z okładki: 34,90 zł


blog comments powered by Disqus