Recenzja książki "Kosmiczne tajemnice Majów"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Agata "Bulehithien" Wiśniecka
21 lutego 2013

Astroarcheolog to określenie, które wydawca Kosmicznych tajemnic Majów używa w stosunku do autora książki, Ericha von Dänikena. Brzmi naukowo, podwójnie naukowo, tak interdyscyplinarnie, lecz w praktyce z tej "archeologii" i "astronomii" wychodzi jedynie pseudonauka. Czasem zabawna, czasem ciekawa, czasem do bólu naiwna lub zadziwiająca pomysłowością, lecz przez oficjalną naukę nieuznana i na takie uznanie niezasługująca.
 
Erich von Däniken jest popularnym autorem wielu książek dotyczących z grubsza tego samego: kontaktu starożytnych kultur z przedstawicielami cywilizacji pozaziemskich. Ten dzielny astroarcheolog tropi ślady i wynajduje dowody podobnych kontaktów we wszelkich przekazach, ruinach i artefaktach, jakie ostały się do naszych czasów. Trochę to dziwne, że kosmici nawiedzali tak różne cywilizacje, i że mało którą pomijali w swoim planie wizyt, ale cóż... ważne, że pozostawili ślady. I tak oto w swej najnowszej publikacji von Däniken stara się dowieść, że także w przypadku Majów mamy do czynienia z kosmicznymi odwiedzinami.
 
Oczywiście sama koncepcja nie jest nowa. W praktycznie każdej ezoterycznej tradycji istnieje specyficzna wizja historii, będącej historią swego rodzaju upadku, czy też degeneracji człowieka. Opowiada ona zwykle o tym, że w dawnych czasach ludzie posiadali pewną wiedzę, którą z czasem utracili. Skąd pochodziła ta wiedza – nie wiadomo. Czasem mówi się o pozostających w ukryciu przewodnikach ludzkości, czasem o kosmitach, a czasem o bóstwach. Von Däniken łączy ze sobą te rozmaite opcje, bowiem w jego teorii kosmici zostali przez Majów odebrani właśnie jako istoty boskie – przybywające z Nieba – i w taki sposób utrwaleni w ich wierzeniach i mitologii. Owi boscy kosmici przekazali także Majom wiedzę, do której – zdaniem autora – cywilizacja ta nie mogła dojść samodzielnie (wiedzieli na przykład o istnieniu Plutona, który został odkryty dopiero w XX wieku).
 
Ta wizja historii, dość wtórna, wyjaśnia jednocześnie, dlaczego książka von Dänikena odniosła taki sukces. Ludzkość zmaga się dziś z poczuciem życia w czasach ostatecznych. To także nic nowego, utrzymuje się mniej więcej od wieków średnich, lecz ostatnio tendencja ta bardzo się nasila. Różnie tłumaczy się tę ostateczność, czasem dosłownie – wizjami katastroficznymi, czasem metaforycznie – jako przejście w nową epokę. Szuka się też możliwych potwierdzeń owych ostatecznych scenariuszy, a stąd już niedaleko do kosmicznych eskapad, czy podróży w czasie. Wszystko to jednak trąci populizmem i dalekie jest zarówno od archeologii, jak i astronomii.
 
Kosmiczne tajemnice Majów posiadają jednak jeden ciekawy aspekt, pewien naddatek, który czyni z nich pozycję o wiele ciekawszą, niż mogłoby się wydawać. To zaskakująco duża ilość barwnych ilustracji, zdjęć ruin i artefaktów, stanowiąca zapis dawnej kultury Majów. Sposób, w jaki autor odczytuje znaczenie obiektów przedstawianych na fotografiach jego autorstwa, schodzi tu na dalszy plan. Kosmiczne tajemnice Majów funkcjonować mogłyby jako album poświęcony Majom i to właśnie ta funkcja, pełniona niestety przy okazji, ratuje recenzowaną publikację.

Kosmiczne tajemnice Majów

Autor: Erich von Daniken
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2012
Liczba stron: 272
Format: 175x245 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324144327
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,80 zł


blog comments powered by Disqus