Recenzja książki "Cyrk nocy"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Patrycja Ziemińska
28 września 2012

"Cyrk nocy" to osobliwa książka. Budząca zdziwienie, ale także zadziwienie. Operuje wieloma nietypowymi rozwiązaniami na wielu płaszczyznach: fabularnej, narracyjnej, gatunkowej. Zręcznie wymyka się kategoryzacji i ciężko przypisać jej jakiekolwiek etykietki, trudno określić grupę docelową czy wskazać tradycję literacką, w którą się wpisuje.

Jednak pomimo wszystkich tych zastrzeżeń i krytycznoliterackiego zakłopotania, "Cyrk nocy" absolutnie zachwyca. To opowieść o nietypowym przedsięwzięciu, tytułowym cyrku objazdowym, który przemienia się w arenę zmagań dwóch magików. Zasady ich rywalizacji nie są - i nigdy nie będą - do końca jasne. Marco i Celia wiedzą tylko, że ich zadaniem jest wykazać pełnię swojego talentu w obrębie cyrku, nie w iluzorycznych pokazach, lecz w magicznej otoczce i niesamowitych projektach całego cyrku.

Na kartach zapisanych przez Erin Morgenstern toczą się w zasadzie dwie historie. Relacja z pełnego niejasności pojedynku między Marco i Celią to jedna z nich. Mówi ona nie tylko o kompetycji między magikami, ale jest także opowieścią o samej magii, o miłości i chorej ambicji. To dobra historia, trudna, ale pokrzepiająca. Równolegle do niej toczy się historia cyrku. Nie ma ona tak wyraźnej fabuły, a jednak cyrk jest, żyje własnym życiem: rodzi się, rozwija i (prawie) umiera. Opisy onirycznej architektury i surrealistycznych atrakcji dominują w powieści. Ta misterna tkanina słów i obrazów wciąga czytelnika bezustannie i stanowi o sile dzieła. Po każdym zachwycie nad fragmentem cyrku i uznaniem dla wyobraźni autorki, ta zaskakuje nas kolejnym namiotem, kolejną atrakcją jeszcze dziwniejszą od poprzedniej.

Pomimo wyraźnego wątku miłosnego skomponowanego z wątkiem magicznym oraz zanurzenia historii w świecie realistycznym (lecz naturalnie pięknym, jak zwykło się przedstawiać przełom XIX i XX wieku), książki tej nie należy uznawać za romans paranormalny. Klasyfikacja taka byłaby ogromną krzywdą, nie tylko ze względu na niski pułap artystyczny tego gatunku, ale przede wszystkim ze względu na kompletną nieprzystawalność "Cyrku nocy" do tego typu literatury. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że oto w ogóle nie mamy do czynienia z literaturą fantasy (tak samo, jak nie uznajemy za fantasy baśni Andersena). Jest to, owszem, powieść fantazyjna, lecz nie fantastyczna.

Unikalność świat(k)a wykreowanego przez Morgenstern przekłada się także na niecodzienność języka, jakim się posługuje. Krótkie zdania w czasie teraźniejszym początkowo dziwią i - być może - drażnią, lecz z czasem wydają się idealnie pasować do treści. Stronicowe wstawki pisane w drugiej osobie liczby pojedynczej ("Bardzo niewiele ludzi towarzyszy Ci podczas przechadzki po Le Cirque des Reves o tej porze, tuż przed świtem") są, jak na powieść popularną, rozwiązaniem mocno awangardowym. Ich niewielka ilość pozwala jednak traktować je jak zdobienia wieńczące całość i w tej roli, w tej dawce sprawdzają się dobrze.

Wszystko to sprawia, że "Cyrk nocy" jest powieścią, obok której nie sposób przejść obojętnie. I potwierdza to praktyka, bo powieściowy debiut Erin Morgenstern z zaledwie ubiegłego roku osiąga ogromną popularność na Zachodzie. A teraz z pewnością osiągnie ją także w Polsce.

Cyrk nocy

Autor: Erin Morgenstern
Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
Wydawnictwo: Świat Książki
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2012
Tytuł oryginalny: The Night Circus
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 432
Format: 135x215 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788327300751
Wydanie: I
Cena z okładki: 9,99 zł


blog comments powered by Disqus