Recenzja książki „Furtka do ogrodu wspomnień”

Autor: Bool
9 grudnia 2007

Oto przed nami piąta odsłona przygód prywatnego detektywa przyszłości, Owena Yeatesa. EuGeniusz Dębski najwyraźniej lubi ten cykl, ponieważ jest to tak naprawdę jedyna seria tego autora i regularnie dopisuje on nowe części. A jak prezentuje się najnowsza, czyli Furtka do ogrodu wspomnień?

Właściwie nie taka najnowsza, co Dębski wyjaśnił w posłowiu książki. Furtka została napisana już przed laty, lecz wskutek splotu przypadków maszynopis zaginął, dopiero niedawno wrócił do autora w postaci którejś już kserokopii. W międzyczasie ukazała się szósta, a także siódma część.

W tej główny bohater otrzymuje nietypowe zlecenie pod koniec urlopu, który spędza w Holandii. Przyjmuje je dość niechętnie, wkrótce zaczyna żałować, gdyż sprawa okazuje się dużo większa, niż z początku się wydawała, Yeates kilkakrotnie cudem uchodzi z życiem. Czy gra okaże się warta świeczki?

Na tylnej stronie okładki można przeczytać kilka entuzjastycznych opinii, wychwalających przede wszystkim styl autora. I faktycznie, język EuGeniusza Dębskiego jest wyśmienity, barwny, pełen celnych i często zabawnych spostrzeżeń, porównań, (auto)ironii. Narracja w książce w około 98% jest w pierwszej osobie, czytelnik patrzy na świat oczami samego Yeatesa i poznaje jego myśli, wśród których jest mnóstwo perełek takich, jak ta, cyt.: „Gdyby ich osłupienie dało się przerobić na kilowaty, mógłbym na kilka lat odłączyć dom od sieci”. Niżej podpisany doskonale pamięta, że podobnymi zdaniami charakteryzowali się chociażby „Władcy nocy, złodzieje snów”, należący do tego samego cyklu o Owenie Yeatesie.

O ile forma Furtki jest rewelacyjna, o tyle treść już niestety mniej. Książka liczy sobie zaledwie 200 stron, co już samo w sobie jest małym minusem. Natomiast cały wątek kryminalny, choć nie najgorzej pomyślany, raczej nie ma w sobie niczego nadzwyczajnego, szczególnie przykuwającego uwagę. Pod tym względem książka nie wyróżnia się z całej serii. Ponadto jest to kryminał z elementami fantastyki, a tej ostatniej można by sobie życzyć więcej. Za to akcji nie brakuje, praktycznie bez przerwy coś się dzieje, bohater wpada w tarapaty i się z nich wyplątuje, jednocześnie dochodząc powoli do sedna sprawy.

Na pewno jest to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli pisarstwa EuGeniusza Dębskiego, a także powinna spodobać się czytelnikom lubiącym lżejsze kryminały, w których do końca nie wiadomo, o co dokładnie chodzi lub kto jest sprawcą. Nie polecam za to komuś, kto szuka mocnej fantastyki.

Owen Yeates #5 - Furtka do ogrodu wspomnień

Autor: Eugeniusz Dębski
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 2/2007
Seria wydawnicza: Bestsellery polskiej fantastyki
Liczba stron: 200
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60505-29-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 6,99 zł


blog comments powered by Disqus