Recenzja książki "Bóg Imperator Diuny"

Autor: Wojciech Kobza
Korekta: Bool
27 kwietnia 2009

Dom wydawniczy Rebis uraczył nas kolejną częścią jednej z największych sag w historii science-fiction, kanonicznego wręcz dzieła, któremu na imię „Diuna”. Tym razem mamy do czynienia z czwartą częścią kronik autorstwa Franka Herberta, a więc z „Bogiem Imperatorem Diuny”. Dodajmy, że ta część uznawana jest przez wielu za najlepszą.

Nie trzeba za bardzo rozpisywać na temat wyglądu tego wydania, gdyż Ci, którzy widzieli poprzednie części, wiedzą, czego się spodziewać. Gruba okładka, rysunki Wojciecha Siudmaka wewnątrz, dobry papier, dobre tłumaczenie i wygodna w czytaniu książka – to cały obraz tej pozycji. Jeśli ktoś posiada wcześniejsze tomy, musi przyznać, że widok ich równo stojących na półce sprawia radochę.

„Bóg Imperator Diuny” to zapis historyczny, odnaleziony półtora tysiąca lat po śmierci syna Paula Atrydy. Leto Atryda, który pod koniec poprzedniego tomu – „Dzieci Diuny” – zrobił krok, którego jego ojciec się bał, postanawia wprowadzić ludzkość na Złoty Szlak. Okupione zostaje to jego powolną przemianą w człowieka-czerwia. W jego zdeformowanych dłoniach znajduje się cały wszechświat. Oczywiście jego władza nie obejmuje do końca wszystkich. Są pewne stowarzyszenia i organizacje, których celem jest jego usunięcie. Chociażby Bene Gesserit, Gildia Kosmiczna i Tleilaxanie nie ustają w wysiłkach by pozbyć się znienawidzonego władcy. Lecz jego dar widzenia przyszłości uniemożliwia im jakikolwiek ruch. Pomimo tych wszystkich przeciwności, tworzą kolejną intrygę, prowadząca do upadku Boga Imperatora.

Frank Herbert całą historię Leta Atrydy opisał jako jego wspomnienia zachowane w kryjówce Dar-es-Balat. Dzięki temu dostajemy dokładny opis myśli i uczuć człowieka-czerwia. W tym tomie pierwszy raz mamy do czynienia ze sporym przesunięciem czasu akcji. Okres schyłkowy panowania Leta II to trzy i pół tysiąca lat po jego przemianie, a zapis wszystkich tych wydarzeń odczytywany jest półtora tysiąca lat po jego śmierci! Od poprzedniego tomu minęło więc aż pięć tysięcy lat. Autor bardzo umiejętnie pokazuje różnice w kulturze, krajobrazie i ludziach, jakie zaszły w ciągu tych mileniów. Nawet nazwy niektórych miejsc zmieniły się, przykładowo Arrakis jest teraz znana jako Rakis.

Książka to wspaniały zapis ostatnich chwil władcy, który, spodziewając się swego upadku, podąża cały czas tą samą, obraną wcześniej drogą, znając dzięki swej wizji przyszłości to, co nastąpi, gdy on już przestanie istnieć. Wie, że tak musi się stać i godzi się na to, pomimo wewnętrznego sprzeciwu. Również ciekawym elementem jest przedstawienie dalszych losów rodziny Atrydów, gdyż sam Leto nie jest w stanie spłodzić potomstwa. W książce spotkamy się również z kolejnymi gholami Duncana Idaho, które giną często, ale następcy są lojalnie dostarczani przez Tleilaxan. Dlaczego? Na to pytanie znajdziemy odpowiedź między okładkami.

„Bóg Imperator Diuny” to powieść, której naprawdę trudno coś zarzucić. Jest to zdecydowanie najbardziej sugestywna ze wszystkich części Kronik Diuny, a w dodatku ekskluzywne wydanie podwyższa jej wartość. Całokształt sprawia, że z lubością siada się do tej książki i zagłębia w historię najbardziej niecodziennego władcy, który jest osobą (bo trudno tu mówić stricte o człowieku) pełną paradoksów. Warto oglądać jego zmagania nie tylko z samym sobą, ale również z otoczeniem, a także poczuć brak zrozumienia i samotność, które stały się jego udziałem.

Czwarta część „Kronik Diuny” to naprawdę solidna lektura, skupiająca się na postaci głównego bohatera, ale również ukazująca machinacje innych w celu jego obalenia. Zagłębiając się w nią pierwszy raz, czytelnik do samego końca nie jest pewny, jak potoczą się losy. Lecz kiedy już skończy ostatnią stronę i pozna prawdę, z pewnością stwierdzi, iż czas poświęcony tej książce nie był stracony. A nierzadko bywa tak, że powraca się do niej, by jeszcze raz przyjrzeć się bogu imperatorowi Diuny i jego ciekawemu życiu.

Kroniki Diuny #4 - Bóg Imperator Diuny - Wydanie specjalne z ilustracjami Wojciecha Siudmaka

Autor: Frank Herbert
Okładka: Wojciech Siudmak
Tłumaczenie: Marek Michowski
Ilustrator: Wojciech Siudmak
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 3/2009
Tytuł oryginalny: God Emperor of Dune
Rok wydania oryginału: 1981
Liczba stron: 488
Oprawa: twarda z obwolutą
ISBN-13: 978-83-7301-846-4
Cena z okładki: 55,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus