"Liber 31" - recenzja

Autor: Kormak
25 stycznia 2006

Charles Stanfield Jones był wschodzącą gwiazdą w środowisku osób zajmujących się okultyzmem. To, że sam Aleister Crowley nazywał go swoim magicznym synem jest tego najlepszym dowodem. Ostatecznie jednak według niego Jones upadł w Otchłań i został Czarnym Bratem, ponosząc klęskę na drodze do oświecenia. Chociaż Jones pozostawił po sobie nieliczne teksty, cieszą się one wielką estymą wśród znawców tematu. Jones twierdził, że odkrył klucz do interpretacji Księgi Prawa Crowleya, jego najsłynniejszego dzieła, księgi objawionej thelemy. Swoje rewelacje, będące rezultatem serii mistycznych objawień Jones opublikował (pod swoim magicznym imieniem Achad - co po hebrajsku oznacza zjednoczenie) w książeczce, którą zatytułował Liber 31. I chociaż sam Crowley zakazał spekulacji nad zawartością Księgi Prawa, to Liber 31 zrobiła na nim tak wielkie wrażenie, że uznał ją za dzieło kluczowe dla interpretacji tego tekstu. Pod wpływem odkryć Achada zmienił również oryginalny tytuł Księgi Prawa z Liber L vel Legis na Liber AL vel Legis. Dzięki staraniom LAShTAL Press możemy poznać ten niezwykły tekst w polskim języku, opatrzony wstępem, który przybliży nam postać autora i kulisy wydarzeń, które doprowadziły do jego powstania.

Liber 31 posiada strukturę dziennika czy też pamiętnika i w rzeczy samej tym właśnie jest. Są to zapiski przemyśleń (czy jak kto woli, objawień) Fratra Achada na temat fragmentów Księgi Prawa Aleistera Crowleya. Notatki pochodzą z okresu między 22 września a 19 października, który był niezwykle intensywnym i dramatycznym pod względem duchowym momentem w życiu Achada. Czasem jest to tylko kilka chaotycznych zdań, napisanych w stanie wyraźnego podekscytowania, innym razem są to dłuższe, metodyczne wywody. Ksiązka zawiera głównie mistyczne spekulacje nad kabalistycznym Drzewem Życia, więc czytelnik powinien posiadać chociaż pobieżną wiedzę na temat kabały, by w ogóle zorientować się, o czym autor pisze. Podobnie ma się rzecz z Księgą Prawa – jej znajomość jest niezbędna (LASHTAL Press wydało ją u nas w 2004 roku).

Jak najprościej wytłumaczyć to, o czym pisze Frater Achad w swojej książce? Rozkłada on na czynniki pierwsze interesujące go zdania z Księgi Prawa i poddaje każde słowo szczegółowej analizie. Pełno tu oszałamiających skojarzeń i skomplikowanych liczbowych operacji. Autor przestawia litery w słowach, dokonuje ich dekonstrukcji, doszukuje się w nich nowych znaczeń. Dla czytelnika, który nie miał nigdy do czynienia z kabalistycznymi spekulacjami, może to wydać się śmieszne i niezrozumiałe. Takim osobom ponownie radzę poczytać co nieco o kabale, numerologicznej egzegezie i gematrycznej wartości słów. Pod pozorem chaosu kryje się tu bowiem wiele inspirujących myśli i zadziwiających odkryć, które mogą pchnąć czytającego do własnych poszukiwań. Tak było w moim przypadku, kiedy czytając mimowolnie na kartce papieru zacząłem przestawiać litery w różnych słowach... Niezwykle istotne z punktu widzenia zajmujących się thelemą są spostrzeżenia Achada dotyczące znaczenia liczb 31, 93 czy 418. To właśnie te fragmenty sprawiły, że Aleister Crowley doszedł do wniosku, że dziecko Otchłani z Księgi Prawa to nie kto inny, a właśnie Frater Achad!

Liber 31 jest dziennikiem niezwykłej wewnętrznej podróży autora na skraj szaleństwa, podczas której jak sam pisze przekroczył i zniszczył Rozum. Fascynująca to, choć niełatwa w obiorze lektura. To rzadka okazja wglądu w mistykę dnia codziennego jednej z najważniejszych postaci Magicznego Odrodzenia XX wieku. Może to dziwne skojarzenie, ale stan umysłu Achada przywodził mi na myśl bohatera filmu Pi (reż. Darren Aronofsky), którego badania przecież wcale nie odbiegały daleko od poszukiwań, jakich podjął się autor Liber 31.

Na osobną pochwałę zasługuje forma wydania książki. Twarda oprawa, złote tłoczone litery na okładce, gruby papier doskonałej jakości. Czcionka przywodzi na myśl maszynopis, co niewątpliwie jest próbą oddania ducha oryginału tekstu. Niezwykle staranne wydanie zmusza także do poszanowania samej książki jako przedmiotu. Może być ona łakomym kąskiem dla kolekcjonerów , choć mam nadzieję, że kupującymi będzie kierować przede wszystkim głód wiedzy.

Nie jest to z pewnością książka skierowana do masowego odbiorcy. Wydaje się jednak, że tak hermetyczny tekst nie trafia w niepowołane ręce. Liber 31 to cenna pozycja w kolekcji każdego, kto interesuje się zachodnią tradycją magiczną, a szczególnie thelemą. Radzę się pospieszyć, bo nakład wynosi zaledwie 200 sztuk...

Liber 31

Autor: Frater Achad
Tłumaczenie: Krzysztof Azarewicz
Wydawnictwo: LAShTAL Press
Wydanie polskie: 12/2005
Tytuł oryginalny: Liber 31
Liczba stron: 54
Format: 15 x 21 cm
Oprawa: twarda, obwoluta
Wydanie: Pierwsze
Cena z okładki: 33 zł


blog comments powered by Disqus