"Dlaczego kierowcy ciężarówek z drewnem wstają wcześniej niż adepci Zen" - recenzja tomiku poezji

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
25 czerwca 2013



Poezja to orzeł doświadczenia


Nie jest tak, że Gary Snyder, uznany, ceniony i nagradzany amerykański poeta, nie był obecny w polskiej poezji. Jego wiersze pojawiały się w tłumaczeniach, rozsiane jednak po różnych miejscach, magazynach czy publikacjach amatorskich. Dopiero zbiór Dlaczego kierowcy ciężarówek z drewnem wstają wcześniej niż adepci Zen wydany przez Znak udostępnia większą dawkę Snyderowskiej poezji. Późno, bo ponad czterdzieści lat po jego artystycznym debiucie. Ale jak wiadomo – lepiej późno, niż wcale.

Na zbiór składają się utwory z dziesięciu tomów poetyckich Snydera, od wydanego w 1959 Riprap (w zasadzie pełen tytuł tomu brzmiał Riprap and Cold Mountain Poems) po opublikowany w 2005 Danger on Peaks. Przekładów dokonali Mirosław Drabczyk, Mieczysław Godyń, Julia Hartwig, Zygmunt Krukowski, Czesław Miłosz, Grzegorz Musiał, Tadeusz Sławek, Adam Szostkiewicz, Andrzej Szuba i Teresa Tryszkowska. Pomimo tej rozległości czasowej i licznego składu translatorskiego, tom wydaje się zaskakująco spójny i jednorodny.

Poezja ujęta między okładki Dlaczego kierowcy ciężarówek z drewnem wstają wcześniej niż adepci Zen jest z jednej strony czymś, czego możemy się spodziewać, z drugiej – zaskoczeniem. Jej przewidywalność bierze się z udziału Snydera w ruchu Beat Generation, współpracy z Ginsbergiem, obecności na łamach Włóczęgów Dharmy Kerouaca i tak dalej. Zgodnie z tym jest to poezja naśladująca mowę, odchodząca od poetyki opartej na rytmie czy rymie, antysystemowa w poetyckim sensie tego słowa. Jednocześnie dostrzegalna jest inspiracja literaturą Dalekiego Wschodu. Krótkie wersy, obrazowość i próba wywołania u czytelnika specyficznego wrażenia czegoś pomiędzy przemijalnością a obecnością to właśnie elementy wschodniego dziedzictwa kulturowego, ulubione przez zachodnich poetów.

Zaskakująca natomiast jest wyraźnie indywidualna filozofia Snydera. Jest on bez wątpienia przedstawicielem kontrkultury, skłóconym z głównym nurtem konsumpcjonistycznego życia, lecz nie jest rewolucjonistycznym aktywistą. Nie nawołuje do walki z Babilonem, nie tylko dlatego, że korzysta z innych kręgów kulturowych przy budowaniu swych metafor. Snyder przede wszystkim afirmuje. Jego afirmacja życia, prostoty, natury wypełnia poezję i staje się dużo silniejsza w wyrazie niż spodziewana krytyka technokracji. Łącząc buddyzm szkoły Zen z wierzeniami rdzennych mieszkańców Ameryki, poeta buduje prosty obraz świata, w którym człowiek percypuje otaczającą go przyrodę, przez co jest w środku uwagi, lecz nie daje mu to w żadnym wypadku prawa do zawładnięcia tą przyrodą. Próba taka skazana jest na podwójną porażkę: cywilizacyjną, doprowadzającą do ekologicznego upadku, oraz humanistyczną, w której na rzecz automatyzacji zatraca się człowieczeństwo.

Sympatycy XX-wiecznej poezji powinni sięgnąć po Dlaczego kierowcy ciężarówek z drewnem wstają wcześniej niż adepci Zen. Odnajdą tam doskonały balans pomiędzy przekraczaniem utartych form wersykalnych a wciąż obecnym sensem i zaangażowaniem ideowym. Wiersze Snydera nie są tylko ładnymi obrazkami czy typowymi dla haiku i chińskiej poezji refleksjami nad obecnością człowieka zakotwiczonego w świecie natury. To poezja odpowiedzialności. Nie ma w niej pustelniczego wycofania, zamiast tego poeta proponuje ekologiczną alternatywę dla pędzącego kapitalizmu. Poruszające i odświeżające zarazem.
 

Dlaczego kierowcy ciężarówek z drewnem wstają wcześniej niż adepci Zen

Autor: Gary Snyder
Tłumaczenie: Adam Szostkiewicz
Wydawnictwo: Znak
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 4/2013
Liczba stron: 159
Format: 148 x 226 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788324021116
Wydanie: I
Cena z okładki: 36,90 zł


blog comments powered by Disqus