George Gilder "Bogactwo i ubóstwo" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
29 marca 2015

Moralność pieniądza

Książka George'a Gildera Bogactwo i ubóstwo to bardzo entuzjastyczny wykład idei kapitalizmu. Ta książka, wydana w oryginale na początku lat 80., bardzo spodobała się wielu wpływowym Amerykanom, z których ideami współbrzmiała (wśród nich był m.in., między innymi ówczesny prezydent Ronald Reagan), i za ich rekomendacją osiągnęła rekordy popularności wśród publikacji ekonomicznych.

Gilder określa kapitalizm jako system oparty na dawaniu, a nie braniu, co jest często mylone przez jego przeciwników. Oczywiście w kapitalistycznym dawaniu tkwi nadzieja (czy raczej wiara) w to, że pewnego dnia inwestycja się zwróci i przyniesie zysk, jednak bez precyzyjnych warunków tego zysku ustalanych na wstępie. Tylko tak pojmowany kapitalizm ma sens, ponieważ ustawiczne branie, będące niczym innym jak tylko próżną chciwością, zatrzymuje zgromadzone środki i uniemożliwia wzrost (ujmowany w skali ponadjednostkowej).

W Bogactwie i ubóstwie George Gilder kreśli moralne podstawy kapitalizmu. Udowadnia, że ten system gospodarczy, który często przedstawia się jako bezwzględny i krwiożerczy, jest w istocie oparty na wartościach moralnych oraz umowie społecznej je respektującej. Na przykład wszyscy musimy zgodzić się, że kradzież jest zła, że nie wolno kłamać i oszukiwać oraz że użycie siły nie jest uznawanym środkiem do zdobycia celu. Dopiero w takich warunkach można mówić o kapitalizmie.

Gilder mówi również o ułomności ludzkiej natury - to założenie wpisane jest w kapitalizm. Chodzi o to, że nikt nie jest w stanie pojąć całej ekonomii i gospodarki, dlatego nie może być ona odgórnie sterowana (jak w socjalizmie), ale każdy obdarzony wolną wolą człowiek musi dzielić za nią odpowiedzialność. Z drugiej strony każda forma kontroli staje się jednocześnie niemoralna (przez namawianie do złego) i szkodliwa dla wzrostu gospodarczego. W wyniku opodatkowania podatnicy zaczynają czynić uniki skarbowe, kłamią, a nawet "rozbijają rodziny” (tzn. tworzą sztuczną sytuację, w której matka "samotnie” wychowuje dziecko, by uniknąć płacenia podatków).

Prawdziwe źródło bogactwa, zdaniem Gildera, leży w kreatywności, postępie technicznym, odkrywaniu nowych terytoriów ekonomicznych, nowych rynków zbytu (pomyślcie o tym, jak wielkim rynkiem od tamtego czasu stał się internet). Dlatego polityka państwa powinna stymulować kreatywność, zmniejszać ryzyko itd., znosząc zbędne regulacje i rządową biurokrację, która niepotrzebnie (nie przynosząc żadnych korzyści) pochłania czas i energię.

Bogactwo i ubóstwo ukazało się w 1981 roku, zawiera dane z lat 70., które dziś nie są już aktualne. Ponieważ ekonomia jest w dużej mierze nauką spekulatywną (zwykle nie możemy stwierdzić, że dane twierdzenie jest prawdą a zjawisko regułą), po 35 latach możemy spojrzeć na dzieło Gildera bardziej krytycznym okiem. Jego entuzjazm okazał się w dużej mierze chybiony. Większość pieniędzy przeszła z rąk klasy średniej do kieszeni superkorporacji. Rozwój, tak wywyższany przez autora,  jest dziś celowo blokowany, aby wcześniej stworzona słabsza technologia miała czas na sprzedanie się. Nawet demokracja, ten pozorny sojusznik kapitalizmu, została poważnie nadwątlona i stoi w obliczu zagrożenia przez plutokrację – rządy bogatych. Entuzjazm, jaki przyświecał pisaniu Bogactwa i ubóstwa i w latach 80. towarzyszył budowniczym kapitalizmu, powinien dziś zostać poważnie zweryfikowany.

Bogactwo i ubóstwo

Autor: George Gilder
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 2/2015
Tytuł oryginalny: Wealth and Poverty
Liczba stron: 508
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788377854952
Wydanie: II
Cena z okładki: 45,00 zł


blog comments powered by Disqus