Graham Masterton "Kostnica" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
11 czerwca 2015

Masterton jak zwykle

Kostnica należy do stosunkowo wczesnej fazy twórczości Grahama Mastertona. Wydana pod koniec lat 70. XX wieku, doczekała się licznych wznowień także na polskim rynku wydawniczym. Wciąż cieszy się dużą popularnością i jest to pewna zagadka, bo w istocie realizuje wytarty do granic możliwości schemat fabularny pojawiający się często nie tylko u samego Mastertona, ale w horrorach tamtego okresu w ogóle.

Tym razem ludzkość staje przed zagrożeniem ze strony indiańskiego demona imieniem Kujot. Odradza się on powoli w domostwie pewnego miłego staruszka, który nie za bardzo wie co zrobić z faktem, że jego dom zaczął... oddychać. Postanawia udać się z tym problemem do wydziału sanitarno-epidemiologicznego, gdzie spotyka Johna Hyatta. John postanawia pomóc, lecz przyczyna dziwnego zjawiska, którą odkrywa, będzie dużo poważniejsza, niż szczury czy karaluchy.

Oczywiście John nie wierzy w demony. To typowa zagrywka Mastertona i większości autorów tego typu prozy, która w zasadzie zachowała całkiem niezłą kondycję również we współczesnej literaturze. Bohater-sceptyk napotyka na zło, które nie mieści sięw logicznie poukładanym, racjonalnym świecie. Zagraża więc ono podwójnie - w sensie dosłownym, jako moc niszczycielska, ale też metaforycznie: jako czynnik zaburzający samą (racjonalną) strukturę rzeczywistości. Okazuje się bowiem, że wierzenia rdzennych Indian nie są wcale fikcyjne, więcej nawet: zjawiska stanąwiące o ich realności mogą powrócić i zagrozić potomkom białych konkwistadorów. Ten polityczny pazur staje się bardzo wyraźny u brytyjskiego pisarza, który bez większych oporów krytykuje społeczeństwo zza oceanu.

Dalej mamy wszystko, co znamy z kart innych powieści Mastertona: zbiera się różnoraka grupa przyjaciół Hyatta, która wspólnymi siłami odkrywa sposób na powstrzymanie zagłady. Zmierza to do kulminacyjnej sceny, by zakończyć się, cóż, typowo dla tego pisarza. Po drodze będą jeszcze seks, flaki, opętania, seks z udziałem opętania - jak u Mastertona. Nic zaskakującego, wszystko modelowo.

I co? I jak? I fajnie! Kostnica nie jest wybitnym dziełem i wcale nie musi za takie uchodzić. Literatura jednak nie za każdym razem celuje w wyżyny kunsztu. Masterton ma na swoim koncie kilka (mniej lub bardziej udanych) eksperymentów literackich (jak np. Anioł Jessiki), ale Kostnica jest zwykłym czytadłem. Za to czytadłem niezłym, choć zapomina się o nim chwilę po zamknięciu książki. To króciutka powieść, jakieś 180 stron tekstu, który wciąga i pozwala zająć się lekturą przez kilka godzin. Dobra do podróży, poczekalni u lekarza czy innej okazji, przy której musimy skrócić sobie czas.

Kostnica

Autor: Graham Masterton
Tłumaczenie: Elżbieta Krajewska
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 7/2013
Tytuł oryginalny: Charnel House
Rok wydania oryginału: 1978
Liczba stron: 196
Format: 130x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378184508
Cena z okładki: 27,90 zł


blog comments powered by Disqus