"Panika" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
25 maja 2014

 
Powieść z Warszawą w tle
 
Rodzina Jacka Wallace'a, głównego bohatera Paniki, do niedawna nosiła nazwisko Walach i zamieszkiwała tereny Polski. Jack wraz z żoną przenieśli się do stanów. Agnieszka zmarła na raka i zostawiła bohatera z synem Sparkym, cierpiącym na zespół Aspergera. Życie Jacka nie było łatwe, choć dość monotonne, odmierzane pracą w restauracji, przelotnymi romansami i opieką nad dzieckiem. Sytuacja zmieniła się szybko, kiedy jedyny przyjaciel Sparky'ego popełnia samobójstwo na obozie harcerskim, a wraz z nim kilkunastu innych chłopców i opiekunów.
 
Za namową syna, Jack udaje się na miejsce masakry, gdzie trafiają na trop nadnaturalnej przyczyny samobójstw. Równocześnie znajdują pamiętnik przodka Jacka, Grzegorza Walacha, który zginął samobójczą śmiercią w czasie II wojny światowej na terenie Puszczy Kampinoskiej. Podejrzewając związek między tragedią w Ameryce a dawnymi wydarzeniami w Polsce, bohaterowie udają się do Warszawy, by z pomocą pracownika tamtejszego uniwersytetu zbliżyć się do rozwiązania przerażającej tajemnicy.
 
Ukłon, jaki Graham Masterton czyni w stronę polskich czytelników, jest tyleż wyraźny, co zbijający z tropu. Panika bowiem wydaje się odbiorcy z kraju nad Wisłą wyjątkowa, właśnie ze względu na lokalizację (części) fabuły. Nie często zdarza się, by pisarz światowego formatu, jakim jest Masterton, wspominał choćby o Polsce w swojej powieści. Ta wzmianka – tu dodatkowo rozbudowana do umiejscowienia części akcji oraz pochodzenia bohaterów – łechce nasze narodowe ego i przyciemnia trochę fakt, że Panika jest utworem bardzo szablonowym. Samotny bohater zmagający się z osobistymi problemami trafia nagle na trop pewnej tajemnicy. Początkowo sceptyczny, prowadzi prywatne dochodzenie, w trakcie którego rzeczy stają się jeszcze dziwniejsze, aż do momentu, w którym wreszcie zaczyna akceptować paranormalną naturę rzeczy. Wtedy to dopiero może odpowiednio rozpoznać zagrożenie i podjąć próbę jego unicestwienia. Po drodze oczywiście pojawia się piękna kobieta, trochę seksu, trochę makabry – nihil novi dla Mastertona. Wszystko to już było, nie raz i nie dwa. Pod tym względem Panika, wydana w oryginale już w 2013 roku, rozczarowuje.
 
Z drugiej strony to naprawdę dobrze napisana powieść, nawet jeśli oparta o wyświechtany schemat fabularny. Jest dobra kompozycyjnie, językowo bez zarzutów, zakończenie na wysokim poziomie. Do tego Masterton umiejętnie dawkuje napięcie. Wbrew tytułowi, strach (ten czytelniczy) nie pojawia się gwałtownie. Jesteśmy raczej wprowadzani w narastające poczucie zagrożenia. To bardzo angażująca emocjonalnie lektura. Otwiera się też na doznania intelektualne. Przypomina nieco opowiadanie Wielki bóg Pan Arthura Machena, w tym sensie, że istota zagrożenia czyhającego na bohaterów, nie jest jednoznaczna. Przez większą część lektury można ją rozumieć rozmaicie: racjonalnie, mitologicznie, symbolicznie, mistycznie. Zakończenie pozostaje już mniej otwarte, ale rekompensuje to swoją przewrotnością.
 
Panika jest zatem książką typową w dorobku Mastertona, ale jednocześnie typowo dobrą. Nie można spodziewać się po niej niczego nowego, ale w starych schematach realizuje całkiem dobrą historię. Zresztą przez Puszczę Kampinoską i wszystkie rodzime elementy, dla polskiego czytelnika to i tak "pewniak".

Panika

Autor: Graham Masterton
Tłumaczenie: Piotr Kuś
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 7/2013
Liczba stron: 336
Format: 135x215 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788375109986
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus