Greg Egan "Diaspora" - recenzja książki

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Beata Liwoch
24 marca 2015

Wyczerpująca gimnastyka mózgu

Elektron. Proton. Czarna dziura. Teoria względności. Czy te pojęcia wydają się znajome? To dobrze. A bozon, neutrino, teoria strun, kolaps jądra, sfera Dysona? Są już… trudniejsze. A zrozumienie tych i podobnych będzie konieczne do bezbolesnego przejścia przez Diasporę, jedną z nowych powieści w serii Uczta wyobraźni MAGa. Można zaryzykować też stwierdzenie - że najtrudniejszej ze wszystkich, które dotąd w niej wydano.

Fabułę powieści Grega Egana można streścić tak naprawdę w kilkunastu słowach. Diaspora opowiada o cywilizacji post-ludzi, cyfrowych bytów, które po katastrofie na Ziemi zaczynają szukać nowego miejsca do życia, wysyłając tytułową Diasporę, swoje klony, w różne zakątki wszechświata. To, co w tej książce niezwykłe, kryje się jednak poza głównym wątkiem. 

Czytelnika uderza na pewno konstrukcja świata przyszłości. Przede wszystkim współistniejące za setki lat istoty ludzkie, często po daleko posuniętych modyfikacjach genetycznych, czyli gleisnery - byty w ciałach androidów, samoświadome i ludzkie, ale wywodzące się z SI, oraz obywatele polis (wirtualnych środowisk), byty całkowicie cyfrowe, powstające w sposób symulujący biologiczny dobór genów z puli gatunku. Skupiamy się na tych ostatnich, początkowo zwłaszcza na "sierocie" - obywatelu polis, który nie ma rodziców jak inni, a powstaje z całkowicie losowo dobranych parametrów. 

Wizja ludzkości, która porzuciła eksplorację kosmosu dla poszukiwania prawd o fizyce, chemii, biologii na Ziemi, jest fascynująca. Wprowadzane później wątki filozoficzne, ale także teorie fizyczne i silny nacisk na transhumanizm mogą zasiać zamęt w głowie niejednego czytelnika. Nie da się ukryć, że Diaspora to powieść bardzo dokładnie przemyślana; świadczy o tym także (bardzo przydatny) aneks na końcu - krótki słownik terminów naukowych (również tych przekształconych lub stworzonych przez Egana) oraz kilka tytułów pozycji naukowych, na których się opierał. Tu należą się ogromne brawa zarówno dla tłumacza, Michała Jakuszewskiego, jak i dla redaktorów - ta powieść była zapewne technicznym koszmarem każdego pracownika wydawnictwa.

Jeśli znajdzie się czytelnik wystarczająco uparty, żeby doczytać do końca, na pewno nie pożałuje. Ale nie ukrywajmy - Diasporę większość odrzuci już na starcie. Nagromadzenie fachowego słownictwa, terminów informatycznych, naukowych, technicznych, do tego akcja postępująca co najmniej leniwie - pierwsze 50 stron może być straszne. Ci z czytelników, którzy naukami ścisłymi przestali interesować się po szkole średniej, mogą mieć problem z przebrnięciem przez początek (potem można się już przyzwyczaić). To powieść, którą można czytać z encyklopedią w ręku. Egan całej tej skomplikowanej naukowej maszynerii używa do podpuszczania czytelnika: czy bohaterowie to naprawdę tylko rodzaj sztucznej inteligencji? czy SI może być życiem? jak wygląda wszechświat? jak zakończy się życie biologiczne?

To wyczerpująca lektura. Jest trudna, ciężka, miejscami odrzucająca, zmusza do odkładania jej i poszukiwania odpowiedzi na stawiane pytania co kilkanaście stron, ale czytelnik z krwi i kości powinien dotrzeć do zakończenia i być w pełni usatysfakcjonowany. Bohaterowie są skomplikowani, ale interesujący, a główną postacią co i rusz jest ktoś inny. Obserwujemy Diasporę w różnych momentach wędrówki (zresztą przez pierwsze pół książki nie istnieje żadna Diaspora). Opracowane przez Egana teorie dotyczące podróży tunelami neutron-proton lub warstw wszechświata także wydają się bronić - na ile może to ocenić odbiorca, który fizyką interesuje się jedynie hobbystycznie i powierzchownie. Wizja postludzkości daje bardzo do myślenia. Ale - ponownie - całość jest trudna i wymagająca. Wspomnijmy też tylko na marginesie, że to także najładniej wydana książka z Uczty wyobraźni - od okładki nie można oderwać wzroku.

Czy warto przeczytać Diasporę? Tak, zdecydowanie. Wielbiciele hard SF, ambitnych powieści i pewnej dozy filozofii wrzuconej w fabułę mimochodem nie rozczarują się. Muszą jednak przygotować się na męczący seans z naprawdę ciężką lekturą.

Diaspora

Autor: Greg Egan
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo: Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2015
Seria wydawnicza: Uczta Wyobraźni
Liczba stron: 304
Format: 140x210 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788374805285
Wydanie: II
Cena z okładki: 39 zł
Materiały powiązane:




blog comments powered by Disqus