Grzegorz Kasdepke "Wielka księga uczuć" - recenzja książki dla dzieci

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Beata Liwoch
3 maja 2015

www.gildia.pl
Wielka księga uczuć.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 34,90 zł 49,90 zł
dodaj do koszyka

Ważna książka o trudnych sprawach

Wielka księga uczuć Grzegorza Kasdepke to w zasadzie zbiorcze wydanie jego czterech wcześniejszych książek: Tylko bez całowania! czyli jak sobie radzić z niektórymi emocjami, Kocha, lubi, szanuje... czyli jeszcze o uczuciach, Horror! czyli skąd się biorą dzieci oraz Drużyna pani Miłki, czyli o szacunku, odwadze i innych wartościach. Kierowana jest do dzieci w wieku przedszkolnym i stawia sobie edukacyjny cel w postaci wyjaśnienia uczuć, emocji i wartości w sposób zrozumiały dla młodego odbiorcy.

Zadanie, jakiego podjął się Kasdepke, nie jest łatwe. Spójrzmy prawdzie w oczy: nawet dorośli mają wielkie problemy z mówieniem o emocjach i uczuciach. Jest tak, bo kultura, w której żyjemy, coraz silniej akcentuje potrzebę kontroli, planowania i zadaniowości. Tymczasem emocje są trudne do opanowania i niemożliwe do przewidzenia. Z drugiej strony wielu ludziom brakuje języka, którym mogliby o uczuciach mówić. Wyrażanie emocji staje się sztuką, której uczą nas poradniki psychologiczne lub terapeuci, bo nie wykształciliśmy jej za młodu. Kasdepke próbuje przeciwdziałać temu społecznemu uwiądowi uczuć i pokazać dzieciom, czym one właściwie są, jak je odróżniać i jak sobie z nimi radzić.

Forma, jaką przyjął autor dla swojej pracy, jest bardzo przystępna. Ramą dla poszczególnych rozdziałów jest prosta historia pani Miłki, która zostaje właśnie zatrudniona w przedszkolu po to, by uczyć dzieci o uczuciach. Trzy części książki zbudowane są z krótkich rozdziałów-opowiadań, koncentrujących się na konkretnym zagadnieniu (tęsknocie, zazdrości, poczuciu winy, odwadze itp.). Czwarta część - Horror! czyli skąd się biorą dzieci - ma formę dłuższą i bardziej spójną fabularnie, koncentrując się na tytułowym problemie.

Ponieważ uczucia, emocje i wartości to pojęcia abstrakcyjne, wyjaśnienie ich dziecku nie jest łatwe. Kasdepke robi to jednocześnie na kilka sposobów. Sposób pierwszy to narracja opowiadania-rozdziału. Każda z historii (ok. 3-4 strony) ukazuje jakieś odczucie w praktyce, w życiowym kontekście przedszkolnych doświadczeń grupy podopiecznych pani Miłki. Następnie autor podaje definicję danego pojęcia, choć i ta przystosowana jest do młodego odbiorcy, bo przecież "wiedza zdobyta na studiach w niewielkim tylko stopniu pomaga w radzeniu sobie z przedszkolnymi problemami" (s. 15). Dalej znajdują się cenne "rady dla dzieci", w których autor podpowiada, jak zachować się względem danej emocji. Wskazówki te często odwołują się do pomocy dorosłych (rodziców, nauczycieli), a także dotyczą reagowania w obliczu cudzej krzywdy (pocieszania smutnych itp.). Na końcu znajdują się "rady dla dorosłych", które zostały pomyślane tak, by aktywizować dziecko i pogłębić jego dialog z rodzicami.

Wielka księga uczuć realizuje cel niezwykle ambitny i trudny. Ale robi to w sposób bardzo udany i przekonujący - jeśli możemy to przyznać z perspektywy czytelnika dorosłego. Jest świetnie napisaną, odpowiednio zabawną i niezwykle mądrą książką, którą warto polecać tak dzieciom, jak i ich rodzicom.

Wielka księga uczuć

Autor: Grzegorz Kasdepke
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2015
Liczba stron: 256
Format: 165x215 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788310126801
Wydanie: II
Cena z okładki: 49,90 zł


blog comments powered by Disqus