"Dlaczego wszyscy tak dużo gadają?" - recenzja książki "Tigana"

Autor: Kormak
23 października 2006

Nie, to nie biografia francuskiego piłkarza Jeana Tigany, a całkiem przyjemna, choć przydługa powieść fantasy.

Guy Gavriel Kay to kanadyjski pisarz, który jeszcze przed swoim debiutem literackim pomagał synowi J.R.R. Tolkiena w redagowaniu “Silmarilliona”. Mając to na uwadze, podszedłem do lektury “Tigany” z ostrożnością. Na szczęście moje obawy zostały szybko rozwiane, bo Kay nie należy do naśladowców twórcy “Władcy Pierścieni”. Wykreowany przez niego świat pozbawiony jest krasnoludów, elfów, orków i całej reszty sztampowych składników powieści fantasy. Co więcej, oparty został na realiach średniowiecznych Włoch i mimo obecnego pierwiastka magicznego bardziej kojarzy się z książką historyczną, dziejącą się co prawda na Ziemi, ale w alternatywnym wszechświecie.

Akcja rozgrywa się na Półwyspie Dłoni, przypominającym włoski but lub Peloponez. Kraina ta jest podzielona na dziewięć prowincji, które (oprócz jednej) zostały podbite przez dwóch potężnych czarodziejów, Brandina z Ygrathu i Alberica z Barbadioru. Obaj sprawują rządy twardą ręką i nawzajem trzymaja się w szachu, jeden niezdolny przeważyć szali zwycięstwa na swoją stronę. W tych realiach poznajemy garstkę bohaterów, których celem jest przywrócenie wolności swojej ojczyźnie. Szybko zdają sobie sprawę z tego, że pokonanie jednego tyrana oznaczać będzie, że drugi natychmiast wkroczy na jego miejsce. Jedynym wyjściem jest z rzecz z pozoru niemożliwa: doprowadzić do upadku obu czarodziejów jednocześnie. Tak rozpoczyna się misterna intryga.

To, co mile rozczarowuje, to wspomniane już wcześniej mocne osadzenie akcji w bardzo podobnej do normalnej rzeczywistości. Magia co prawda istnieje, ale przez większość czasu nie ma większego udziału w wydarzeniach, a bohaterowie radzą sobie za pomocą innych, tradycyjnych środków, takich jak spiskowanie, polityka czy, jeżeli zajdzie potrzeba, zwyczajna przemoc. Kay wprowadza spore grono postaci, każda z własną historią i motywacją. Żadna nie jest płaska, ma interesująca przeszłość i swoje miejsce w fabule. Klasyczny podział na złych (tyrani) i dobrzy (rebelianci) jest tylko pozorny. Taki Brandin przedstawiony został nie tylko jako potężny czarodziej i okrutny zdobywca, ale także jako mądry, rozważny władca, rozpaczający po stracie ukochanego syna i zakochany w jednej z kobiet ze swojego haremu. Z kolei spiskujący przeciwko niemu główni bohaterowie, mimo szlachetnych pobudek, nie cofają się przed skrytobójstwem, zdradą i największym nawet okrucieństwem. Nie ma tutaj płaskich, czarno-białych postaci, wszystkie raczej przedstawiono w różnych odcieniach szarości. I wcale nie jest oczywiste, po której stronie znajdzie się sympatia czytelnika.

Oprócz tych zalet “Tigana” posiada niestety wiele wad. Pierwszą jest długość: Kay uwielbia szczegółowo aż do przesady przedstawiać przeszłość każdej z postaci i dokładnie opisywać, co dana osoba w konkretnym momencie odczuwa. Większość z tego jest niepotrzebna i nie pozostawia czytelnikowi miejsca na wyciąganie własnych wniosków i refleksję. Autor wszystko wykłada wprost, a nasza wyobraźnia nie może sobie nawet popracować. Pisarze fantasy lubują się w zapisywaniu setek kartek, Kay powiela ten grzech, a “Tigana” spokojnie mogłaby być o jakieś 200 stron krótsza. Kolejnym zarzutem jest wszechobecny patos. Chociaż sami bohaterowie są twardzi i momentami bezlitośni jak czasy, w których przyszło im żyć, nieobce jest im filozofowanie i długie, łzawe, pompatyczne przemowy. Stanowi to dziwny kontrast i przeszkadza w lekturze, bo w wielu momentach o niczym innym nie marzyłem jak o tym, żeby jakaś postać przestała gadać i przeżywać, a zaczęła działać. Malomówność też ma przecież swoje zalety.

“Tigana” z początku nuży, po pewnym czasie wciąga, aby ostatecznie trochę rozczarować. Czas na przebrnięcie przez ponad 600 stron nie jest stracony, ale pozostaje uczucie niedosytu. I poczucie, że w rękach lepszego autora, ta książka mogłaby być czymś naprawdę specjalnym. Zamiast tego jedynie trochę wybija się ponad przeciętność.


 


 


Tigana

Autor: Guy Gavriel Kay
Wydawnictwo: Mag
Wydanie polskie: 7/2006
Liczba stron: 608
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7480-029-1
Cena z okładki: 35,00 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus