Bolitar – powrót. Recenzja książki "Obiecaj mi"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Patrycja Ziemińska
20 września 2012

Po sześciu latach lepszych i gorszych prób pisania powieści samodzielnych Coben powrócił w 2006 roku do swej kluczowej postaci, Myrona Bolitara. Jednak tu prezentuje się on zupełnie inaczej niż ten, którego pamiętamy z wcześniejszych siedmiu części. Świat się zmienił, stał się jakby gęstszy, mroczniejszy. Zmienił się sam Bolitar – jest dojrzalszy, bardziej nostalgiczny, jakby „ustatkowany”. Nadal jest obdarzony ciętym dowcipem. Wraz z wianuszkiem przedziwnych przyjaciół rozwija swój biznes – agencję REP MB, reprezentującą obecnie sportowców i aktorów. Niemniej, jako „przyciągający problemy”, może być pewien, że coś się wydarzy. A jak już się zacznie, dopadnie go istna plaga kłopotów.

Na wieść o zaginięciu pewnej nastolatki Myron wymusza na dwóch młodych przyjaciółkach obietnicę, że w razie jakichkolwiek kłopotów zwrócą się do niego o pomoc. Bez wiedzy rodziców. Nie wie, że za kilka dni ta obietnica postawi go w kręgu podejrzanych o to, co najgorsze. Tym bardziej że będą to podejrzenia rzucone przez przyjaciół. Bolitarowi nie pozostanie nic innego, jak znów przeprowadzić prywatne śledztwo, choć nie robił tego już od sześciu lat i wydawało się, że skończył z tym na dobre.
Dochodzenie nie będzie łatwe, bo mało kto mu wierzy, a ślady i poszlaki są nader wątłe. Sprawę utrudni sceptycyzm policji, konieczność trzymania się z dala rodziny oraz prywatne perturbacje. Do akcji wkroczy też pewien narwany gość z mafii, który myśli, że wiele może. Myśli, bo nie spotkał jeszcze nigdy wspólnika Myrona – Wina…

Wielowątkowa, wielopłaszczyznowa powieść, w której nie każdy staje się od razu podejrzanym.  Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu podobieństwa pomiędzy tą a pierwszą częścią z serii o Bolitarze, „Bez skrupułów”. Tu i tam w niewyjaśnionych okolicznościach ginie młoda dziewczyna, tu i tam Myron zaangażowany jest w sprawę z powodów bardziej osobistych niż zawodowych i wie, że obojętnie jak się ona skończy, w jego życiu zajdzie jakaś nieodwracalna zmiana.

Fakt, że dawna sekretarka, a obecnie wspólniczka Bolitara, Esperanza, wychodzi za mąż to najlepszy dowód na to, iż w prozie Cobena coś się wyraźnie zmieniło. Czyżby nieodwracalnie? Trudno orzec. Nie jest to już lekka powieść, tak „beztroska” jak wcześniejsze w cyklu. Więcej tu rozmyślań autoanalitycznych, podłoża psychologicznego, rozważań natury moralnej. No i zakończenie – równie zaskakujące, co wydumane. W efekcie otrzymujemy książkę nieco chyba przekombinowaną, choć napisaną jak zwykle sprawnie i ze stałymi elementami: znów pojawia się tu ten sam fatalizm i zdecydowane, uparte dążenie do prawdy, choćby najbardziej niewygodnej. No i niezawodny humor – głównie czarny.

Ktoś, kto lubuje się w specyficznym stylu Cobena, będzie tylko nieco zaskoczony, ale i usatysfakcjonowany. Ale jako książka „pierwszego kontaktu” z tym autorem „Obiecaj mi” sprawdzi się raczej słabo. Może to takie małe autorskie przetarcie po przerwie, wszak od czasu premiery tej powieści powstały już cztery kolejne tomy o Bolitarze!

Obiecaj mi

Autor: Harlan Coben
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros
Wydanie polskie: 7/2012
Tytuł oryginalny: Promise me
Liczba stron: 416
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788376596112
Wydanie: II
Cena z okładki: 32,80 zł



blog comments powered by Disqus