Ian Douglas "Star Carrier #4: Otchłań" - recenzja książki

Autor: Dawid "Fenrir" Wiktorski
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
20 kwietnia 2016

www.gildia.pl
Star Carrier #4 - Otchłań.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 24,40 zł 34,90 zł
dodaj do koszyka

Nie do końca kontynuacja

Kultura popularna przyzwyczaiła nas, że jeśli ludzkość napotyka na wrogo nastawioną obcą rasę, to na pewno stanie się to na terytorium Ameryki lub – jeśli twórcy sięgnęli myślami w dużo dalszą przyszłość – to żołnierze Stanów Zjednoczonych (lub ich administracyjnego następcy) będą mieli okazję rozpocząć pierwszą wymianę ognia w historii. I najczęściej wojny te kończą się zwycięsko dla, jakżeby inaczej, ludzkości. Wydawać zatem by się mogło, że czwarty tom Star Carriera, opowieści o galaktycznym konflikcie, będzie nudny – nic bardziej mylnego.

Otchłań rozgrywa się dwie dekady po wydarzeniach z Osobliwości. W wojnie z Sh’daar nastąpił punkt zwrotny, a ziemscy dowódcy poznali w końcu motywy obcych, które poskutkowały niechęcią dla dopuszczenia jakiejkolwiek rasy do osiągnięcia technologicznej osobliwości. Sytuacja wewnętrzna jest jednak mocno napięta – poszczególne frakcje coraz mocniej próbują wydrzeć sobie strefy wpływów.

Ian Douglas w pewien sposób odciął się od wydarzeń, które przedstawił czytelnikom na łamach poprzednich tomów. Akcja ma miejsce dwadzieścia lat po finale trzeciej części cyklu. Doskonale znani nam bohaterowie wspięli się po szczeblach politycznej i wojskowej kariery, a fabuła wymusza na autorze zmianę percepcji. Krótko mówiąc, od Otchłani galaktyczną wojnę poznajemy nie z perspektywy pilota myśliwca, a z fotela głównodowodzącego. Diametralnie zmienia to sposób postrzegania kolejnych kosmicznych batalii: nie znajdujemy się już w samym centrum wydarzeń wraz z bohaterem (chociaż nie braknie scen poświęconych bezpośrednio pilotom). Innymi słowy – dzieje się, chociaż inaczej niż w tomach poprzednich.

Trudno nie odnieść jednak wrażenia, że wraz ze zmianą perspektywy zmieniły się także priorytety autora. W Otchłani po raz pierwszy daje on odczuć czytelnikowi, że straty na wojnie są nieuniknione, a, co za tym idzie, jednostki sprowadzane są do roli statystyki. O ile w powieściach poprzednich naprawdę mogliśmy mówić o „namacalnych” stratach, tak w Otchłani zdają się one nie być niczym więcej, jak tylko standardowym raportem.

Nowym i istotnym aspektem dla fabuły jest polityka. Dotychczas ta pojawiała się tylko jako nikły dodatek w narracji, a na temat samej sytuacji politycznej na Ziemi nie było wiadomo zbyt wiele; ot, jakieś ogólniki i banały, które miały za zadanie bardzo szczątkowo nakreślić sytuację na naszym globie. Szkoda jednak, że autor nie poświęcił zbyt wiele miejsca temu zagadnieniu – a są to wydarzenia, które dość istotnie wpływają na całokształt przyszłych tomów i tego, w czym zmuszeni będą brać udział bohaterowie.

Im dłuższa seria, tym większe ryzyko, że pomysły się wyczerpią, a cykl zacznie się robić nudny (czego sztandarowym przykładem jest Xanth Piersa Anthony’ego – kilkudziesięciotomowa saga oparta dokładnie na tych samych elementach w każdym tomie). Otchłań jest zarazem bezpośrednią kontynuacją opowieści z tomów poprzednich, ale i jednocześnie otwarciem nowego rozdziału, w którym wiele rzeczy zostanie przepisane na nowo.

Innymi słowy? Otchłań to aż czwarty tom Star Carriera, ale bynajmniej nie przynosi on nudy. Wręcz przeciwnie, Ian Douglas po mistrzowsku wybrnął z tarapatów, jakie z pewnością pojawiłyby się przy bezpośredniej kontynuacji znanych wątków.

Star Carrier #4 - Otchłań

Autor: Ian Douglas
Tłumaczenie: Justyn Łyżwa
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 3/2014
Tytuł oryginalny: Star Carrier: Deep Space
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 432
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788364030284
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł



blog comments powered by Disqus