Ian Sewart "Matematyka życia" - recenzja książki

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Szczepan Matyjasek
17 czerwca 2014

Gdy zaczynasz liczyć cętki lamparta...

Stwierdzenie, że matematyka jest królową nauk, jest już truizmem. Opatrzyło się do tego stopnia, że straciło jakiekolwiek znaczenie. Dlatego ciekawym doświadczeniem jest lektura, w której autor z matematycznego punktu widzenia wykłada biologię. Mowa o pozycji Matematyka życia. Jak równania pomagają odkrywać tajemnice natury. Znany z popularnonaukowych publikacji dotyczących  matematyki i biologii jednocześnie Ian Stewart - profesor matematyki o pokaźnym dorobku naukowym - po raz kolejny stara się przybliżyć czytelnikom niektóre problemy współczesnych (i nie tylko) badaczy.

Tym razem autor skupił się na zagadnieniu nurtującym wielu matematyków, biologów i badaczy nauk przyrodniczych w ogóle: co dla natury oznacza matematyka? Pod takim dość enigmatycznym hasłem autor ukrył szereg informacji i teorii na temat wykorzystania pojęć i równań matematycznych w świecie biologii. Całość podzielił na kilka rozdziałów, w każdym zajmując się innym problemem. Po pierwszym rozdziale - w którym omawia obiektywnie najważniejsze odkrycia, zmieniające oblicze nauki - przechodzi do rozważań dotyczących zastosowania matematyki w konkretnych przypadkach. Zaczyna się od tego, że filotaksja (czyli wzrost liści na łodydze rośliny) w przedziwny sposób odpowiada matematycznym ciągom liczbowym oraz idei złotej liczby i złotego kąta... A potem robi się bardziej skomplikowanie. Stewart sięga po zagadnienia związane z ewolucją, DNA, dziedziczeniem, podziałem gatunków, działaniem mózgu, umaszczeniem zwierząt i jego odmianami... Wydaje się, że nie ma kresu interesującym go przykładom.

Zanim jednak zaczniemy czytać o matematycznych zawiłościach, autor w całkiem przystępny sposób wyjaśnia pojęcia, których będzie używał i o których pisze, robi wstęp, powiedzmy, historyczny do kolejnych omawianych zagadnień (najprzyjemniejszy w odbiorze jest chyba ten dotyczący odkryć Darwina i późniejszych przemian dotyczących teorii ewolucji). Dzięki temu czytelnik-laik, mający jedynie powierzchowne pojęcie o omawianym zagadnieniu, jest w stanie zrozumieć całość. Oczywiście zdarzają się fragmenty trudniejsze lub nieco słabiej wyjaśnione - tu niestety trzeba się czasem posiłkować encyklopedią. Ale cóż to jest dla głodnego wiedzy człowieka!

Iana Stewarta charakteryzuje też piękna lekkość pióra. Nie bez kozery - jest współautorem Nauki Świata Dysku, pisanej w charakterystycznym dla Pratchetta stylu. Dlatego jego popularnonaukowe książki cieszą się dużym powodzeniem - łatwość zrozumienia połączona z łatwością czytania są ogromną zaletą.

Niewielką, ale jednak zauważalną wadą jest brak wydania twardookładkowego. Ta pokaźna, bo razem z indeksem licząca nieco ponad 450 stron, drukowana na dobrej jakości papierze (a więc gruba i ciężka) książka ukazała się tylko w wersji z miękką okładką. Ze względu na rozmiary jest to dość niewygodne, a okładka łatwo zagina się i niszczy. Szkoda - jakkolwiek to już żale bibliofila.

To, co można Stewartowi zarzucić, to pozostawienie czytelnika z uczuciem niedosytu i niedoinformowania. Matematyka życia obiecuje co prawda wyjaśnienie tajemnic matematycznej biologii (czy biologicznej matematyki), ale nie daje nam tego. Wiele problemów zostało zarysowanych, ale brak im ostatecznego rozwiązania, czyli jasnego powiedzenia, dlaczego w końcu te cętki układają się w ten, a nie inny sposób, a liście rosną pod takim, a nie innym kątem. Pod tym względem można się poczuć oszukanym - jakkolwiek cała książka dostarcza naprawdę wielu informacji na temat aktualnych badań i stanu wiedzy. Poza tym - same plusy.

Matematyka życia

Autor: Ian Stewart
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1/2014
Liczba stron: 472
Format: 145x225 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378396857
Wydanie: I
Cena z okładki: 44,00 zł



blog comments powered by Disqus