J. M. Barrie "Piotruś Pan" - recenzja wydania 2015

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Anna Emerald
27 czerwca 2015

www.gildia.pl
Piotruś Pan.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 27,30 zł 39,00 zł
dodaj do koszyka
Chłopcy bez serca
 
 
Piotruś Pan zdobył serca czytelników na początku XX wieku i od tamtego czasu jest praktycznie ciągle obecny w naszym kręgu kulturowym. Po stu latach bohaterzy prozy Barriego nieco się jednak zmienili, powiedzmy nawet: dorośli. Od infantylizującej animacji Disneya, przez Chłopców Jakuba Ćwieka, po Lost Girls Allana Moore'a – pornograficzny komiks z udziałem dorosłej Wendy Darling; postaci z kart Piotrusia Pana były raczej używane, niż przypominane. Czy słusznie? Sympatycy literatury powiedzą pewnie, że nie i zaproponują powrót do literackiego oryginału. Nie będzie to wszakże powrót prosty.
 
Historia, którą wszyscy znamy: trójka dzieci państwa Darling ulega pokusie tajemniczego wiecznego chłopca – Piotrusia Pana i wyrusza z nim do Nibylandii, gdzie dołącza do grupy zagubionych chłopców. Najstarsze dziecko Darlingów, Wendy, zaczyna chłopcom matkować, jednak idyllę Nibylandii burzy kapitan Hak i jego groźni piraci. Urządzają oni zasadzkę na dzieci (wcześniej dziesiątkując plemię Indian), które w ostatecznej potyczce uwalnia bohaterski Piotruś. Ta dość prosta fabuła dostarcza wielu zagadek, miejsc niejasnych i niedopowiedzianych – dotyczących przede wszystkim natury tytułowego bohatera. Ponieważ jednak mamy do czynienia z konwencją baśniową, większość tych wątpliwości nigdy nie zostanie rozwiana, choć rozsiane po książce napomknienia pozwalają na snucie rozmaitych interpretacji.
 
W XXI wieku powieść wydaje się być całkiem żywotną, a to za sprawą zabawnego i zaskakująco nowoczesnego języka narracji. Barrie stosuje w niej chwyty, które później zyskają miano postmodernistycznych: od zwrotów do czytelnika, przez kwestionowanie wiarygodności narratora i jego interwencje w przedstawianą historię, aż po zdolność do snucia fabularnych alternacji, achronologii i tym podobnych zabiegów. No i humor, którym przepełniona jest historia o Piotrusiu, czasem kierowany raczej do dorosłego lektora, niż dziecięcego słuchacza bajki.
 
Ale humor Piotrusia Pana to tylko jedna strona medalu, na którego odwrocie znajduje się makabra. Piraci wyżynają niemal całe indiańskie plemię. Piotruś morduje większość piratów. Wbrew ilustracjom Quentina Grébana jednak, wcale nie używa on drewnianego mieczyka, a jego sztylet i rapier zadają najprawdziwsze rany. Nibylandia nie jest pozbawiona śmierci, a w dziecięcym świecie panuje okrucieństwo.
 
Poza tym powieść napisana w 1911 roku posiada dużo typowych dla tamtego okresu treści, które dziś nie są szczególnie mile widziane. Pomijając już kolonializm, a czasem i rasizm zawarty w scenach z Indianami, przede wszystkim Barrie wyraża silnie seksistowskie poglądy. Sposób, w jaki Piotruś, chłopcy, zwłaszcza zaś narrator traktują Wendy, wrzuca ją w bardzo stereotypowe schematy zachowań płciowych, co dzieje się ku zachwycie bohaterki. Jej matka też nie zostanie oszczędzona.
 
Mimo tych zarzutów, Piotruś Pan to piękna – miejscami wzruszająca, miejscami zabawna –  historia, która u dorosłych odbiorców wywoła nostalgię. Czy wciąż nadaje się dla najmłodszych odbiorców – to kwestia z pewnością dyskusyjna.

Piotruś Pan (wyd. 2015)

Autor: J. M. Barrie
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 3/2015
Liczba stron: 160
Format: 230x300 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788380080317
Cena z okładki: 39,00 zł


blog comments powered by Disqus