Jacek Łukawski "Krew i stal" - recenzja powieści

Autor: Przemysław Mrówka
Korekta: Patrycja Ziemińska
16 lutego 2016

www.gildia.pl
Kraina Martwej Ziemi #1 - Krew i stal.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 24,40 zł 34,90 zł
dodaj do koszyka

Ja to skądś znam…

Rubieże królestwa Wondettel. Granicę kraju wyznacza Martwica, pozostałość rzuconej przed stu pięćdziesięciu laty potężnej klątwy. Dotychczas przekroczenie jej granicy oznaczało pewną śmierć, czar jednak słabnie. Poza Martwicę wysłany zostaje oddział specjalny królewskich wojsk, mający za zadanie znaleźć artefakty z odciętej od świata świątyni i sprowadzić je z powrotem, nim wpadną w niepowołane ręce. Gdy jednak docierają na miejsce, sytuacja zaczyna się komplikować.

Krew i stal to w pewnym sensie debiut Jacka Łukawskiego. Nie jest to jego pierwszy kontakt z piórem, bowiem wcześniej napisał cykl opowiadań wydrukowanych w antologii Gawędy motocyklowe i współtworzył kwartalnik motocyklowy Swoimi Drogami, jednak pierwsza część cyklu Kraina Martwej Ziemi, jest zarazem pierwszą książką w jego dorobku. Jak autor sobie poradził?

Łukawski napisał klasykę gatunku. Niestety, w tym wypadku oznacza to, że napisał ją jeszcze raz. Krew i stal to stare, dobre heroic fantasy ze wszystkimi tego wadami i zaletami. Mamy więc enigmatycznego głównego bohatera, magiczny miecz, wędrówkę protagonisty, starożytne czary, diabolicznego lorda na dworze władcy, starego i mądrego maga (mówiąc konkretnie, w tym wypadku eks-kapłana). Nie mamy natomiast zbyt wiele oryginalności, co oczywiście nie jest koniecznie wadą, nie każda książka musi być od razu przełomowa. Ale…

… ale tym razem trochę nowego szlifu by się jednak przydało. Zgodnie z klasyką świat został opisany szalenie schematycznie, poczynając od ogólnej mapy wydarzeń (Choćby moje życie od tego zależało, nie powiem, gdzie która z wspomnianych w książce krain się znajduje względem innej), kończąc na opisach krajobrazu. Wsie, kmiecie, ruiny, góry, wszystko jest do siebie bliźniaczo podobne. Równie klasyczne są postacie, które rozpaczliwie domagają się głębi i cech wyróżniających. Sytuację pogarsza język, bowiem prócz nielicznych wyjątków, wszyscy mówią tak samo. Autor przyjął konwencję archaizowania wypowiedzi swoich wypowiedzi i z żelazną konsekwencją się jej trzymał. Samo w sobie jest to, oczywiście, na plus, niestety wykonanie wypada gorzej, bowiem wszyscy mówią tymi samymi, gęsto przetykanymi wołaczami dworskimi frazami obojętnie, czy brodzą w bagnie czy faktycznie są na dworze. W efekcie dialogi wypadają straszliwie sztucznie i nużąco. Zdarzają się też autorowi pewne niekonsekwencje fabularne lub niezbyt przekonujące przemiany bohaterów, wielokroć miałem również wrażenie, że snute przez bohaterów plany czy spiski wraz z wyjaśnianymi ich założeniami grzeszą naiwnością.

Na wyraźne podkreślenie zasługuje dobre rozplanowanie powieści. Przez całą lekturę mamy bardzo dobrze zbalansowane dialogi, sceny walki, opisy przyrody i tak dalej, dzięki czemu żaden z tych elementów nie nuży nas przesytem. Nieźle wypadają także elementy horroru, które, choć sporadyczne i raczej lekkie, ładnie wkomponowują się w całość. Mieszane uczucia z kolei budzą u mnie wtrącenia inspirowane słowiańszczyzną: z jednej strony są one miłym dodatkiem, z drugiej jednak pozostają tylko wtrąceniami, bowiem w reszcie świata tej inspiracji nie widać.

W ogólnym rozrachunku odnoszę wrażenie, że autorowi zabrakło coś koło roku, by książkę doszlifować. Ciekawym pomysłem jest, na przykład sama Martwica, zaś na co stać pióro Łukawskiego widać chociażby po znajdującym się pod koniec książki świetnym opisie… bicia w dzwony (sic!). Być może kolejne części cyklu, po odpowiednim dopracowaniu, będą lepsze, na razie jednak otrzymujemy po raz kolejny mieszankę starych motywów i schematów. Krew i stal nie jest książką złą i po przeczytaniu jej nie narzekamy na zmarnowany czas, do ideału jednak brakuje jej bardzo dużo.

Kraina Martwej Ziemi #1 - Krew i stal

Autor: Jacek Łukawski
Ilustrator: Rafał Szłapa
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2016
Liczba stron: 384
Format: 135x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
ISBN-13: 9788379245840
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł


blog comments powered by Disqus