Jacek Dukaj "W kraju niewiernych" - recenzja

Autor: Henryk Tur
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
6 stycznia 2016

 Wizyty w światach przedziwnych

Aktualnie Jacek Dukaj jest literacką marką samą w sobie, zaś zbiór opowiadań W kraju niewiernych był jednym z kroków, które pomogły mu uzyskać obecny status. Antologia pierwotnie ukazała się w roku 2000, a osiem lat później wyszła jej druga edycja. W środku znajduje się osiem tekstów, które pozwolą czytelnikowi na odbycie podróży do światów nieziemskich, fałszywych, nieludzkich – po prostu przedziwnych.

Zaczyna się od mocnego uderzenia, czyli Ruchu Generała.Daje to od razu okazję do zapoznania się z charakterystyczną manierą autora. Od pierwszych zdań rzuca czytelnika na bardzo głęboką wodę, bez słowa wyjaśnienia bombardując go nazwami, opisami, a także czynnościami, które kompletnie nic mu nie mówią (najjaskrawiej odczuć można taki zabieg w wydanej parę lat później powieści Perfekcyjna niedoskonałość, gdzie przez pierwszy rozdział trzeba się praktycznie przebić z mocno zaciśniętymi zębami). Tak samo jest w tekstach z tego zbioru – pierwsze strony czytamy, niewiele z nich rozumiejąc i mając nadzieję, że na dalszych wszystko zostanie wytłumaczone. I oczywiście tak się dzieje, jednak nie każdemu takie rzucenie od samego wstępu w prawdziwy gąszcz nieznanych słów i terminów będzie odpowiadać.

Jeśli jednak czytelnik cierpliwie zniesie ten zabieg, otwierają się przed nim  wspomniane, przedziwne światy. I tak na przykład Ruch Generała to realia, gdzie technologię zastąpiła wysoce wyspecjalizowana magia, Ziemia Chrystusa to z kolei ciekawe podejście do wędrowania po światach równoległych, a Irrehaare – wirtualnych. Każdy z tych tekstów to osobne uniwersum, przemyślane przez Dukaja od początku do końca. Wyjątkiem jest wieńczący całość, najkrótszy In Partibus Infidelium – zaskakujące spojrzenie na to, co by się stało, gdyby Kościół zdecydował na krzewienie wiary wśród ras zamieszkujących wszechświat. Początek kojarzyć się może z Lemem (a zwłaszcza Fiaskiem), jednak po pierwszym rozdziale autor „odlatuje” coraz dalej w przyszłość. To jeden z kilku tekstów Dukaja poruszających tematy teologiczne, gdzie autor rozważa na różne sposoby przyszłość chrześcijaństwa oraz jego możliwe wariacje. Zbiór można by podzielić „od siekiery” na dwa rodzaje opowiadań: pierwszy to właśnie takie „fikcje teologiczne”, drugi - przygodowo-fantastyczne. Choć każde z nich to „produkt wysokiej jakości”, trzeba jednak uczciwie przyznać, że są na tej wyżynie dość nierówno porozmieszczane.

No właśnie, tu wypada zadać sobie pytanie, jaka jest właściwie TREŚĆ tekstów Dukaja po odarciu z nich mniej lub bardziej fantastycznych rekwizytów? W opowiadaniach "teologicznych” są to po prostu rozważania na temat wiary w różnych odmianach – zaczynając od wspomnianej przyszłości, kończąc na pojęciu świętości w obcych światach. Muchobójca czy Ruch Generała to z kolei czysto rozrywkowe historie, a IACTE przerzuca motyw wyprawy rodem z fantasy w klimaty science-fiction i jest solidnym, choć może nieco zbyt długim, czytadłem.  Medjugore to opowieść sensacyjna z podtekstem teologicznym, a Katedra – czymś w rodzaju pełnego niedomówień i cieni horroru umieszczonego daleko od Ziemi, w oszałamiającym pejzażu kosmosu. Czyli każdemu czytelnikowi spodoba się co innego – a co konkretnie, to już zależy od jego osobistych preferencji.

Feeria wyobraźni pokazana przez Dukaja może zachwycić, jednak jest ona czasem aż nazbyt bogata, przesłaniając właściwą treść opowieści. Na szczęście nie mamy tu do czynienia tylko z pokazem wymyślnych światów, ale również z treścią zapadającą w pamięć. Każdy z tekstów ma „to coś”, co sprawia, że po lekturze nie da się o nim zapomnieć. I to chyba najlepsza rekomendacja do sięgnięcia po zbiór W kraju niewiernych.

W kraju niewiernych (wyd. 2008)

Autor: Jacek Dukaj
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 3/2008
Liczba stron: 540
Format: 150x210 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-08-04182-6
Cena z okładki: 54,90 zł


blog comments powered by Disqus