"Renesans. Czy tylko jeden?" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska
18 czerwca 2013

 
Do dwóch razy sztuka
 
Czym jest renesans? Oczywiście najszybciej nasuwająca się odpowiedź, zgodna ze standardami szkolnej edukacji, to: epoka kulturowa (historyczna, literacka) obejmująca XV i XVI wiek, następująca po średniowieczu i przed barokiem. Ale czym renesans jest naprawdę? Co sprawia, że wyszczególniamy go spomiędzy dwóch sąsiednich epok, że stanowi jakąś osobną całość, nawet jeśli tylko umowną? Do tego próbuje dojść Jack Goody w swojej książce Renesans. Czy tylko jeden?
 
Rozważania Goody'ego prowadzą do wniosków, które można uogólnić w następujący sposób. Podstawą renesansu są dwie cechy: spoglądanie wstecz oraz rozkwit. Występują one koniecznie w sposób równoległy, ponieważ nie każde spoglądanie wstecz sygnuje renesans – bez rozwoju jest zwykłym zachowawstwem, podczas gdy rozwój w oderwaniu od wcześniejszej tradycji także nie wystarcza dla zbudowania renesansowej formacji kulturowej. Widać w tym kierunek, w którym zmierzają myśli autora: jeśli renesans opiera się na zestawieniu spojrzenia wstecz z rozwojem, to włoski renesans, a za nim formacja obejmująca całą Europę, są tylko szczególnymi manifestacjami renesansowej idei. Europejski renesans z XV i XVI wieku jest wyjątkowy jedynie w ujęciu historycznym, jako konkretyzacja powtarzającego się, ahistorycznego skoku cywilizacyjnego.
 
Renesans ujmowany jako ahistoryczny skok cywilizacyjny, obejmujący rozwój na wielu płaszczyznach: kulturowej, naukowej, technicznej i politycznej, jest więc zjawiskiem socjologicznym i jako takie może wystąpić i występuje w innych ramach czasowych niż te, jakie zwykle przyjmuje się dla odrodzenia. Goody przytacza rozmaite tropy odnalezione w literaturze naukowej, wskazujące na próby opisania formacji renesansowej w zjawiskach poprzedzających wiek XV, lokowane zarówno w czasach wieków średnich, jak i nawet – w bardziej odważnych publikacjach – w czasach starożytnych. To znosi historyczny wymiar renesansu, rozmywa jego ramy czasowe. Goody idzie jednak dalej i odbiera renesansowi zakres kulturowy. Chodzi o to, że jeśli mówi się o renesansowych zrywach w obrębie średniowiecza czy antyku, to zawsze pozostaje się w kręgu kultury europejskiej. Tymczasem autor Renesansu... zrywa z takim myśleniem i poświęca znaczną część swojej publikacji na to, by wykazać te same lub bardzo zbliżone procesy skoku cywilizacyjnego zachodzące także w świecie islamu i judaizmu oraz na Dalekim Wschodzie: w Indiach i Chinach. 
 
Renesansowy skok dokonuje się zwykle jako reakcja na cywilizacyjny zastój, rodząc się jako chęć wydostania. Oczywiście średniowiecze jest tu nadal najlepszym (a przynajmniej najlepiej rozpoznanym) przykładem. Zastój ten, zdaniem Goody'ego, wynika z dominacji religii, której hegemonia uniemożliwia rozwój. Dlatego kolejną częścią składową renesansu jest zawieszenie dominacji religijnej. Zawieszenie nie oznacza odrzucenia religii – choć autor wskazuje na rodzące się w renesansie tendencje ateistyczne, to ich skala nie jest wielka. Chodzi bardziej o ponowne przemyślenie zasadności religijnego osądu w przypadku takich gałęzi cywilizacji jak nauka i sztuka. Z renesansem mamy do czynienia wtedy, gdy religia wycofuje się z nie-metafizycznych pól działania, co nie znaczy, że zupełnie znika z kulturowego krajobrazu. Nie może jednak determinować rozwoju naukowego czy artystycznego, gdyż w takiej sytuacji mocno je ogranicza. Kolejnym elementem renesansu jest zwrot ku dawniejszej tradycji, lokującej się czasowo przed dominacją religii. W przypadku renesansu włoskiego są to wszelkie inspiracje hellenistyczne, w przypadku renesansowego zrywu na terenie Chin – zawieszenie buddyzmu i powrót do konfucjanizmu. Powrót ten nie ma charakteru bezkrytycznego. Dawna tradycja ulega reinterpretacji, niektóre jej części zostają odrzucone jako sprzeczne z religią. Raz jeszcze Goody dowodzi, że religia nie ulega odrzuceniu, lecz jedynie zawieszeniu, w związku z czym na przykład hellenistyczne i konfucjańskie dążenie do nadrzędnie stawianej prawdy zostaje powstrzymane przez religijny dyskurs chrześcijaństwa i buddyzmu.
 
Praca Renesans. Czy tylko jeden? stanowi zatem błyskotliwą analizę renesansu w jego historycznych wydaniach, jak i innowacyjną próbę nakreślenia ahistorycznego modelu socjologicznego. Założenie autora, że renesans to źródło nowoczesności i inicjuje model kapitalistyczny, jest mocno dyskusyjne, bo poważnie przesuwa zwykle przyjętą granicę nowoczesności, ustalaną na czasy oświecenia, i wydaje się, że renesans zawiera niewystarczającą ilość zjawisk na nią się składających. Natomiast po lekturze tej książki z pewnością można przystać na to, że niektóre oświeceniowe tendencje pojawiły się już w renesansie, który jednak nie zdołał doprowadzić ich do konsekwentnego rozwinięcia.

Renesans. Czy tylko jeden?

Autor: Jack Goody
Tłumaczenie: Ireneusz Kania
Wydawnictwo: Czytelnik
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 12/2012
Tytuł oryginalny: Renaissances. The One or the Many?
Liczba stron: 408
Format: 145x205 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788307032924
Wydanie: I
Cena z okładki: 38,40 zł


blog comments powered by Disqus