Recenzja książki "Atalaya: Wojownicy"

Autor: Girwan
Korekta: Bool
28 kwietnia 2009

Jaga Rydzewska to autorka, która zadebiutowała w 1999 roku opowiadaniem na łamach Nowej Fantastyki. W ciągu kilku kolejnych lat opublikowała dwie książki o G.K. Chestertonie, by potem poświęcić się tworzeniu cyklu „Atalaya”. Muszę przyznać, że książka nie należy do prostych, takich, w których autorzy stosują utarte mechanizmy prowadzące czytelnika przez akcję. Akcję, która nierzadko odbiega od standardów wyznaczających kanon gatunku.

Dobra książka to przede wszystkim ciekawa i oryginalna fabuła. Tego na szczęście nie brakuje w omawianym tytule. Przedstawiony świat, nakreślony momentami ogólnikowo, jest jednocześnie niezmiernie bogaty i... skomplikowany. W bardzo odległej przyszłości ludzkość skolonizowała sporą część wszechświata, przekształcając się w różne gatunki. Ewolucja spowodowała również podział na podludzi, ludzi i półbogów (nadludzi) oraz istoty pośrednie, zwane neurikomami. Są to komputery dysponujące olbrzymią mocą obliczeniową i jednocześnie obdarzone świadomością. Mniej zaawansowane od nich technologicznie kogitery pełnią funkcje pomocnicze i zarządcze. Wszystkie zamieszkane światy podlegają cesarzowi z Sol Wangkuo. Tak mówi teoria, bowiem w praktyce olbrzymią władzę w różnych regionach posiadają organizacje przestępcze, wywodzące się z dawnych triad, oraz Agencja Ochrony Dobra, której zadaniem jest dbanie o przestrzeganie prawa. W rzeczywistości Agencja to pełna skorumpowanych urzędników organizacja, współpracująca z przestępczymi tongami. W tym bogatym wszechświecie występują jeszcze Enselini, istoty uznawane za współczesnych czarodziejów, którzy swoją mocą potrafią wpływać na świat rzeczywisty dzięki darowi jasnowidzenia. Jeśli dodamy do tego wszystkiego telepatów i nowoczesne technologie, pozwalające chociażby sterować statkiem kosmicznym przy pomocy myśli, otrzymujemy barwny, kolorowy świat, w którym można się zagubić. Autorka nie poprzestała jednak na tym i podczas kreacji swojego uniwersum wypełniła je również historią cywilizacji, którą stopniowo przed nami odkrywa.

Fabuła opowiada o grupce dywersantów, których zadaniem jest infiltrowanie cesarskiego Instytutu Krenologii. Przez zbieg przypadków do akcji sponsorowanej przez rząd jednej z planet dołącza zbiegłe rodzeństwo – bliźniacy, którzy o dziwo uciekają przed awansem w jednej z triad. Ciekawie skonstruowana opowieść wciąga czytelnika, chociaż trzeba przyznać, że amatorzy dynamicznej akcji mogą być rozczarowani. W powieści przeważają opisy prezentujące świat, a sama akcja rozkręca się powoli, by pod koniec pozostawić czytelnika z kilkoma pytaniami, żądnego kolejnych mentalnych doznań, jakie oferuje autorka.

Główni bohaterowie to wyselekcjonowana, zżyta ze sobą grupa, posiadająca specyficzne umiejętności. Pisarka pokazuje nam, jak ważna jest szczera przyjaźń łącząca ludzi. Człowiek w tarapatach może liczyć na wsparcie kolegów, którzy wyciągną go z kłopotów. Każda z postaci jest dość dobrze scharakteryzowana, dzięki czemu możemy lepiej wczuć się w czytaną opowieść. Bohaterowie, oprócz swoich działań zmierzających do infiltrowania Instytutu Krenologii, prowadzą również rozważania nad duszą, dyskutując, kto ma duszę, a kto nie ma. To teoretycznie proste pytanie, w świecie pełnym klonów, bioreplikantów, neurokopii, z podziałem na warstwy społeczne, z których tylko podludzie rozmnażają się w sposób naturalny, nabiera całkiem innego wymiaru. Jeśli weźmiemy jeszcze pod uwagę panującą religię, która wielbi ducha, a materię w postaci ciała wskazuje jako zło konieczne, wykreowany przez autorkę świat jawi się jako skomplikowane uniwersum przyprawiające o zawrót głowy.

Ciekawym elementem, który Rydzewska wplotła w treść, jest obyczajowość przyszłej ludzkości. Związki homoseksualne są na porządku dziennym, a omniseksualizm, czyli orientacja na obie płcie, obojnaków, zwierzęta, rośliny, a nawet istoty abiotyczne (sztuczne), jest uznawany za normę. Tutaj autorka pozwoliła sobie na mały żart, przedstawiając przykład oficera Agencji Ochrony Dobra, który żyje w związku z Fafikiem, skarlałym tyranozaurem.

Podsumowując, trzeba przyznać, że amatorzy szybkiej akcji nie znajdą w „Wojownikach” dzieła, które rzuci ich na kolana. Jeśli jednak szukamy książki oferującej bogaty fantastyczny świat z ciekawą, wciągającą fabułą, to warto sięgnąć po ten tytuł.

Atalaya #1 - Wojownicy

Autor: Jaga Rydzewska
Wydawnictwo: SuperNOWA
Wydanie polskie: 8/2005
Liczba stron: 298
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7054-173-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 28,00 zł


blog comments powered by Disqus