Recenzja książki „Księga jesiennych demonów”

Autor: Arek Napierkowski
16 listopada 2007

„Księga jesiennych demonów” jest zbiorem związanych ze sobą w pewien sposób opowiadań, ze wspólnym prologiem i motywem wiodącym, jakim jest, trochę uogólniając, nieszczęście. Gdyby ktoś chciał nakręcić film na podstawie tych opowiadań, mógłby to być serial z gatunku tych, w których każdy odcinek jest całością sam w sobie, ale robią lepsze wrażenie, gdy ogląda się je w całości.

Chodzi o to, żeby mieć pomysły na nieszczęścia. Albo na przykre, niespodziewane zdarzenia, które pojawiają się w najmniej odpowiedniej chwili. Kilkanaście takich pomysłów prezentuje nam Grzędowicz i trzeba przyznać, że robi to z dużym wdziękiem.

Na okładce napisano: „Nie łudź się, że nie przejrzysz się w demonicznej treści Księgi”. Jest to krótki, ale trafny opis tego, co czeka czytelnika. Książka niewątpliwie należy do gatunku fantastyki, jednak nie jest to fantastyka ciągła, wszechobecna, do której po pewnym czasie się przywyka. Pojawia się od czasu do czasu, można rzec: punktowo, jeden element na jedno opowiadanie. To oczywiście pewne uogólnienie, chodzi jednak o to, że autor nie miał zamiaru popisywać się możliwościami swej wyobraźni, lecz chciał zamazać nam świat, rzeczywistość, którą znamy. Bo przygody bohaterów są tymi przygodami (lub, by być konsekwentnym, powiem: nieszczęściami), które i my przeżywamy. W takiej lub podobnej formie każdego spotyka to, co opisuje autor. Inne są natomiast przyczyny tych zjawisk: demony, duchy, magia - może to zaniepokoić. Nie chodzi oczywiście o to, że zacznie się podejrzewać żonę/męża lub dziewczynę/chłopaka o praktyki czarnoksięskie, ale może powstać pytanie: co byłoby, gdyby..?

Każde opowiadanie jest inne w takim sensie, że od pozostałych różni się wyraźnie kwestią „usadowienia” zjawisk nadprzyrodzonych w temacie. Autor wykazał się wieloma pomysłami, konkurującymi ze sobą w tej dziedzinie. Nie ma więc powtarzającego się schematu: bohater znalazł magiczny przedmiot, który działa pozytywnie, a następny bohater znalazł rzecz działającą negatywnie. Magia zaskakuje, atakując z najmniej spodziewanej strony, i ta różnorodność sprawia, że kończąc jedno opowiadanie, trudno jest powstrzymać się przed rozpoczęciem następnego. Tym bardziej, że język, jak zawsze chyba u Grzędowicza, jest ładny, wyrazisty i dobrze „prowadzi” po przedstawianej historii.

Księga jesiennych demonów (wyd. II)

Autor: Jarosław Grzędowicz
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 8/2007
Seria wydawnicza: Bestsellery polskiej fantastyki
Liczba stron: 480
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60505-41-0
Wydanie: II
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus