Blisko i daleko - recenzja książki "Księżyc w nauce i kulturze Zachodu"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska
12 lutego 2013

Księżyc pełny jest paradoksów. Choć w astronomicznej hierarchii zajmuje bardzo niskie miejsce, za planetami i gwiazdami, z naszej, ludzkiej perspektywy jest on subiektywnie jednym z najważniejszych – zaraz po Słońcu – obiektów na niebie. I choć według obecnego stanu wiedzy jest ziemią jałową, to przez stulecia stymulował ludzkie umysły i zapładniał wyobraźnię.
 
W swojej najnowszej książce Jarosław Włodarczyk zabiera czytelników w podróż przez historię astronomii, której przyświeca Księżyc. Koncentrując się na Srebrnym Globie, historyk nauki śledzi ludzkie wyobrażenia na jego temat – od zarania dziejów, przez starożytność, wieki średnie, renesans, oświeceniową wiedzę i romantyczną fantazję. Pokazuje, jak Księżyc postrzegany był przez ludzi i w jaki sposób wpływał na ich postrzeganie. Jak testował rozmaite systemy astronomiczne, matematyczne, geometryczne i fizyczne, za pomocą których próbowano wyjaśnić szereg zjawisk optycznych, którymi Księżyc kłopotał Ziemian.
 
Bardzo ciekawy jest pomysł, którego realizację stanowi Księżyc w nauce i kulturze Zachodu. Zgodnie z tytułem, książka ta łączy ze sobą historię europejskiej nauki z historią sztuki o charakterze "lunarnocentrycznym". Włodarczyk udowadnia, że sztuki plastyczne i literatura nie funkcjonują w próżni, że zależne są nie tylko od historii czy filozofii, co jest dziś oczywiste, lecz także od aktualnego stanu wiedzy naukowej, co nie jest stanowiskiem nowym, lecz wciąż mało znanym w ogólnej świadomości. Wyczerpująca narracja wraz z obszernym materiałem ilustracyjnym dostarczają konkretnych przykładów na to, jak astronomia wpływała na plastyczne i literackie obrazy Księżyca, a także jak literacka fantastyka naukowa poprzedziła faktyczną eksplorację Srebrnego Globu.
 
Badania Włodarczyka nakierowane są na realizm. Kiedy autor przygląda się teoriom nierealistycznym, robi to albo dlatego, że stanowią one próbę wypełnienia wiedzy, która w danych warunkach nie mogła zostać wypełniona w inny sposób jak tylko domysłami, albo po to, by sprowadzić je do pewnych konwencji uzasadnionych kontekstem. Tak dzieje się na przykład w przypadku analizy barw występujących w nokturnach – przedstawieniach malarskich osadzonych w nocy. Nie znajdziemy jednak w Księżycu... symbolicznej historii Księżyca. Niewiele tutaj mitologii, jeszcze mniej astrologii, znaczenie Księżyca dla ezoteryki zostaje programowo przemilczane. Fakt ten nie dziwi jednak w obliczu i tak potężnych rozmiarów studium (liczącego prawie 500 stron), które w innym wypadku musiałoby się rozrastać do abstrakcyjnych rozmiarów.
 
Naukowa narracja Jarosława Włodarczyka jest bardzo skrupulatna. Niemal zasypuje on czytelnika ilością nazwisk, tytułów, dat. Wytrwale zagłębia się w każdy szczegół, który pojawia się przy lunarnych studiach. Rozbudowuje wątki poboczne i dostarcza olbrzymiej ilości wiedzy. Ogrom ten może zniechęcać czytelnika popularnego, gdyż wymaga należytego skupienia i cierpliwości. Będzie jednak nagrodą dla tych, którzy szukają wiedzy i zdają sobie sprawę, że jej zdobycie wymaga poświęceń.
 
Książka kończy się u zarania ery kosmicznej, w której empiria położyła kres wyobrażeniom i domysłom. Księżyc w nauce i kulturze Zachodu jest bowiem nie tylko studium z pogranicza astronomii i historii sztuki. To także historia przeobrażeń myśli zagubionej w kosmicznej dali. Myśli, której straszna jest niewiedza, czyniącej rozmaite wysiłki, by w ten czy inny sposób, nauką bądź sztuką, ową niewiedzę okiełznać, a przypominającą o niej co noc srebrzystą tarczę jakoś udomowić.

Księżyc w nauce i kulturze Zachodu

Autor: Jarosław Włodarczyk
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 11/2012
Liczba stron: 488
Format: 160x230 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788375100952
Wydanie: I
Cena z okładki: 69,90 zł


blog comments powered by Disqus