Recenzja książki "W pół drogi do grobu"

Autor: viv
Korekta: Dawid "Fenrir" Wiktorski
24 października 2011

Po fali paranormalnych romansów z udziałem wampirów i wilkołaków przyszedł czas na zaangażowanie do tego gatunku innych przedstawicieli nadprzyrodzonego świata – magów, aniołów, demonów, nefilimów, a ostatnio nawet zombie. Dla tych jednak, którzy – parafrazując słynną już kwestię inżyniera Mamonia z „Rejsu” – lubią tylko te historie, które już znają, wydawnictwo Mag przygotowało nie lada gratkę – nową serię z udziałem nieumarłych krwiopijców, którą rozpoczyna książka „W pół drogi do grobu”.

Główna bohaterka, Cat, jest pół-wampirem, bowiem jej matka została zgwałcona przez przedstawiciela tej rasy. Nienawiść rodzicielki do gatunku, z którego pochodził jej oprawca, prowadzi Cat do podjęcia niebezpieczniej gry w uwodzenie i zabijanie wampirów. Podczas jednej ze swoich wypraw łowieckich poznaje jednak nieumarłego, który nie traci dla niej głowy. Bones jest oczywiście zabójczo przystojny, potężny, doświadczony i – jak przystało na książkę tego rodzaju – zakochuje się właśnie w Cat, która – jakżeby inaczej – jest piękna, (podobno) inteligentna, bezczelna, odważna i skuteczna. W tle ich romansu rozgrywa się wątek sensacyjny: w stanie Ohio bez śladu znikają młode dziewczyny, a trop prowadzi do bardzo wpływowego wampira.

Pierwszoosobowa narracja, schematyczni bohaterowie, przewidywalna fabuła, sprawny język, dwie szczypty humoru, garść romantycznych uniesień i erotyki (która w pierwszej części książki budzi jednak głównie niesmak) oraz w miarę wartka akcja to dobry przepis na przyzwoity romans paranormalny. „W pół drogi do grobu” nie zaskakuje światem, bo fabuła osadzona została we współczesnej Ameryce, w której przeciętny człowiek żyje w błogiej nieświadomości funkcjonujących tuż obok niego istot paranormalnych. Autorka nie zaproponowała także nowej koncepcji wampirów – jej bohaterowie od upodobań po hierarchię społeczną w niczym nie odbiegają od powszechnie panującego wzorca krwiopijcy.

Są jednak wieczory, kiedy duże dziewczynki po ciężkim dniu pracy chcą poczytać książkę opowiadającą nieskomplikowaną historię i mieć pewność, że ta nie zmusi ich do refleksji nad kondycją współczesnego człowieka ani nie roztoczy wizji niepokojącej przyszłości. „W pół drogi do grobu” może okazać się trafnym wyborem dla tych czytelniczek, które zamiast śledzić losy kolejnej rozwódki nabywającej dom na wsi, by zmienić swoje życie, wolą na kilka godzin oderwać się od rzeczywistości i przeżyć porcję niebezpiecznych przygód w baśniowym świecie, w którym kilkusetletni wampir zakochuje się w pyskatej dziewczynie z prowincji, srebrne kołki są w ciągłym użyciu, a trup ściele się gęsto. Do tego zakończenie powieści pozwala mieć nadzieję, że w kolejnej odsłonie autorka zaproponuje więcej akcji, a mniej romansu – te przypuszczenia zweryfikujemy już wkrótce podczas lektury „Jedną nogą w grobie”.

Nocna Łowczyni #1 - W pół drogi do grobu

Autor: Jeaniene Frost
Tłumaczenie: Anna Reszka
Wydawnictwo: Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2011
Tytuł oryginalny: Night Huntress: Halfway to the Grave
Rok wydania oryginału: 2007
Liczba stron: 440
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788374802192
Wydanie: I
Cena z okładki: 6,99 zł


blog comments powered by Disqus