Recenzja książki "Dwunasta karta"

Autor: Mighal
21 listopada 2006

Czasami w naszym życiu zdarzają się momenty, w których stykamy się z przeszłością. Nie mam tu na myśli gorączkowego zakuwania na klasówkę z historii, ale wspomnienia dotyczące najbliższej rodziny, wyciągane na światło dzienne przy okazji porządkowania strychu czy przeglądania zakurzonych albumów. Takie zabawne i tajemnicze opowieści mogą być ciekawym przerywnikiem monotonnej codzienności, lecz czy ktokolwiek mógłby przypuszczać, że nie załatwione rodowe sprawy sprzed 200 lat mogą mieć zabójczy wpływ na jego życie?

Jakiś czas temu w ofercie wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się następna z serii kryminalnych książek autorstwa Jeffery'ego Deaver'a. Jest to kolejna część przygód znanej już z tomu pt. "Mag" grupy policjantów z Nowego Jorku. Amelia Sachs i Lincoln Rhyme wraz ze swoimi przyjaciółmi stają przed intrygującą zagadką, której rozwiązanie ukryte jest gdzieś w zamierzchłej przeszłości Stanów Zjednoczonych.

Tym razem będą się starali złapać niedoszłego gwałciciela, który napadł szesnastolatkę, Genewę Settle, w czytelni muzeum afroamerykańskiego. Jedna z wielu teorii mówi o związku napaści z przodkiem dziewczyny, weteranem wojny secesyjnej, mocno zaangażowanym w działalność na rzecz praw czarnych w Ameryce. Dreszczyku całej sprawie dodaje fakt, że bezwzględny bandyta bezceremonialnie eliminuje głównych świadków zdarzenia, posuwając się nawet do atakowania postronnych osób.

Oprócz emocji związanych ze śledztwem bohaterowie przeżywają też własne rozterki związane z codziennością. Poza policyjną robotą poznamy więc ich życie osobiste, które nierzadko będzie miało decydujący wpływ na przebieg prowadzonego śledztwa. Całość przedstawiona jest w taki sposób, że po przeczytaniu kilkudziesięciu stron czytelnik czuje się jakby dobrze znał wszystkie postacie od jakiegoś czasu.

Charakterystyczną cechą prozy Deavera jest przemyślana i zwarta fabuła, pełna nagłych zwrotów akcji. Autor bardzo dokładnie odrabia "pracę domową" przed napisaniem każdego tomu. Jego atutem są skrzętnie przeanalizowane materiały oraz ciekawe, niespotykane tematy, na podstawie których wymyśla scenariusze do kolejnych powieści.

Nowa książka amerykańskiego pisarza trzyma niezły poziom poprzedniej, którą także gorąco polecam. Jednym słowem, dla miłośników kryminalnych zagadek będzie to bardzo ważna pozycja w domowej biblioteczce, ale i każdy inny czytelnik, szukający ciekawego sposobu na samotne wieczory, na pewno będzie zadowolony po tej lekturze.

Genezy tytułu nie zdradzę. Podpowiem jedynie, że jest on skutkiem krótkiego powrotu pewnej barwnej postaci z poprzedniej części. Kto czytał, zapewne się zorientuje. Co do zagadki i jej zaskakującego rozwiązania, nie będę nikomu odbierał przyjemności przeczytania "Dwunastej karty". Mogę jedynie zagwarantować, że na pewno Was zaciekawi.

Lincoln Rhyme #6 - Dwunasta karta

Autor: Jeffery Deaver
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2006
Tytuł oryginalny: The Twelfth Card
Rok wydania oryginału: 2005
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7469-260-X
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus