Recenzja książki "Darth Vader i przyjaciele"

Autor: Nelani
Korekta: Smok
2 grudnia 2015

Jeffrey Brown powraca. Po sukcesje trzech uroczych książeczek: Darth Vader i syn, Vader i córeczka i wydanej niedawno DobraMOC, Vaderze!, nadszedł czas na kompilację pod tytułem Dart Vader i przyjaciele. Nie da się ukryć, że w przeddzień premiery Przebudzenia Mocy wydawcy motywują swoich starwarsowych autorów do jeszcze bardziej wytężonej pracy, więc aż dwie pozycje od Jeffrey`a Browna, w dość krótkim odstępie czasu, jakoś bardzo nie dziwią.

Autor i tym razem nie zbacza z wybranego (i dobrze sprzedającego się) szlaku. Głównym bohaterem pozostaje, oddarty z otaczającej go grozy, ojciec niesfornych bliźniaków,  "mroczny" Lord Vader. Do Lei i Luka dołączają jednak ich przyjaciele, którzy tym razem zdecydowanie wybijają się na pierwszy plan. Książeczka jak zwykle parodiuje sceny ze Oryginalnej Trylogii, choć w zestawieniu znalazły się ze 2 - 3 ilustracje nawiązujące do Mrocznego Widma. Nadal, pomimo pojawienia się Padme, nikt nie zwraca na pokrewieństwo łączące ją i bliźnięta. Ale też charakterystyczną cechą tej serii jest pominięcie co bardziej trudnych fragmentów sagi lub też przełożenie ich na język zrozumiały dla dziecka.

Ilustracje są niezwykle przyjemne dla oka. Pozostają w konwencji książeczki dla najmłodszych i nie tracą przy tym charakterystycznego, starwarsowego klimatu. Autor jak zwykle wykazał dogłębną znajomość Gwiezdnych wojen (albo naprawdę obejrzał film kadr po kadrze) i pozostał dosyć wierny oryginalnemu humorowi. Na jednej z ilustracji mamy więc kilkuletniego Hana Solo grającego w kulki z Lando i w konsekwencji wygrywającego od niego malutki model Sokoła Millennium. Kilka stron wcześniej Luke wchodzi do kantyny, gdzie słynnym filmowym cytatem zaczepiają go Cornelius Evazan i Ponda Baba: Nie podobasz mu się. Mnie też się nie podobasz. Luke wybucha płaczem i cały komiks kończy się sceną pocieszania go przez doktora Evazana. Wspaniałe, prawda?

Należy jednak przyznać, że tym razem recenzja nie będzie składała się z samych zachwytów. Może to kwestia przesytu po czwartej podobnej książeczce, ale tym razem nie czyta się jej z taką radością jak zawsze. Sporo ilustracji nie zawiera w sobie tego lekkiego humoru, charakteryzującego poprzednie części. Vader, który pokonuje w meczu piłki nożnej Dooku, Jango i Dartha Maula, triumfuje: Łatwo poszło. Jesteście pokonani, w ogóle do mnie nie przemówił. Siłą poprzednich części było nowe spojrzenie na relacje Vadera i jego dzieci, które nie do końca zostały rozwinięte w filmie oraz ukazanie Skywalkerów jako szczęśliwej, kochającej rodziny, której nieobce są zwyczajne, codzienne problemy. Tutaj troszeczkę tego zabrakło. Oczywiście cała seria musi iść do przodu i się rozwijać, co zwykle pociąga za sobą jakieś zmiany, jednak na tym etapie nasuwa się oczywista refleksja, że autor mógł już nieco wyczerpać worek z pomysłami. Coś, co było bestsellerowym jednostrzałem, niekoniecznie powinno być eksploatowane bez końca.

Z drugiej strony jest to nadal niezwykle poczytna pozycja. To, co stanowi o jej sile, to dostosowanie humoru do czytelnika w każdym wieku. Nadal może bawić i dorosłych i dzieci. Nadal też doskonale nadaje się na prezent zarówno dla największego fana sagi jak i dla kogoś, kto Gwiezdnych wojen nigdy nie oglądał i kojarzy je jedynie jako element popkultury, choć oczywiście nie trzeba zgadywać, kto bawić się będzie przy lekturze lepiej.

Star Wars - Darth Vader i przyjaciele

Autor: Jeffrey Brown
Wydawnictwo: Ameet
Miejsce wydania: Łódź
Wydanie polskie: 11/2015
Liczba stron: 64
Format: 170x170 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788325320942
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł



blog comments powered by Disqus