Jeffrey Brown "Star Wars - DobraMOC, Vaderze" - recenzja książki

Autor: Nelani
Korekta: CodiX
16 czerwca 2015

Przejmujące historie, świetnie narysowane komiksy, doskonale zbalansowane gry i bijące rekordy popularności animowane spin-offy. A potem pojawia się facet z książeczką dla dzieci i trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – uniwersum Star Wars osiągnęło nowy poziom fajności. Po pierwsze są one tego rodzaju, że nawet osoba nieobeznana z uniwersum może się przy nich świetnie bawić, po drugie wprawiają one umysł nawet najbardziej zagorzałego nerda w stan, który osiąga się wyłącznie oglądając koty w internecie. Z punktu widzenia fana Star Wars największą jednak zaletą pozostaje fakt, że jest to produkt stworzony przez kogoś, kto autentycznie orientuje się w temacie.

W związku ze zbliżającą się premierą VII epizodu doświadczamy zalewu gwiezdowojennopodobnych produktów, w których lubują się sieciówki i hipermarkety. Wydać coś casualowego, znajdującego się jednocześnie na wysokim poziomie merytorycznym jest sukcesem, który w pełni, jako fanka SW, doceniam. Nic też dziwnego, że autor całego projektu, Jeffrey Brown, napisał już trzy części i nic nie zapowiada zakończenia cyklu.

DobraMOC,Vaderze to, oczywiście, książeczka na dobranoc. Odchodząc od właściwego serii, komiksowego formatu, gdzie każda strona była oddzielną scenką, uzupełnioną dialogami między postaciami, autor zdecydował się na daleko idące zmiany. Tym razem mamy do czynienia z uroczymi dwuwierszami, związanymi z tematyką okołonocną. Darth Vader, znany z poprzednich odsłon cyklu troskliwy ojciec niesfornych bliźniąt, stara się uśpić swoje pociechy czytając im bajkę.

Sięgając po tę pozycję najbardziej obawiałam się jakości tłumaczenia. Nie da się ukryć, że przekład wierszy i wszelkiego rodzaju rymowanek nie jest rzeczą łatwą. Poza tym, że wszystko musi się rymować, powinno zawierać też mniej więcej taką samą treść jak oryginalny tekst, odniesienie do uniwersum, nie mówiąc już o zawartym w tekście humorze. A wszystko to upakowane w pojedyncze dwuwiersze, pieczołowicie opracowane przez znanego z lekkości języka autora. Słowem, tłumacz nie miał przed sobą łatwego zadania. Muszę przyznać, że w niektórych momentach humanistyczna część mojej osobowości zgrzytała zębami po przeczytaniu jakiegoś wybitnie niedopasowanego tekstu z różną liczbą zgłosek w każdym z wierszy, albo rymem niedokładnym. Pomijając jednak te drobiazgi, polski wydawca spisał się świetnie, powodując, że całości krajowej wersji nie można ocenić inaczej niż pozytywnie.

Samej treści nie można opisać innym przymiotnikiem niż urocza. Razem z Lukiem i Leią spotykamy postaci i miejsca znane nam zarówno z sześciu filmów, jak i animowanych seriali i wspólnie postaramy się uśpić bohaterów. Do snu szykuje się więc zarówno zapracowana Ahsoka, cała armia droidów bojowych, bestie z areny Geonosis i mały Boba Fett. Swoją drogą ciekawe, czy Lando Calrissian i jego wierny Lobot, śpiący w jednym pokoju na Bespin są według Lucasa kanoniczni... O całej książeczce można by długo pisać, ale zostawmy trochę frajdy z odkrywania smaczków i odniesień czytelnikowi. Za najlepszą rekomendację niech służy mentalny obraz zapadającego w sen w zgniatarce odpadów, uroczego potworka podpisany: Trudno o wygody gdy wokół śmietnisko, zmęczona Dianoga uśnie mimo wszystko.

Star Wars - DobraMOC, Vaderze

Autor: Jeffrey Brown
Okładka: AMEET Studio
Ilustrator: AMEET Studio
Wydawnictwo: Ameet
Miejsce wydania: Łódź
Wydanie polskie: 4/2015
Tytuł oryginalny: Goodnight Darth Vader
Liczba stron: 64
Format: 170x170 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
ISBN-13: 9788325319953
Wydanie: I
Cena z okładki: 15,26 zł



blog comments powered by Disqus