Magiczna nuda

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Bool
8 lutego 2009

Jenny Nimmo pragnęła podążać drogą światowego sukcesu autorki Harry’ego Pottera. Stworzyła cykl książek, których głównymi bohaterami, ku niczyjemu zaskoczeniu, są obdarzone magicznymi zdolnościami dzieciaki. Wyszła ciężkostrawna potrawa o kwaśnym smaku, pełna zbędnych składników. Seria przygód Charliego i jego przyjaciół jest przewidywalna, schematyczna i słaba. Słowem – nuda.

Piąty tom przygód dwunastoletniego Charliego zaczyna się od wizyty trzech zaczarowanych kotów w domu państwa Bone. Koty przybywają, by ostrzec chłopaka przed zagrożeniem czyhającym na jego matkę. Następnie wszystkie zwierzęta w mieście znikają, a tytułowy bohater i jego wierni kompani wszczynają śledztwo mające rozwiązać tę zagadkę. Pojawia się również misterny cień niewiadomego pochodzenia.

Niestety o żadnych zaskakujących zwrotach akcji czy niebezpiecznych przygodach w tej książce nie ma co marzyć. Całość jest bez wyrazu i polotu. Bohaterowie są nieciekawi oraz pozbawieni charyzmy i ważnej, również w literaturze dziecięcej, warstwy psychologicznej. Magia, owszem, występuje, ale w niczym nie ubarwia miałkiej fabuły i naciąganych dialogów.
Charlie Bone niczym nie różni się od swego pierwowzoru. To zarozumiały, pewny siebie jedynak, który uważa, że cały świat kręci się wokół niego. Przekonany o swej niezwykłości, traktuje swych pseudo-przyjaciół jako narzędzia służące do realizacji jego pysznych celów. Tytułowy bohater nie wzbudza żadnych emocji, podobnie zresztą jak pozostali. Są oni niezwykle bezbarwni, a ich zdolności magiczne (np. przywoływanie duchów, latanie czy podróżowanie w głąb obrazów) nie czynią z nich postaci wartych uwagi i zapamiętania. Od dziedzica mocy Czerwonego Króla zdecydowanie bardziej wolę innego Charliego (Browna) z legendarnych „Fistaszków”.

Na dodatek w książce można znaleźć mnóstwo literówek, a nawet, co zupełnie niedopuszczalne, błędów stylistycznych oraz (o zgrozo!) ortograficznych. Poza tym, nie wiedząc czemu, zamiast oryginalnych okładek, wydawca postanowił sprawić jedne z najokropniejszych ilustracji, jakie w życiu widziałem. Dlatego też nie pozostaje mi nic innego, jak przyznać wydawnictwu Zielona Sowa najniższą z możliwych ocen. Radzę zatrudnić lepszego tłumacza, osobę odpowiedzialną za skład i korektę oraz rysownika.

„Charlie Bone i Zaklęty Król” to niestety książka słaba, pełna błędów i niewybijająca się ponad dziesiątki podobnych, postpotterowych, ckliwych i jednowymiarowych opowiastek, adresowanych do niewybrednych dzieciaków, oczarowanych serią pani Rowling.
Zdecydowanie nie polecam dojrzałym czytelnikom. Być może dzieci dadzą się nabrać na magiczne sztuczki pani Nimmo. Na mnie nie robią one żadnego wrażenia.
Zaskakujący „bestseller”. Dwója na szynach!

Dzieci Czerwonego Króla #5 - Charlie Bone i Zaklęty Król (twarda oprawa)

Autor: Jenny Nimmo
Tłumaczenie: Gabriela Jaworska
Ilustrator: Agnieszka Łakoma
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 5/2008
Tytuł oryginalny: Children of the Red King: Charlie Bone and the Hidden King
Rok wydania oryginału: 2006
Liczba stron: 328
Format: A5
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-7435-842-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 13,20 zł


blog comments powered by Disqus