Recenzja książki "Generał Kazimierz Dworak"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Bool, Złośnica
29 lipca 2009

Są w polskiej historii giganci, postaci wręcz mityczne, których sława potrafi przesłonić ich współpracowników, a niekiedy wręcz współtwórców ich osiągnięć i sukcesów. Niewątpliwie kimś takim jest generał Maczek. W jego cieniu znajdował się wieloletni zastępca, Kazimierz Dworak, którego biografię napisał Jerzy Majka. Obaj byli związani ze sobą praktycznie przez całą służbę, od "Czarnych Kurtek" 10 Brygady Kawalerii Pancernej po "Czarne Diabły" 1 Dywizji Pancernej, przechodząc z nimi ich szlak bojowy.

Kazimierz Dworak, doświadczony w bojach jeszcze w c.k. armii, a następnie w wojnie z sowietami, wyszkolony i dyplomowany oficer, należał do elity najlepiej wykształconych żołnierzy II Rzeczypospolitej. Jego pełna zaangażowania praca stanowiła znaczny wkład w utworzenie, a następnie rozwijanie polskich sił pancernych i zmotoryzowanych, tak w Dwudziestoleciu Międzywojennym, jak i na uchodźstwie. A jednak jego nazwisko pojawia się w historycznych rozprawach czy wspomnieniach rzadko, zawsze w tle. Może stało się tak dlatego, że kiedy nadszedł jego czas, zdrowie odmówiło posłuszeństwa i już nigdy nie pozwoliło mu stanąć w pierwszej linii? To, jak i wiele innych pytań, nasuwa się podczas lektury jego biografii.

Niestety, nie uzyskamy w tej książce odpowiedzi na nie, bowiem Majka koncentruje się wyłącznie na faktach. To, że robi to rzetelnie, poświadcza zamieszczona na końcu obszerna bibliografia. Niestety, pomija w ten sposób konteksty, nader istotne dla ubogacenia portretu, co czyni dodatkowo jego pracę dość "suchą". Chociażby w kwestii życia prywatnego, autor napomyka jedynie co jakiś czas, że Dworak pozostał kawalerem do końca swych dni. Z drugiej strony, ma to być może swojego rodzaju uzasadnienie, bo, jak pisał o przyszłym generale w jednej z opinii płk Antoni Trzaska-Durski: "wszystkie jego zainteresowania skupiają się na pułku i na służbie". Jeden z podwładnych, wówczas jeszcze major, a później też generał Franciszek Skibiński, uzupełniał: "(…) trochę dziwak. Pomimo dobrze przekroczonej czterdziestki był kawalerem. Nikt nigdy nie przyłapał go nawet na aluzji do jakiejś romantycznej afery. Nie był przy tym mizoginem, chętnie przebywał w towarzystwie pań i bawił je szarmancko (…)". Prawda, że brzmi tajemniczo?

Dworak nie pozostawił po sobie, wzorem innych wysokich stopniem wojskowych, zapisków ani wspomnień. W aneksie książki znalazły się jedynie krótkie zapisy służbowe jego autorstwa. Choć typowo urzędowe, napisane wprawną ręką, ukazują człowieka wszechstronnie wykształconego. Tym bardziej szkoda, że nie pozostało po nim nic więcej.

Niewielką objętość jego biografii poszerzają czarno-białe wkładki z fotografiami samego Dworaka w różnych okresach służby, jak też z oddziałów, w których służył, wielokrotnie dotąd niepublikowane. Sam tekst natomiast uzupełniają tablice prezentujące pojazdy stanowiące wyposażenie poszczególnych oddziałów, ich schematy organizacyjne oraz kilka bardzo ogólnych, szkicowych map sytuacyjnych. Do niektórych opisów (np. Polski Fiat 508/518-furgon, Praga RV) wkradły się niestety błędy.

To zdumiewające, ale w sześćdziesiąt pięć lat od zakończenia II wojny światowej opracowanie Majki jest pierwszą ukazującą się w Polsce monografią poświęconą Dworakowi. Nader skromna, ledwie sygnalizuje temat i pozostaje mieć nadzieję, że przyciągnie następców, zachęcając ich do pogłębienia go.

Generał Kazimierz Dworak, współpracownik generała Maczka, organizator wojsk pancerno-motorowych

Autor: Jerzy Majka
Wydawnictwo: Libra
Wydanie polskie: 2008
Liczba stron: 102
Format: 170 x 240 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-89183-38-5



blog comments powered by Disqus