Recenzja książki "Rozdroża, czyli zwierzenia gnostyka"

Autor: Beata Bartecka
12 lipca 2006

Dla wielu ludzi Jerzy Prokopiuk to człowiek, dzięki któremu wkroczyło się na zupełne inne rejony wiedzy niż nauczano w szkole i w domu. Jest wybitym religioznawcą, badaczem myśli ezoterycznej i filozoficznej, a także, a może nawet przede wszystkim jednym z najsłynniejszych polskich gnostyków i antropozofów. Inaczej mówiąc to człowiek-ikona, który odcisnął piętno na niezliczonej liczbie osób, poszukujących innych dróg rozwoju czy poszerzenia wiedzy, wyrzuconej poza nawias oficjalnych nurtów. Do dziś numer „Literatury na Świecie” poświęcony katarom i gnostykom - pod jego redakcją - uchodzi w nieoficjalnym obiegu za białego kruka. I jakby było mało - nie tylko jego prace naukowe czy też eseje przyczyniły się do poszerzenia polskich rejonów wiedzy, ale także jego tłumaczenia przybliżyły najważniejsze dzieła Carla Gustawa Junga i innych myślicieli, zwłaszcza z rejonów humanistyki, religii i psychologii czy też pisarzy z gatunku literatury fantastycznej (m.in. Kuttner, Bradbury, Asimov, van Vogt).

Rozdroża, czyli zwierzenia gnostyka to autobiografia, ale zdecydowanie odmienna od tych, do których przyzwyczajają nas wydawnictwa. Prokopiuk oczywiście opowiada trochę o swoim życiu, momentami nawet o bardziej osobistych sprawach, ale książka ta stanowi raczej pewne wyznanie wiary niż linearną, biograficzną opowieść. Polski antropozof zachowuje bowiem wyjątkowy umiar w tych zwierzeniach (chociaż szczerze i bez ogródek zaznacza parę faktów). Może i dobrze, bo przecież to, co najbardziej interesujące w życiu Prokopiuka to zdecydowanie jego poglądy i droga intelektualna niż pikantne szczegóły ze sfery prywatnej (dla niektórych mogą być trochę kontrowersyjne z racji biseksualnych upodobań). I dlatego najistotniejszą część książki stanowi rozdział o jego twórczości, pracy jako tłumacz oraz światopoglądzie. Przebija przez nie wybitny umysł, przenikliwa cierpliwość i zaskakująca, bo prawie naznaczona przeznaczeniem droga intelektualnego i emocjonalnego rozwoju. Natomiast w pozostałych rozdziałach mamy możliwość zapoznania się z jego wierszami i poematami obłąkańczymi z lat 1953-1956, a w ostatniej części zebrano rozmowy z Robertem Walterem - według Prokopiuka - największym polskim gnostykiem po II wojnie światowej.

Nie można odmówić Prokopiukowi potężnego wkładu w poszerzenie wiedzy na temat katarów, gnozy i innych rejonów wiedzy, zazwyczaj spychanej na margines nauki. W tym wszystkim tkwi jednak pewna rysa, która najlepiej uwidacznia się w jednym z podrozdziałów tej książki, zatytułowanego Estetyka i sztuka. Sposób myślenia i światopogląd Prokopiuka jest tak charakterystyczny, iż rzutuje na wszystkie sfery ludzkich działań i o ile sprawdza się w to interpretacji przestrzeni związanych z psychiką, symboliką czy religią, to jeżeli chodzi o sztukę, estetykę i twórczość artystyczną, widać, iż system ten ma zbyt silne zaznaczone granice by posłużyć do zrozumienia i zinterpretowania niektóre zjawiska. Czytając rozważania Prokopiuka, wyraźnie wyczuwa się jak bardzo i nierozerwalnie idee estetyczne są powiązane z XIX-wiecznym myśleniem: idea harmonii, piękna i podział sztuk na niższe i wyższe. Aż trudno uwierzyć, że człowiek o tak otwartym umyśle i niekonwencjonalnym myśleniu, uciekającym od stereotypów i mamiących, populistycznych sądów, potrafi jednocześnie być zupełnie obojętnym i nieczułym na subtelności w rozumieniu estetycznym i artystycznym. Prokopiuk omija także takich obszary wiedzy jak magia chaosu, idee A. O. Spare’a czy wkład Alesitera Crowleya, koncentrując się na znanych i uznanych i mniej kontrowersyjnych. A szkoda, bo chętnie przeczytałabym jego opinie na te tematy. Przyczyn szukałabym zdecydowanie w fakcie, iż sposób myślenia i postrzegania świata u Prokopiuka w pierwszej kolejności związany jest z antropozofią, gnostycką wizją i jungowskimi teoriami. To oczywiście najsilniej rzutuje na wszystkie sfery życia i zmusza do interpretowania ich w tym kontekście. Każde poświęcenie się i silna identyfikacja z jednymi poglądami nie pozostaje bez wpływu na rzeczy, które wymagają jednak innego, czasami zupełnie przeciwstawnego podejścia.

Nie chodzi tutaj jednak o zrzucenie Prokopiuka z pozycji najsłynniejszego polskiego gnostyka i antropozofa. Raczej o (odważną?) myśl, iż jego poglądy, nawet jeśli tak miejscami światłe i niekonwencjonalne, mogą okazać się bardziej dogmatyczne, niż tego się spodziewaliśmy. To powinno jednak zwrócić uwagę na konieczność baczniejszego przyglądania się jego opiniom i zdecydowanie krytycznej postawie przy analizie jego myśli. Podejrzewam także, iż sam Prokopiuk skłaniałby się do jak najbardziej zdystansowanemu podejściu wobec jego tekstów, bowiem tego typu postawa jest konieczna do świadomego zbudowania własnej osobowości, tożsamości i charakteru.

Rozdroża, czyli zwierzenia gnostyka

Autor: Jerzy Prokopiuk
Wydawnictwo: KOS
Miejsce wydania: Katowice
Wydanie polskie: 2004
Liczba stron: 232
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-89375-46-X
Wydanie: I
Cena z okładki: 28,30 zł


blog comments powered by Disqus