"Powieści graficzne. Leksykon" – recenzja książki

Autor: Tomasz Nowak
16 grudnia 2017

W powieść graficzną zanurzeni

O komiksie w Polsce pisze się coraz więcej. Jednak bardzo niewiele wśród tych opracowań to "literatura użytkowa" – niekoniecznie wycyzelowana, wysublimowana naukowo teoria, a ujęte w prostsze ramy – językowe i formalne – czytelnicze przewodniki. Potrzeba publikacji, stanowiących drogowskaz dla zwykłego zjadacza komiksów staje się coraz bardziej paląca. Dlatego zaproponowany przez wydawnictwo Timof i Cisi Wspólnicy leksykon powieści graficznych był już w zamiarze projektem interesującym, mającym trafić w potrzeby wszystkich fanów komiksu w Polsce.

Prowadzący całość przedsięwzięcia Sebastian Jakub Konefał zaprosił do jego współtworzenia dwunastu ludzi, którzy swymi nazwiskami i dorobkiem na polu wiedzy o komiksie, mają poręczać jego jakość. To niezbędne, bowiem "powieść graficzna" stanowi w istocie orzech trudny do zgryzienia. Niekoniecznie przez samą materię, ile ciężar gatunkowy. To właśnie graphic novels stają w pierwszej linii, gdy chodzi o wszelką apologię komiksu, jego odrębności i ważności jako samodzielnej dziedziny sztuki. A przeżywany wciąż, ów kompleks, jest niczym zaklęty krąg, z którego, pomimo coraz powszechniejszej świadomości na temat wartości komiksów, ciężko się fanom, twórcom oraz badaczom komiksu wyrwać.

Świadczy o tym wstęp do Leksykonu, na który składa się siedem esejów dotyczących pojęcia i dziejów powieści graficznych. To część, która, owszem, pewne kwestie systematyzuje i unaocznia, ale poszukiwaczy odpowiedzi na pytanie, po które wartościowe graphic novels warto sięgnąć, może skutecznie zniechęcić. Nie jest to bowiem lektura lekka.

Eseje te dotykając innych aspektów powieści graficznej, mają też ogromną część wspólną, którą stanowi wywód o historii powieści graficznej czy nawet istocie komiksu w ogóle. Znów pojawiają się do znudzenia powtarzane argumenty za tym, że o komiksie warto jednak rozmawiać szerzej. Owo szerzej rzadko jednak oznacza w tym wielogłosie polemikę, a ich części przykładowe można by swobodnie pomieścić już w części leksykalnej – przy konkretnych tytułach.

Przedmiotem większości tych wywodów jest istota i definicja powieści graficznej. Wśród autorów trzon stanowią ci rodem z Uniwersytetu Gdańskiego, co akurat, zważywszy na dorobek tego ośrodka i patronującego mu Jerzego Szyłaka, nikogo dziwić nie powinno.

I to właśnie on zajmuje się wstępem ogólnym, czyli rozważaniami nad definicją i kształtem powieści graficznej. W dalszej części rozważa jeszcze przedmiotowe kwestie w kontekście wieloczęściowych serii. Do masy przedstawionych w tych dwóch tekstach, nawarstwiających się problemów klasyfikacyjnych, swoją cegiełkę dorzuca Przemysław Kołodziej rozważaniami nad trudnością uporządkowania serii Hellblazer.

Następnie rys historyczny graphic novel zamknięty pomiędzy wiekiem XVIII a połową XX przedstawia Paweł Sitkiewicz. W ten sposób stawia cezurę dotycząca początków gatunku. Z kolei Przemysław Zawrotny deklaruje płynność gatunku, a tym samym jego terminologiczną nieprzydatność dla naukowych procesów systematyzacyjnych. Całość wywodów kończy Konefał, rozważający zasadność i konteksty filmowych adaptacji powieści graficznych. Jego konkluzja, podobnie jak u poprzednika, jest raczej pesymistyczna. Stwierdza bowiem niemożność sensownego przeniesienia ich na ekran z zachowaniem konwencji komiksu.

Stosunkowo najciekawszy dla "zwykłego komiksiarza", najlżejszy gatunkowo, jest esej Radosława Bolałka poświęcony mandze. Ma on zupełnie inną, luźniejszą strukturę i dotyka znacznie szerszego zakresu tematów. Więcej tam historii komiksu japońskiego i dywagacji wokół utożsamianego z powieścią graficzną ‒ wedle autora niesłusznie ‒ pojęcia gekiga.

Po pierwsze jasno widać tutaj, że obojętnie ile mang ukazałoby się na naszym rynku, zawsze będzie to dla nas temat egzotyczny. Po drugie, dostęp do oryginalnych opracowań na temat mangi napotyka na trudną do przeniknięcia barierę językowa. Omówienia zachodnie skażone są, siłą rzeczy, zachodnią perspektywą. Po trzecie zupełnie obca jest nam sama kultura komiksowa Japonii. I choć mocno zglobalizowana przez ostatnie trzy dekady, już wcześniej, samodzielnie wytworzyła ona własne formy i terminologię, nie zawsze przystająca do wyobrażenia o niej przyjętego i pojmowanego pospolicie na Zachodzie.

Pojęcie "powieść graficzna", jako słowo klucz, sprawia, że instynktownie nabieramy poczucia, iż obcujemy z czymś lepszym od "zwykłych komiksów". Z tego samego powodu (nad)używa się go dość powszechnie. Dlatego odrobina teorii i systematyki we wstępie jest niezbędna. Tymczasem nie dowiadujemy się z niego, czym właściwie powieść graficzna jest. Co gorsza, czytamy, iż nie da się tego terminu jednoznacznie zdefiniować. W zestawieniu z, jak zaznacza redaktor całego opracowania, jego intuicyjną rozpoznawalnością i popularnością wśród czytelników, co do "twardego centrum", takie stwierdzenie stanowi doszczętną porażkę badaczy. Teoretycy, pozbawieni samoistnie systematyki, nie wyznaczają nowych trendów terminologicznych, które mogłyby przyjąć i użytkować praktycy. Wręcz przeciwnie, oddalając od nich, zmierzają w swych rozważaniach ku wyalienowanemu krytycznokomiksowemu pustkowiu.

W tym kontekście tym bardziej dziwi, że rozważania o istocie i przynależności do powieści graficznych powracają także w tekstach o poszczególnych tytułach. Zupełnie niepotrzebnie, bo na każdą z prezentowanych publikacji poświęcono stosunkowo niewiele miejsca, które lepiej byłoby wypełnić choćby szerszymi kontekstami czy też interpretacjami współczesnymi do czasów ich powstania. To one bowiem często mówią więcej o istocie danego tytułu, niż późniejsze odczytania.

Sam leksykon w części zasadniczej obejmuje 144 hasła w porządku chronologicznym, według wydań oryginalnych. Zgodnie z jej tytułem zaprezentowane tu zostały komiksy Od Pratta do Ware’a. Wychodzimy więc od otwierającej cykl Corto Maltese Opowieści słonych wód z 1967 roku i przez szeroko ujęte grono klasyków komiksu europejskiego, amerykańskiego i japońskiego dochodzimy do roku 2012. Ostatnim omówionym tytułem jest niewydane dotąd w Polsce Building Stories.

Pod względem ram czasowych to wybór dość zaskakujący, zważywszy, że chwilę wcześniej autorzy esejów poszukiwali korzeni powieści graficznej daleko w przeszłości, wywodząc ją nawet z twórczości Albrechta Dürera. Szkoda więc, że na wstępie leksykonu zabrakło utworów starszych, liczonych przynajmniej od połowy XIX wieku, a więc epoki Doré i Buscha.

Szkoda zarazem, że przy kolejnych tytułach zabrakło wyraźnie zaznaczonych dat pierwszych wydań i danych bibliograficznych edycji polskich. Przypisanie tytułu z góry do konkretnego roku zawsze daje pełniejszy obraz kontekstowy ‒ bieżących trendów kulturowych i społecznych, wraz z zachodzącymi w nich zmianami.

Listę komiksów, jakie powinny znaleźć się w Leksykonie można by oczywiście poszerzać w nieskończoność. Chociaż wobec zadeklarowanego na wstępie braku założonej z góry definicji, trudno orzec jednoznacznie, według jakiego klucza jedne tytuły trafiły do książki, a inne nie. Jeżeli, jak się wydaje, zaprezentowany tu wybór miał przede wszystkim reprezentować bogatą złożoność konwencji, udało się to znakomicie.

Przy wyborze na pewno uwzględnione zostały trzy kryteria podnoszone najczęściej we wstępnych esejach: istotności (w subiektywnej ocenie autorów, ale przede wszystkim w powszechnym odczuciu czytelników), objętości oraz autorskości danego projektu. No i to poczucie "czegoś lepszego", czego potwierdzeniem maja być opisane tu tytuły, nawiązujące i czerpiące w różny sposób wprost z literatury. Na pewno wpisują się one świetnie w owo terminologiczne nawiązanie, jakim jest "powieść graficzna", ale czy akurat nobilituje komiks jako samoistną dziedzinę sztuki?

Trudno także wykoncypować, jakie założenia przyjęto dla konstrukcji poszczególnych omówień. Są one dość krótkie, spodziewać więc by się można, że zostaną skoncentrowane głównie na omawianym tytule. Tymczasem mamy tu fragmenty biografii, prezentacje twórczości, wspomniane wyżej (ponowne) rozważania systematyzujące. Oczywiście, bywają one niejednokrotnie bardzo ciekawe, zwłaszcza gdy dotyczą autorów i prac słabo u nas znanych. Jednak pojawiają się one kosztem głębi omówień.

Tak różnorodne, pozbawione przyjętych z góry ograniczeń, ujęcia pozostawiają niedosyt i poczucie chaosu. Nie sposób na przykład na ich podstawie porównać ze sobą poszczególnych prac, nawet bardzo zbliżonych czy to formalnie, tematycznie, czy pod względem daty powstania i wydania.

Leksykon powstawał długo i długo przyszło nań czekać, ale zważywszy na rozległość podejmowanej materii i ogrom białej plamy, jaką ma on od razu wypełniać, to nie dziwi. Cieszy wręcz fakt, iż grono autorów jest tak szerokie. Pracy zapewne to momentami nie ułatwiało i niestety nie do końca przyniosło też dodatkowe owoce w postaci obiektywizującego konsensusu.

Obszerna publikacja, sporządzona wysiłkiem zbiorowym, na pewno popycha nasz nieco ociężały teoretycznokomiksowy wózek naprzód. Pozostawia sporo niedosytu, ale czytelnikom spragnionym jakiegokolwiek zaplecza dla swej pasji i tak da sporo. Szkoda, że w Leksykonie zabrakło bardziej arbitralnych rozstrzygnięć, bo paradoksalnie nie umniejszyłby one autorom ile wyostrzyłyby kontrasty, a więc zwykłym czytelnikom ułatwiły przyjęcie bądź odrzucenie zdeklarowanego stanowiska.

Niemniej i tak księga ta dostarczy argumentów dla niejednej dyskusji i pewnie jeszcze niejednej obrony przyczółka na terytorium Sztuki, nad którym flaga z napisem "powieść graficzna" powiewa dumnie od czasu polskiej edycji Mausa i pod którą gromadzą się wszyscy spragnieni uznania dla swego ukochanego medium. Leksykon to mocny argument za tym, że czas ruszyć ten sztandar i wyrwać się z zachowawczych okopów obronnych.

Powieści graficzne. Leksykon

Redakcja: Sebastian Jakub Konefał
Autor: Radosław Bolałek, Michał Błażejczyk, Damian Kaja, Agnieszka Kiejziewicz, Sebastian Jakub Konefał, Przemysław Kołodziej, Kinga Kuczyńska, Paweł Sitkiewicz, Jerzy Szyłak, Michał Traczyk, Marta Tymińska, Agata Włodarczyk, Przemysław Zawrotny
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2016
Liczba stron: 544
Format: 210x290 mm
Oprawa: miękka
Druk: cz.-b.
ISBN-13: 9788363963392
Wydanie: I
Cena z okładki: 79 zł



blog comments powered by Disqus