Joe Abercrombie "Pół króla" - recenzja książki

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Monika "Katriona" Doerre
15 kwietnia 2015

www.gildia.pl
Morze drzazg #1 - Pół króla.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 24,40 zł 34,90 zł
dodaj do koszyka

Niech żyje król!

Ostatnimi czasy "typowe fantasy” – to z elfami, smokami, rycerzami, w świecie quasi-średniowiecza i magii – nie ma się najlepiej. Poza Pieśnią Lodu i Ognia kojarzy się raczej albo z Tolkienem (który jednak już nieco trąci myszką), albo z powieściami w klimacie Forgotten Realms i innego Warcrafta, które – powiedzmy sobie szczerze – nie są książkami najwyższych lotów. I nagle pojawił się Joe Abercrombie.

W książkach z cyklu Pierwsze prawo dał się poznać jako twórca nie tylko umiejętnie prowadzący fabułę, tworzący całkiem realistyczne światy przedstawione i bohaterów, którzy z powodzeniem wpasowują się w definicję nietuzinkowości, ale także taki, co nie stroni od brutalności (nie bojąc się przy tym porównań do Martina), zręcznie przebiera w literackich kliszach i przekuwa ograne motywy w prawdziwe złoto.

Pół króla jest nieco oszczędniejsze w szafowaniu śmiercią niż wspomniana seria, przeznaczone dla młodszego czytelnika, jednak poza tym nie ustępuje jej niczym. Ale po kolei.

Yarvi, młodszy, kaleki syn króla Gettów, całe życie przygotowywał się do roli ministra. Ba, w sumie o niej marzył. Jego plany zostają przekreślone, gdy jednego wieczoru traci ojca i starszego brata, zwabionych w pułapkę przez wojowniczych sąsiadów. Błyskawicznie ukoronowany, a za plecami wyśmiewany przez swoich poddanych, wyrusza zemścić się na Vansterach. Pada jednak ofiarą zdrady. Cudem przeżywa i staje się niewolnikiem. Co dalej?

No właśnie. Fabuła zdaje się standardowa: młody król, zemsta, zdrada, przysięga kolejnej zemsty… Ale – na szczęście – Abercrombie wie, co robi, i wygląda na to, że po raz pierwszy od dawna marketingowe hasełko na okładce (tym razem sygnowane nazwiskiem Martina) nie kłamie. Ta książka naprawdę wciąga, a przez prawie czterysta stron przebijamy się z wypiekami na twarzy i prędkością podrasowanego BMW.

Yarvi jest świetnym antybohaterem.  Ze zniekształconą ręką, od dziecka był traktowany jako niepełny człowiek – pół mężczyzny. Brak mu krzepy, nie umie walczyć, jego wiara w siebie jest na poziomie "minus jeden”. Tym, co go wyróżnia, są inteligencja i ogromny spryt, podparte nieco szczęściem. Dzięki nim przeżywa i nabiera doświadczenia – chociaż nie takiego, jakiego by chciał. Poznajemy go też w najgorszych momentach, gdy sam o sobie dowiaduje się, że nie jest taki szlachetny i dobry, jak wcześniej sądził.

Pozostała gromada towarzyszy Yarviego sprawia wrażenie dość standardowej dla tego typu literatury – zbieranina wojowników, kupców, rzezimieszków i farmerów. Przykładowo kapitan okrętu, na którym bohater zostaje niewolnikiem, jest dość sztampową, chociaż barwną i ciekawą postacią: wiecznie pijana, okrutna, świetnie włada mieczem, nieustępliwa i zażarta, podstępna i całkiem inteligentna. Reszta bohaterów powiela ten wzorzec: są wycięci z pewnego znanego nam schematu, ale uformowani przez Abercrombiego tak, że nikomu to nie przeszkadza. Trzeba mu też przyznać, że nadał im rys autentyczności – nie stara się na siłę uczynić z nich szlachetnych herosów czy zbawicieli uciśnionych, nie chroni też ich żyć za wszelką cenę; w jego powieściach zginąć może każdy.

Pół króla okazało się naprawdę świetną, wciągającą lekturą. Bohaterowie są realistyczni i sympatyczni, Yarvi przy tym naprawdę interesujący. Zwroty akcji, a jakże, pojawiają się od samego początku, często zaskakujące. Dodatkowo powieść została skonstruowana tak, że – chociaż wiemy, że to dopiero pierwszy tom trylogii Morze Drzazg – zakończenie nie pozostawia nas w nieznośnym stanie zawieszenia. Jest całkiem ładnie zamknięte, uparty czytelnik mógłby nawet uznać, że tom można czytać samodzielnie, bez znajomości kolejnych części.

Wady? Są. Wspomniani dość sztampowi bohaterowie, niemal ikoniczni dla fantasy. Wydanie na paskudnie cienkim papierze – przebijają przez niego litery z kolejnych stron. Humor miejscami bywa dość przaśny, a patetyczne mowy – zbyt patetyczne. Na szczęście nie psuje to całości. Pół króla pozostaje niezłym kawałkiem literatury, a Abercrombie potwierdza, że dłuższe formy wychodzą mu bardzo dobrze. Pozostaje czekać na kolejny tom, Pół świata. Oby szybko się ukazał.

Morze drzazg #1 - Pół króla

Autor: Joe Abercrombie
Tłumaczenie: Agnieszka Jacewicz
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 4/2015
Tytuł oryginalny: Shattered Sea: Half a King
Rok wydania oryginału: 2014
Liczba stron: 400
Format: 130x200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788378186717
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł



blog comments powered by Disqus