Recenzja książki "Otchłań zagłady"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Bool
30 sierpnia 2011

www.gildia.pl
Samotny Wilk #4 - Otchłań Zagłady.
Dostępność: 24h
Cena: 30,60 zł 34,00 zł
dodaj do koszyka

Walka trwa nadal! W roli Samotnego Wilka, Drogi Czytelniku, tym razem śmierci tak łatwo się nie wywiniesz. Cele strategiczne, który jako wysłaniec Sommerlundu musisz osiągnąć, niełatwo będzie zdobyć, a niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku.

W czwartej już części przygód ostatniego lorda z Kai fascynatom paragrafówek przyjdzie zmierzyć się z przeciwnościami, jakie napotka on na drodze do Ruanonu, zagłębia górniczego wykreowanej w powieści krainy. Misja tym razem polegać będzie na odnalezieniu zaginionego konwoju, który transportował kosztowności w postaci złota i kamieni szlachetnych. Wraz z eskortą pięćdziesięciu zaprawionych w boju Strażników Granic, żołnierzy Sommerlundu, Samotny Wilk wyrusza w podróż, by rozwikłać zagadkę transportu, który przepadł jak kamień w wodę.

Bez porównań obejść się nie można, gdy ma się do czynienia z cyklem danego autora. Dlatego w tym kontekście należy wypowiedzieć słów kilka. „Otchłań zagłady” wobec innych części opowieści o wojowniku, w kostium którego możemy się wcielić, niestety rozczarowuje, i to bardzo. Głównie z powodu fabuły, tym razem mało atrakcyjnej, schematycznej niemal. Podczas gdy na przykład „Jaskinie Kalte”, mocno odseparowane od całości serii, tryskały lawą przygód i zmuszały gracza do myślenia, tu zastajemy zaledwie echo tego, co w „Samotnym Wilku” tak urzeka i wciąga bezpowrotnie.

W stan konsternacji wprawiają ponadto sytuacje nie do końca dopracowane. Trudność wyboru, jaka jest z nimi związana, mogłaby świadczyć o rozpiętości rozwiązań, tymczasem odbiorca ma wrażenie, że znalazł się w potrzasku, nielogicznym i pozbawionym łańcucha przyczynowo-skutkowego punkcie, z którego właściwie nie ma wyjścia i trzeba grę podjąć na nowo.

Jakże obiecująco brzmią słowa zamieszczone we wstępie do książki: „gdy wraz ze swoimi ludźmi wchodzisz do Królewskiej Zbrojowni, (…) zauważasz czarnego kruka przycupniętego na okiennym parapecie pod samym sufitem. Ptak wkrótce odlatuje, ale do tego czasu po plecach przechodzą ci ciarki. W Holmgardzie ujrzenie kruka uważa się za bardzo zły znak” (s. 12). Preludium daje do myślenia, postrzega się je jako zapowiedź tajemnicy, która jest wpisana w kolejną z przygód Samotnego Wilka, i trudności, jakie mogą spotkać go chociażby z racji złego omenu napotkanego na początku swej przygody. W rzeczywistości z czymś, co mogłoby uchodzić za fatum dyktujące reguły gry, raczej nie mamy do czynienia, a złowieszcza w swym wyrazie przedmowa to przysłowiowy haczyk, który gracz połyka, ale potem raptownie się dławi, nie doznawszy niczego, co  za interesującą przygodę uchodzić by mogło.

Przywiązanym do stylu prowadzenia rozgrywek przez Devera „Otchłani zagłady” polecać nie trzeba, bo sami, niezależnie od czyjegokolwiek zdania, po nią sięgną. Zaznaczyć jednak trzeba w imię recenzenckiej uczciwości, że część tę z czystym sumieniem można omijać szerokim łukiem. Choćby dlatego, by do fabularnych pomysłów Devera nie nabrać niepotrzebnej awersji.

Samotny Wilk #4 - Otchłań Zagłady

Autor: Joe Dever
Tłumaczenie: Andrzej Jakubiec
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2010
Tytuł oryginalny: Lone Wolf: The Chasm of Doom
Rok wydania oryginału: 1985
Liczba stron: 320
Format: 115x185 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-61656-22-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus