Recenzja książki "W poszukiwaniu Multiświata"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Dawid "Fenrir" Wiktorski
13 grudnia 2011

Każdy z nas, laików, lubi czasem sięgnąć po literaturę naukową lub „prawie naukową”. Fizyka, astronomia, medycyna czy biologia są naprawdę fascynujące, ale zazwyczaj odstraszają mnogością niezrozumiałych terminów, skomplikowanymi wzorami i wywodami naszpikowanymi akademicką nowomową. Na szczęście w wydawnictwie Prószyński i S-ka od jakiegoś czasu ukazują się pozycje odpowiadające potrzebom zwykłego śmiertelnika – poruszające ważne naukowe problemy, ale napisane przejrzyście i przystępnie.

„W poszukiwaniu Multiświata” należy do takich właśnie książek. Gribbin omawia teorię wielu alternatywnych wszechświatów współistniejących obok siebie. Zastanawia się, czy obowiązujące na Ziemi prawa fizyki są jedynymi istniejącymi. Rozważa podstawy teoretycznie i szuka dowodów na poparcie swoich teorii, jednocześnie płynnie poruszając się w meandrach fizyki kwantowej. Tłumaczy czytelnikowi kolejne eksperymenty, poczynając od kota Schrödingera, na doświadczeniach opartych na teoriach Einsteina skończywszy. Rozwija wiedzę, którą przeciętny odbiorca wynosi ze szkoły, zbliżając go powoli do poziomu strony w dyskusji o teoretycznej fizyce. Co więcej, nie ogranicza się wyłącznie do jednego tematu, swojej wizji Multiświata, ale porusza także wiele innych, naprawdę interesujących problemów. Teoria strun, czarne dziury, grawitacja i pochodzenie wszechświata – to również interesujące autora zagadnienia.

To popularnonaukowa książka, która zadowoli i czytelnika nieco obeznanego z fizyką, który czytać ją będzie podczas podróży pociągiem, jak i tego, który z nauką ma do czynienia codziennie. Teorie przedstawione przez autora na pewno są dyskusyjne i mają swoich zwolenników oraz przeciwników – jak to zresztą zwykle bywa w środowiskach akademickich – jednak nie powinno nas to zrażać do sięgnięcia po tę pozycję.

Zaznaczyć trzeba, że czytelnik całkowicie nieprzygotowany w pewnym momencie odłoży „W poszukiwaniu Multiświata” na półkę. Wiedza, choćby szkolna, jest niezbędna do zrozumienia zagadnień omawianych przez Gribbina, zwłaszcza w dalszej części książki. Na szczęście autor stara się ułatwić odbiór tak bardzo, jak to tylko możliwe: eksperymenty oraz trudniejsze pojęcia omawia i wyjaśnia w najprostszy możliwy sposób, podsuwa ogólnie dostępną literaturę dodatkową, umieścił również w książce słowniczek. To wszystko jest na pewno ogromnym plusem tej pozycji, czyniącym ją o wiele bardziej przystępną dla przeciętnego czytelnika. Jednocześnie język, którym posługuje się autor, jest stosunkowo prosty, stroniący od nadmiaru fachowego nazewnictwa czy terminologii rodem z podręcznika astrofizyki.

Z drugiej strony nie można traktować książki Gribbina jako atrakcyjnego, rozwijającego dodatku do powieści fantastycznonaukowych. Mimo pozornej fantastyczności tematyki – alternatywne światy i rzeczywistości, odmienna fizyka, czarne dziury itp. – naszpikowania ciekawostkami i łatwości odbioru, jest to tytuł jak najbardziej naukowy. Autor, upraszczając w miarę możliwości trudne przecież tematy, wymaga od odbiorcy pewnego przygotowania i wysiłku czytelniczego, choćby sięgnięcia po słownik terminologii.

Niewygórowana cena, ciekawy temat, przystępność, zachęcenie do naukowej dyskusji oraz podanie argumentów do niej – to definitywnie pozytywne, zachęcające do kupna cechy. Osoby zainteresowane fizyką, niekoniecznie zawodowo, z pewnością nie pożałują zakupu.

W poszukiwaniu Multiświata

Autor: John Gribbin
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2010
Liczba stron: 272
Format: 140mm x 210mm
ISBN-13: 978-83-7648-472-3
Cena z okładki: 34,00 zł



blog comments powered by Disqus