Recenzja książki "Błędny rycerz"

Autor: Smok
Korekta: Magdalena "Tattwa" Stępień
6 czerwca 2013

Rycerzom Starej Republiki autorstwa Johna Jacksona Millera udało się wkroczyć do czołówki starwarsowych komiksów. Podobnego sukcesu nie udało się osiągnąć kolejnej serii autora, czyli Knight Errant, o której zarówno recenzenci jak i fani Gwiezdnych Wojen nie wyrażali się zbyt pochlebnie. W związku z tym dziwić mogła decyzja o wydaniu opartej na komiksie książki pt. Błędny Rycerz, której napisanie powierzono twórcy pierwowzoru. Co prawda, spod pióra J.J. Millera wyszły dobrze przyjęte opowiadania z serii Lost Tribe of the Sith, ale nadal pozostawały obawy co do tego, jak Miller poradzi sobie z powieścią.

Na pokolenie przed Lordem Banem galaktyka, a przynajmniej jej część rządzona przez Sithów, okazała się miejscem specyficznym i dalekim od dotychczasowych wyobrażeń. Żyjący w swoistym rozbiciu dzielnicowym i nieustannie przeciwko sobie walczący Sithowie są chyba najoryginalniejszymi spośród dotychczas ukazanych władców Ciemnej Strony Mocy. Przez karty gwiezdno-wojennych książek i komiksów niejednokrotnie przewijały się postaci o wątpliwej równowadze psychicznej, ale przy opisanych w Błędnym Rycerzu watażkach nawet Joruus C’baoth wydaje się prawie normalny.

Po przeciwnej stronie barykady znalazła się młoda i początkowo samotna Jedi Kerra Holt. Co nie zdarza się często, główna bohaterka okazała się postacią niezbyt interesującą. Niekorzystne dla niej porównanie z Sithami można wytłumaczyć tym, że zło w popkulturze zazwyczaj jest ciekawsze i atrakcyjniejsze wizerunkowo. Ale nie, panna Holt wypada blado również w porównaniu z postaciami drugoplanowymi. Na szczęście J.J. Millerowi nie wyszła tylko kreacja głównego bohatera. Pozostałe postacie, w tym rewelacyjny drugi plan, zostały stworzone w sposób przemyślany, a część z nich z pewnością na długo zostanie w pamięci. Na szczególną uwagę zasługuje artylerzysta Rusher – nareszcie osoba nie będąca pilotem.

Historia przedstawiona w Błędnym Rycerzu nie należy do przesadnie skomplikowanych, ale nie jest to jej wadą. Pełna humorystycznych wtrętów lokalna opowieść przenosi czytelnika w świat, który z jednej strony jest dobrze znany, a z drugiej co chwila odkrywany na nowo. Nie obyło się również bez finałowego zawirowania fabularnego, które pozwala inaczej spojrzeć na całą historię. Z pewnością wielu ucieszy też fakt, że do zrozumienia opowiadanej w książce historii nie jest niezbędna wcześniejsza lektura komiksów.

Momentami można odnieść wrażenie, że fabuła powieści jest jedynie pretekstem do przedstawienia rządzonych przez Sithów światów. Lecz nie należy traktować tego jako wady - Miller zabiera czytelnika na wyjątkową wycieczkę po sithyjskich państewkach, wyjątkową tym bardziej, że Daimanat czy Arkadianat są unikalne i na próżno szukać im podobnych w innych gwiezdno-wojennych pozycjach. Fantastyczne opisy władców i ich poddanych całkowicie rekompensują jakiekolwiek niedociągnięcia.

Widać, że J.J. Miller znakomicie czuje się w Starej Republice i należy mieć nadzieję, że autor jak najszybciej powróci do tworzenia nowych historii w tym, wciąż tak słabo zagospodarowanym, okresie. Wspomniane we wstępnie obawy okazały się bezzasadne, a czytelnik zamiast banalnego pulpowego czytadła otrzymał pełnowartościową pozycję, która przyniosła długo oczekiwany powiew świeżości w uniwersum Gwiezdnych Wojen.

Star Wars - Błędny Rycerz

Autor: John Jackson Miller
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2012
Tytuł oryginalny: Star Wars: Knight Errant
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 368
Format: 125x190 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324144617
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,80 zł


blog comments powered by Disqus