John Scalzi "Czerwone koszule" - recenzja książki

Autor: Jakub "Qbuś" Nowak
Korekta: Anna Emerald
12 sierpnia 2015

www.gildia.pl
Czerwone koszule.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 31,40 zł 34,99 zł
dodaj do koszyka

Wbrew okładce - satyra

Seria Star Trek nigdy nie zdobyła w Polsce takiej popularności jak Gwiezdne Wojny. Natomiast na Zachodzie, zwłaszcza w USA, uniwersum stworzone przez Gene'a Roddenbery'ego w latach 60. ubiegłego stulecia nadal cieszy się ogromną popularnością. Czerwone koszule, pastisz w wykonaniu Johna Scalziego, to wynik tej fascynacji. W tym przypadku czytelnik może obawiać się dwóch rzeczy: czy pastisz nie jest przesadzony i czy starczy mu wiedzy, by docenić żarty autora. Nagrody Hugo i Locus zdobyte w 2013 roku sugerowałyby, że wszystko gra.

"Nieustraszony" to flagowy okręt Unii Galaktycznej, a służba na nim to zaszczyt i wyróżnienie. Tak też myślał Andrew Dahl, uzdolniony ksenobiolog, zanim znalazł się na pokładzie. Jednak podporucznika szybko nachodzą złe przeczucia. Inni przydzieleni do pracy w laboratorium zajmują się głównie chowaniem się przed przełożonymi, by za wszelką cenę uniknąć przydziału do misji zwiadowczej. Bohater odkrywa, że nie jest to wynik lenistwa, lecz walka o przeżycie. Nawet z pozoru proste wypady kończą się bowiem efektowną i bolesną śmiercią co najmniej jednego z uczestników. W dodatku kapitan nie widzi w tym nic dziwnego. Dahl również stwierdza, że nie chce skończyć jako zwłoki porzucone na pastwę lodowych rekinów lub robotów-zabójców. Jak to w takich historiach bywa – prawda o statku zupełnie go zaskakuje.

Czerwone koszule świetnie sprawdzają się jako satyra. Fabuła początkowo sprawia wrażenie zmierzania w stronę standardowej space opery, ale jest tak tylko przez chwilę – szybko bowiem na wierzch wypływa komizm. Bohaterowie niby przejmują się swoim losem, ale jednocześnie dialogi między nimi przesycone sa humorem, często czarnym. Scalzi jest przy tym na tyle subtelny, że nie popadając w przesadę, jest w stanie puszczać do czytelnika oko. Odwołuje się zresztę nie tylko do samego Star Treka, ale i innych dzieł fanstastycznych (np. do Amberu Rogera Zelaznego). Dzięki temu na wyrazie zyskuje warstwa krytyczna. Autor obśmiewa tu bowiem schematy nadużywane przez scenarzystów (kompletnie bezmyślne działania zazwyczaj rozsądnych bohaterów, łamanie praw fizyki, podróże w czasie), a cała powieść jest swoistym wołaniem o nadanie sensu śmierci postaci trzecioplanowych. Warstwę satyryczną podkreślają trzy kody umieszczone na końcu powieści. Te, pisane kolejno z perspektywy pierwszej, drugiej i trzeciej osoby, stanowią swoiste post scriptum do konkretnych elementów Czerwonych koszul. Pierwsza w nich jest czysto humorystyczna, lecz dwie pozostałe są zaskakująco poważne w wymowie.

Scalzi swoje przesłanie wyłuszcza aż nazbyt skutecznie - można bowiem odnieść wrażenie, że poświęcił wyrazistość bohaterów, aby osiagnąć ten cel. Widać tu, co prawda, wyraźny podział na postacie sztampowe (głównie dowództwo statku) oraz te ważne dla fabuły, ale wszystkim brakuje sugestywności. Nie można wykluczyć, że jest celowy zabieg, który ma podkreślić odczłowieczenie rekrutów, ale powieść na tym traci. Czytelnikowi łatwiej byłoby współodczuwać z bohaterami, którzy nie stanowią jedynie nośników satyry. Warto też dodać, że aluzje do fantastycznego uniwersum i związanych z nim dzieł są na tyle ogólne, że Czerwonymi koszulami można się cieszyć i bez ich znajomości. Po części mieszane odczucia budzą także wspomniane wcześniej kody. Z jednej strony są ciekawym, dającym do myślenia, dodatkiem, ale z drugiej – stylistycznie odbiegają bardzo mocno od głównej części książki. Przeczytanie ich od razu może nieco wybić czytelnika z rytmu, wydaje się więc, że lepiej byłoby np. udostępnić je za darmo gdzieś w sieci. Nie jest to jednak poważny problem.

Odpowiadając zatem na pytania ze wstępu: pastisz z pewnością nie jest przesadzony, a do docenienia dowcipu wystarcza bardzo ogóna znajomość prawideł tworów science-fiction. Autor umiejętnie połączył humor z krytyką scanariuszowych skrótów i doprawił to akcją. Co prawda, postaciom brakuje wyrazistości, a kody mogą nieco zaburzyć wrażenia końcowe, ale nie zmienia to faktu, że lektura sprawia sporo frajdy. Czerwone koszule to po prostu książka warta polecenia.

Czerwone koszule

Autor: John Scalzi
Wydawnictwo: Akurat
Wydanie polskie: 9/2014
Tytuł oryginalny: Redshirts
Liczba stron: 336
Format: 130 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788377587737
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł


blog comments powered by Disqus