Recenzja książki "Szmaragdowy atlas"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska
18 lutego 2012

Dorośli, choć zwykle trudno im się do tego przyznać, z taką samą przyjemnością jak dzieci czytają baśnie, każdorazowo przeżywając fascynację światem powołanym do istnienia mocą czyjejś wyobraźni. Najbardziej popularne i lubiane są przede wszystkim te, które skupiają się wokół motywu stale towarzyszącego naszemu życiu, a więc walki dobra ze złem. Ambiwalencja dwóch sił jest szczególnie ważna dla książek przeznaczonych dla naszych pociech, gdyż odbiorca, zwłaszcza dziecko, musi wiedzieć, którą szalę tej aksjologicznej wagi należy przechylić, by uczynić swe życie wartościowym. Czy powieść "Szmaragdowy atlas" z serii "Księgi początku" wpisuje się w ten paradygmat? Z całą pewnością tak.

Książka ta w powierzchownym zetknięciu przywodzi na myśl połączenie Harry’ego Pottera ze światem Narni, wykreowanym przez C.S. Lewisa. Mamy tu bowiem gromadkę dzieci, które w osamotnieniu, bez opieki dorosłych, wkraczają w nieznany świat, różniący się od rzeczywistego jedynie istnieniem magii i niezwykłymi, egzotycznie wyglądającymi postaciami. Zło przeplatające się z dobrem i żądza władzy łagodzona miłosierdziem królują niepodzielnie w obu czasoprzestrzeniach. Obiektem szczególnego zainteresowania osób władających magią są zaginione księgi posiadające potężną moc. Jeden z tych artefaktów, jak możemy się domyślać, nieoczekiwanie wpada w ręce bohaterów, co daje początek serii nieraz dosyć przerażających wydarzeń.

Zła wiedźma, dzielne dzieciaki i magiczna księga to tylko jedno oblicze "Szmaragdowego atlasu". Książka ta bowiem, prócz wymiaru tradycyjnej przygodówki spod znaku fantasy i baśniowości, wyróżnia się niebywałą dynamiką charakterystyczną dla powieści sensacyjnych. Próżno tutaj szukać dłużyzn i rozbudowanych opisów. Akcja pędzi w zawrotnym tempie i ani na sekundę nie pozwala czytelnikowi wpaść na bezdroża nudy. Za olbrzymi plus możemy również poczytać znakomicie skonstruowanych bohaterów. Każdy z nich – Emma, Michael i Kate – to konglomerat zupełnie odmiennych osobowości, przekornych, nieco złośliwych, ale zawsze gotowych do stanięcia w obronie drugiego.

Rodzicom chcącym zarazić lekturą swe dzieci warto podsunąć pod nos "Szmaragdowy atlas" nie tylko po to, by pociechy wyniosły z powieści wartościowy morał. Książka ta to pewny sposób na podróż w czasie (nie tylko taką, jaką odbywają bohaterowie) i chwilowe odmłodnienie, przede wszystkim zaś na przeżycie prawdziwej dziecięcej frajdy, którą daje pogrążenie się w baśniowym uniwersum.

Księgi Początku #1 - Szmaragdowy atlas

Autor: John Stephens
Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
Wydawnictwo: Bukowy Las
Miejsce wydania: Wrocław
Wydanie polskie: 11/2011
Tytuł oryginalny: Books of Beginning: The Emerald Atlas
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 408
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788362478354
Wydanie: I
Cena z okładki: 36,90 zł


blog comments powered by Disqus