Jose Saramago "Kain" - recenzja powieści


www.gildia.pl
Kain.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 24,40 zł 34,90 zł
dodaj do koszyka

Dystansu i mądrości tu potrzeba!

Saramago już raz podpadł wszystkim chrześcijanom, kiedy opublikował swoją niezwykle kontrowersyjną powieść Ewangelia według Jezusa Chrystusa. Ostatnia książka spisana krótko przed śmiercią pisarza również oscyluje wokół tematyki biblijnej, bowiem autor, poruszając się w obrębie opowieści Starego Przymierza, dotyka Kaina i przedstawia go jako nonkonformistę toczącego nierówną walkę ze swym Stwórcą.

Historia o pierwszym bratobójcy na Ziemi rozpoczyna się od przedstawienia dziejów stworzenia człowieka. Kolejne strony ukazują, często bardzo zaskakujące, oblicze wydarzeń związanych z wygnaniem z Edenu. Tak naprawdę zostało ono przedstawione w całkowicie inny sposób niż znany z biblijnego przekazu: tu osoba Boga jest niejako synonimem władcy niedbającego o losy swoich wiernych, którego kolejne decyzje wynikają z chwilowego kaprysu, niezadowolenia lub pogardy dla rodzaju ludzkiego. Narrator wyszydza na każdym kroku swoisty kontrakt, jaki został zawarty między Bogiem a Kainem. Dotyka trudnego tematu istoty boskości i człowieczeństwa, pokazując ich ciemne strony.

Podobna, miejscami ironiczna i pełna sarkazmu narracja dotyczy także postaci Kaina, który po zabójstwie Abla został wygnany z rodzinnego domu. Udał się w podróż do miasta, gdzie rozpoczął nowe życie (warto wspomnieć, iż Adam i Ewa byli „pierwszymi ludźmi w raju” a nie jedynymi na Ziemi, jak błędnie uważa większość czytelników, na co zwraca uwagę sam narrator). Wszedł on w posiadanie niezwykłego osła, który umożliwił mu podróż w czasie i w przestrzeni. Dzięki temu Kain stał się niejako integralnym czynnikiem bezpośrednio wpływającym na przebieg kolejnych biblijnych historii. Zawarcie przymierza z Izraelem,  historia Noego i jego rodziny oraz dramatycznych chwil w życiu Hioba, spalenie Sodomy i Gomory, otrzymania tablic z przykazaniami na Górze Synaj oraz oddawanie czci złotemu cielcowi – mniej lub bardziej świadoma interwencja Kaina albo wpływała na dalsze losy biblijnych patriarchów, albo ukazywała okrutne oblicze Boga.  

Obrazoburcze dzieło? Źródło herezji w najczystszej postaci? Z pewnością tak, jednak nie będą zaskoczeni ci, co znają Ewangelię według Jezusa Chrystusa. Autor buduje swą powieść na gruncie ironii, szydzenia, sarkazmu i przekory, podważając wszelkie dogmaty i zasady wiary. Wypomina Bogu brak logiki w postępowaniu i okropne okrucieństwo, zaś ludzkości dostaje się za ślepe podążanie za rozkazami szalonego Stwórcy. 

Zdecydowanie największą wadą Kaina jest jego nagłe urwanie się pod koniec. Narrator, niejako kpiąc sobie z czytelnika, przerywa snutą opowieść, pozostawiając odbiorcę z poczuciem niedosytu pomieszanego z głębokim rozczarowaniem. I chociaż na kartkach przewija się mnóstwo intrygujących rozważań na temat istoty Boga, kondycji człowieka i grzechu pierworodnego, to jednak gwałtowne zakończenie narracji, pozbawione puenty, zwyczajnie nie pasuje do powagi poruszanej problematyki.

Podobnie jak w poprzednich książkach, tak i w Kainie autor posługuje się charakterystyczną dla siebie stylistyką: brak stosowania znaków interpunkcyjnych, urywanie myśli w połowie zdania, pisanie nazw własnych małą literą oraz częste wstawki narracyjne – to wszystko sprawia, że lektura wymaga od czytelnika skupienia i ciszy. Nie sposób zagłębić się w treść powieści podczas jazdy metrem lub przy odgłosach telewizji, bowiem wówczas można się łatwo pogubić w tym, czyje poznaje się myśli (narratora czy bohatera).

Kain jest kontrowersyjny i należy mieć to na uwadze, zanim się go zarekomenduje czytelnikom. Osoby przywiązujące wagę do swojej religii, wierzące w każde zapisane w Biblii słowo z pewnością będą co najmniej zbulwersowane lekturą autorstwa Saramagi. Z drugiej strony ten jest gorzko rozczarowany i Bogiem, i ludzkością, wskazując, iż żadne z nich nie zasługuje na istnienie, raczej przeciwnie – na zapomnienie. Jednak czy Kain jest największym dziełem Portugalczyka, które można nazwać literackim credo spisanym kilka miesięcy przed śmiercią? Śmiem wątpić. Książka jest całkiem dobra, ma swoje lepsze i gorsze momenty, niemniej zabrakło w niej przysłowiowej kropki nad i. Brakuje jej tego czegoś, co miało chociażby Miasto ślepców, pozostawiające po lekturze głęboką satysfakcję podszytą płaszczem niepokoju o własny stan moralny. A szkoda, bo mimo przewidywalności fabuły, Saramago miał wielkie pole do popisu, którego zwyczajnie nie wykorzystał. Rozstał się z życiem w gniewie na religię chrześcijańską, na Boga i na cały świat, nie pozostawiając sobie alternatywy. Czy warto sięgać po Kaina? Tak, ale jego odkrywanie wymaga dystansu, mądrości i cierpliwości dla wzburzonego autora.

Kain

Autor: Jose Saramago
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 10/2013
Liczba stron: 168
Format: 130x200 mm
Oprawa: twarda z obwolutą
ISBN-13: 9788378184157
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus