Joseph Delaney "Kroniki Wardstone #11. Wijec" - recenzja książki


Podróż sentymentalna
 
Jakby na to nie patrzeć, namnożyło nam się serii młodzieżowych. W większości to antyutopie, mroczne wizje przyszłości zdominowanej przez mniej lub bardziej totalitarne rządy zdeterminowanych i bezwzględnych jednostek. Od czasu do czasu trafia się równie mroczna wizja katastrof jak w GONE albo całkiem zwyczajnych apokalips. Na tym tle przedziwnym powiewem świeżości stały się Kroniki Wardstone, typowe fantasy nastawione na młodego czytelnika (w końcu i główny bohater jest dzieciakiem), ale sięgające do znanych nam tradycji powieści high fantasy o herosach i potworach.
 
Wijec początkowo wydaje się być książką spoza serii. Tytułowy bohater to mag rasy kobalos, wyznającej okrutne (z naszego punktu widzenia) tradycje, rządzącej się prawem siły i pięści, wielbiącej krew i świeże mięso. Wijec, jako ceniący sobie własny honor przedstawiciel kobalosów, postanawia dotrzymać słowa danego jednemu z ludzi – którymi ‘opiekował się’ na swych ziemiach, w zamian korzystając z nich jak z zapasu świeżej krwi – i po jego śmierci odprowadzić jego córki do rodziny, zatrzymując najstarszą jako zapłatę. Oczywiście w tym niebezpiecznym świecie nic nie przychodzi łatwo, a do tego Wijca wiążą restrykcyjne zasady rządzące społecznością. Podróż będzie obfitowała w walki, magię i zagrożenia.
 
Trzeba powiedzieć jedno: Delaney pięknie wykorzystuje niegdyś popularne motywy i styl fantastycznych powieści rodem z Baldur’s Gate czy świata Warhammera. Przede wszystkim sama akcja jest zawiązana i prowadzona w znany wielu czytelnikom sposób: bohater dostaje zadanie (questa), zbiera drużynę, ma do wykonania zadania poboczne, napotyka na random encouters i równie random allies. Autor nie stroni także od brutalności, przez co unika ckliwego klimatu rodem z typowych powieści młodzieżowych, a jednocześnie nie epatuje wizjami pełnymi krwi i flaków, co także jest, jak się zdaje, popularne. Przy tym całość została napisana bez charakterystycznego nadęcia powieści tego gatunku, bez naiwności zahaczającej o śmieszność, przez co lektura jest wyjątkowo przyjemna, lekka i wciągająca.
 
Styl, w którym prowadzona jest narracja, to prawdziwa wędrówka w czasy młodości wielu z nas. Pierwszoosobowa opowieść Wijca, przeplatana z historią Nessy – najstarszej z sióstr – płynie w stałym, spokojnym rytmie. Stylizowana na archaiczny język i składnię (brawa dla tłumacza i redakcji!), przywodzi na myśl powieści Andre Norton czy Roberta E. Howarda. A może pamiętacie Eldariadę? Tak, tu też jest coś na rzeczy. Delaney operuje językiem i stylem niesamowicie biegle, a łącząc tę sentymentalną archaiczność z uwspółcześnionymi motywami, na pewno przyciąga młodego czytelnika, niezaznajomionego jeszcze z tego typu pisarstwem, oraz starszego, który z przyjemnością wspomni ulubione powieści, a jednocześnie przeczyta niezłą książkę. 
 
Jeśli chodzi o fabułę i kreację postaci, to i tu nie można specjalnie narzekać. Wijec, tytułowy bohater, ma całkiem skomplikowaną osobowość i przyjemnie czytać, jak zmienia się i ewoluuje w trakcie podróży. Autor na szczęście unika sztampowych rozwiązań, brnięcia w motywy romantyczne czy heroiczne. Wijec, od samego początku niezwykły przedstawiciel swojej rasy – jest jednym z nielicznych magów – okazuje się być jeszcze ciekawszy. Nessa z kolei jest nieco bardziej przewidywalna. Postaci drugoplanowe są proste, wyraziste i bez problemu można określić, kto jest dobry, a kto zły (może za wyjątkiem Grimalkin, która także pojawia się na kartach). 
 
Jak już zostało wspomniane, od strony językowej wydawnictwo spisało się świetnie. Można było znaleźć jeden czy dwa źle postawione przecinki lub podwójną spację, poza tym – brawo. Tłumaczenie  także jest na wysokim poziomie, świetnie oddaje klimat powieści. 
 
Wijca można czytać nawet bez znajomości realiów Kronik Wardstone, poprzednich części czy bohaterów. To niejako wątek poboczny, powieść dodatkowa, ale stanowi świetny smaczek dla fanów i wabik dla nowych czytelników. Godne uwagi.

Kroniki Wardstone #11 - Wijec

Autor: Joseph Delaney
Wydawnictwo: Jaguar
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 4/2014
Liczba stron: 336
Format: 130x190 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788376862361
Wydanie: 1
Cena z okładki: 36,90 zł



blog comments powered by Disqus