Recenzja książki "W poszukiwaniu jednorożca"

Autor: Bool
24 kwietnia 2006

W roku 1471 młody, lecz już doświadczony i karny rycerz kastylisjki Juan z Olid, zostaje wezwany przed oblicze samego króla, Henryka IV. Ponieważ monarcha cierpi na typowo męskie schorzenia, zleca Juanowi misję zdobycia rogu mitycznego zwierzęcia, jednorożca. Róg ten po sproszkowaniu ma być skutecznym lekiem na królewską przypadłość.

Rycerz z Olid naturalnie nie może zawieść swojego władcy, wkrótce więc, wraz z oddziałem kuszników i kilkoma innymi, niezbędnymi ludźmi (w tym oczywiście dziewicą) wyrusza do Afryki. Wieść bowiem głosi, że właśnie tam żyje koń z rogiem na czole. Rozpoczyna się wyprawa w nieznane, ponieważ owego roku świat nie jest jeszcze dobrze poznany ani opisany. Wiedza na temat Czarnego Lądu obejmuje zaledwie jego północne brzegi i kończy się na Saharze, natomiast tamtejsze morza opanowane są przez Portugalczyków.

Oto początek historii zawartej na kartach książki pod tytułem „W poszukiwaniu jednorożca”, autorstwa hiszpańskiego pisarza, Juana Eslavy Galána. Ta historyczna powieść stanowi bardzo szczegółowe sprawozdanie z jakże trudnej wyprawy, zapisane przez samego Juana z Olid w roku 1498. Jako odkrywca nieznanych ziem, jest on uważnym obserwatorem i notuje praktycznie wszystko, co dane mu jest zobaczyć, choć czyni to raczej w ramach ciekawości i zdziwienia niż dla celów naukowych.

Tak więc jeszcze na etapie opuszczania Półwyspu Iberyjskiego rycerz drobiazgowo opisuje każde ważniejsze wydarzenie wiążące się z nim i jego misją. Relacjonuje między innymi własne emocje i przemyślenia oraz stan swojego oddziału, przede wszystkim zaś zwyczaje, wygląd, charaktery, siedziby ludzi, których spotyka na swej drodze. A są to oczywiście Europejczycy, Maurowie i liczne plemiona murzyńskie. Ponadto stara się dokładnie opisywać lokalną faunę, nieco mniej skupia się na florze.

Juan z Olid, jako człowiek biały, a do tego katolik, jest bardzo często subiektywny. Nieustannie ocenia, a wszelkie niepowodzenia tłumaczy brakiem bożej łaski, wywołanym grzesznym postępowaniem. Z kolei jako wierny podany swego króla służy mu najlepiej, jak tylko potrafi, pomimo licznych przeszkód uparcie zmierzając do wyznaczonego celu.

Jaki jest finał tej niezwykłej wyprawy, a także geneza całej powieści, niech już każdy sam się przekona. Dla niejednego czytelnika może się to okazać sporym zaskoczeniem. Dość powiedzieć, że termin „powieść historyczna” ulegnie pewnej weryfikacji.

Wypadałoby zresztą określić tę książkę mianem przyrodniczo-przygodowej. Miejsca, w które docierają ludzie Juana z Olid, przywodzą na myśl słynny cykl „Tomków”. Z drugiej strony może nieco męczyć forma relacji, całkowicie pobawionej dialogów, jednak szczegółowość i barwność opisów wynagradza to. Duże brawa należą się też tłumaczowi za zachowanie pełnej stylizacji tekstu.

Pomimo niełatwej formy „W poszukiwaniu jednorożca” jest w stanie, przynajmniej od pewnego momentu, wciągnąć czytelnika. Polecam zwłaszcza wielbicielom Afryki oraz historii i kultury schyłku XV wieku w Europie Południowo-Zachodniej.

W poszukiwaniu jednorożca

Autor: Juan Eslava Galán
Wydawnictwo: Solaris
Miejsce wydania: Olsztyn
Wydanie polskie: 9/2005
Liczba stron: 240
Oprawa: miękka
ISBN: 83-89951-28-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 31,90 zł


blog comments powered by Disqus