Recenzja książki "Star Wars: Wojny Klonów"

Autor: Girwan
Korekta: Marek Drozd
20 września 2010

Karen Traviss zawsze była cenioną autorką powieści z uniwersum Gwiezdnych wojen. Jej książki zawsze miały to „coś”, co powodowało, że nie można się było oderwać od lektury. Cykl Komandosów Republiki był jednak napisany już innym stylem, który nie do końca przypadł czytelnikom do gustu. Ciekawa fabuła i zwrócenie uwagi na inne elementy świata, nie  tylko te powiązane z Zakonem Jedi, spowodowały, że seria ta jest godna uwagi, jednak Star Wars: Wojny Klonów to powieść, która zmusi każdego do zrewidowania swojego zdania na temat twórczości autorki. Dlaczego?

Już na wstępie wszyscy Ci, którzy oglądali animowany film Star Wars: Wojny Klonów szybko zorientują się, że powieść to nic innego, jak przeniesione na papier przygody filmowego Anakina i jego uczennicy Ashoki. Ponieważ jednak słowo pisane oferuje inne możliwości przedstawiania bohatera, autorka skwapliwie z tego skorzystała. Poznajemy więc myśli i uczucia, które towarzyszą bohaterom, a których nie da się zobrazować w wersji filmowej. Traviss nie ogranicza się do wewnętrznych rozterek dwójki Jedi. Dzięki jej wyobraźni możemy również sięgnąć do umysłów komandosów czy Hrabiego Dooku. Niestety, ten zabieg nie ratuje powieści, która w moim odczuciu jest po prostu słaba.
 
Jak pokazuje doświadczenie, przeniesione na papier historie z filmów czy gier komputerowych rzadko kiedy odnoszą sukces przebijający wyniki pierwowzoru. Tak było z powieścią The Force Unleashed i tak samo wygląda sytuacja w przypadku Wojen Klonów. Faktem jest, że kreacja bohaterów wypadła dość dobrze – targani sprzecznymi uczuciami upodabniają się do prawdziwych ludzi, cierpią i przeżywają chwile słabości, jednak efekt końcowy wiele na tym nie zyskuje. Z pewnością znajdą się amatorzy tego tytułu, a książka oczywiście sprzeda się w odpowiedniej liczbie egzemplarzy, lecz raczej z powodu fanów, którzy będą chcieli uzupełnić swoją biblioteczkę niż dlatego, że powieść jest faktycznie tego warta.
 
Star Wars: Wojny Klonów to pozycja, która potwierdza zasadność rozstania się Karen Traviss z uniwersum Gwiezdnych wojen. Każdy z czasem się wypala i potrzebuje zmian, by móc tworzyć coś nowego. Co prawda przy krytykowaniu tego tytułu trzeba wziąć pod uwagę fakt, że autorka musiała trzymać się historii znanej z filmu. Na plus należy jej zaliczyć to, że próbowała odkryć przed czytelnikiem konflikty wewnętrzne takich postaci jak Anakin czy Hrabia Dooku, wyjaśnić ich motywy postępowania i tym samym przybliżyć bohaterów czytelnikowi. Na tle wspomnianej już książki The Force Unleashed Seana Williamsa wypada zdecydowanie korzystniej, jednak od lepszych wymaga się więcej, dlatego też , Pani Traviss, od Pani również oczekujemy czegoś lepszego!
 
Fanów, którzy oczekują od literatury SW rozwoju dotychczasowego świata, nowych wrażeń itp., książka rozczaruje. Zwłaszcza, jeśli oglądali animowaną historię wyprawy ratunkowej po syna Jabby. Prawdopodobnie jednak większość czytelników i tak kupi ten tytuł (jak również każdy następny) aby uzupełnić swoją prywatną kolekcję, nie zważając przy tym na jakość przedstawionej historii i mając nadzieję, że być może kolejna będzie lepsza. A wszystko dlatego, że biblioteczka dzięki temu ładnie wygląda i tak właściwie to w końcu jestem fanem, więc mogę wybaczyć niedociągnięcia, tylko po to, by znów na chwilę zanurzyć się we wspaniałym świecie Gwiezdnych wojen.

Star Wars: Wojny Klonów - Wojny Klonów

Autor: Karen Traviss
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 8/2010
Tytuł oryginalny: Star Wars: Clone Wars
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 288
Format: 125x190 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324137305
Wydanie: I
Cena z okładki: 9,99 zł


blog comments powered by Disqus