Recenzja książki "Ela-Sanela"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Sławomir "Villmar" Jurusik
21 września 2011

Przeszłość polskich książek dla dzieci i młodzieży pokazuje, że kiedyś nie trzeba było umieszczać w nich smoków, czarodziejów i alternatywnych światów, aby młody czytelnik został wciągnięty w lekturę. Adam Bahdaj, Edmund Nizurski, Małgorzata Musierowicz czy Kornel Makuszyński pisali pełne ciepła, czasem zabawne, czasem smutne powieści z życia wzięte. Ich bohaterowie grali w piłkę albo wdrapywali się na drzewa, przyjaźnili się i kłócili, przeżywali miłości, dramaty i chwile szczęścia. Obecnie ten typ literatury został wyparty z półek największych księgarń przez pochodne Harry’ego Pottera, a jego nieliczne niedobitki często porastają kurzem.

Katarzyna Pranić, jedna z laureatek Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren, w niezłym stylu wróciła do dawnej tradycji. Jej opowieść o kilku dniach z życia dwunastoletniej Eli, wychowanki pani doktor, snuje się spokojnie, pokazując nam świat zwykłej-niezwykłej dziewczynki. Autorka powoli wprowadza czytelnika w jej przeszłość – wojnę w Bośni, adopcję, poszukiwania przez zaginioną rodzinę. Dopiero w połowie książki odsłania przed nami jej tożsamość, udowadniając, że niezależnie od pochodzenia, jesteśmy tacy sami.

To książka o akceptacji siebie i wobec innych. Wspierana przez swoją Babcię dziewczynka dzielnie pokonuje trudności związane z poznawaniem własnej historii, w czym pomaga jej Baranek – magiczny kot znaleziony w teatrze i oswojony niemal jak Lis z „Małego Księcia”. Zresztą to nie jedyny tego typu element – w powieści widać wyraźne wpływy książki Saint-Exupéry'ego, a sama Ela jest w niej zakochana.

Nie można powiedzieć, że „Ela-Sanela” jest pełna akcji i zwrotów fabularnych lub też fajerwerków na miarę opowieści o Stracharzu. Jednak tak przyjemnej w odbiorze, wzruszającej powieści dla dzieciaków już dawno nie mieliśmy okazji dostać. Nie można przy tym nie wspomnieć o oprawie graficznej. Okładka została przecudnie zaprojektowana – wyrazista, prosta, w soczystych kolorach pięknie wygląda na półce, przyciąga wzrok i świetnie oddaje klimat powieści. Jej autorce należą się ogromne oklaski! Podobnie zresztą spisali się edytorzy – nie znajdziemy w tym wydaniu błędów wynikających z kiepskiej redakcji. Książka jest przyjazna młodszym czytelnikom: ma wyraźne, dość duże litery, a język narracji jest bardzo przystępny.

Jeśli, drogi czytelniku, masz córkę lub siostrę w starszych klasach podstawówki, a nawet pierwszych gimnazjalnych, zdecydowanie powinieneś zachęcić ją do przeczytania „Eli-Saneli”. Dziewczynka w tym wieku z pewnością doceni tę uroczą powieść, z kolei chłopcy mogą kręcić nosem, w końcu przygód w niej niewiele. Sam opiekun takiej małolaty też będzie miał sporo przyjemności z lektury – miło przecież wziąć do ręki mądrą, ciepłą książkę – prostą, a jednocześnie tak życiową.

Katarzyna Pranić stanowczo zasłużyła na swoją nagrodę w Konkursie!

Ela-Sanela

Autor: Katarzyna Pranić
Wydawnictwo: Stentor
Wydanie polskie: 2/2011
Seria wydawnicza: Kora – Literatura Młodzieżowa I Dziecięca
Liczba stron: 248
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788361245667
Cena z okładki: 25,00 zł



blog comments powered by Disqus