Anita Blake #1 - Grzeszne rozkosze

okładka
Autor: Laurell K Hamilton
Tłumaczenie: Robert Lipski

Ma metr pięćdziesiąt siedem  wzrostu, niewyparzony język, chandlerowski dowcip i dwa pistolety (nie licząc paru srebrnych noży). Zajmuje się ożywianiem zmarłych, ale bywa też kontraktową zabójczynią na usługach policji. Wejdźcie do mrocznego świata Anity Blake, zabójczyni wampirów.

Niedaleka przyszłość. W Stanach Zjednoczonych zalegalizowano wampiryzm. Nic więc dziwnego, że krwiopijcy zlatują się tam jak muchy do miodu. Prawdziwym przebojem są animatorzy, ludzie zajmujący się ożywianiem zombi. To świat pełen przemocy, brutalności, ale także zwykłych ludzi pochwyconych w kleszcze nowej, niesamowitej rzeczywistości. Anita Blake, postrach wampirów, potrafi się w niej odnaleźć. Czasami potrzebuje do tego drewnianego kołka i młotka, kiedy indziej pistoletu na naboje powlekane srebrem, a czasami pluszowego pingwinka (ale o tym sza!). Gdy Anita, czołowa animatorka w St. Louis, zostanie wplątana w skomplikowaną intrygę związaną z zagadkowymi zabójstwami wampirów, posępną grę prowadzoną przez miejscową mistrzynię, a Jean-Claude'em, właścicielem jedynego w mieście lokalu dla krwiopijców, egzekutorka uczyni wszystko, aby wyjść z tego cało, uratować głowę (i szyję!), choć może to być najtrudniejsze zlecenie w całej jej karierze.

Laurell Hamilton ze swoim cyklem powieściowym o Anicie Blake przebojem zawojowała rynki wydawnicze w USA i w Europie. Chyba jest to zasługa niezwykłej (albo raczej nader zwyczajnej) bohaterki, osoby z krwi i kości, która kiedy trzeba, potrafi celnie strzelać, uderzyć, ale umie także dopiec słownie i nie jest podatna na hipnotyczne wpływy wampirzego adoratora.
Cykl o Anicie Blake składa się jak dotąd z 10 tomów.

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 2003
Tytuł oryginalny: Anita Blake, Vampire Hunter: Guilty Pleasures
Rok wydania oryginału: 1993
Liczba stron: 406
Format: 125x185 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7298-464-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 19 zł

Materiały związane z książką:


blog comments powered by Disqus