Recenzja książki "Śmierć mrocznego lorda"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Bool
21 grudnia 2010

www.gildia.pl
Śmierć mrocznego lorda.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 19,50 zł 27,90 zł
dodaj do koszyka

Powodzenie powieści Laurell K. Hamilton u nikogo nie powinno budzić zdziwienia. Twórczość tej pani w nietuzinkowy sposób wpisuje się w wiodący na przestrzeni dwóch ostatnich dekad nurt literatury fantasy i horroru. Dzięki dwóm cyklom i stojącym na ich czele głównym bohaterkom – elfickiej księżniczce, Meredith Gentry, i dzielnej pogromczyni wampirów, Anicie Blake – zdobywa stale powiększające się grono czytelników, które, gdy tylko na rynku pojawi się nowy tytuł pisarki, natychmiast ustawia się przed drzwiami księgarni.

„Śmierć mrocznego lorda” jest powieścią samodzielną, nieprzynależną do wymienionych serii, na ich tle jednak nie wyróżnia się oryginalnością ani zrewolucjonizowaną tematyką. Hamilton uformowała taki, a nie inny świat, jest mu wierna i, prawdę powiedziawszy, bardzo dobrze na tym wychodzi. Po jednej stronie barykady mamy bohaterów prawych, stojących w wiecznej opozycji wobec niesprawiedliwości i okrucieństwa, po drugiej, jak można się domyśleć, rezyduje antagonistyczne zło, zawsze czujne i czyhające na swych przeciwników. Urozmaiceniem charakterologicznym jest tutaj postać Caluma, mistrza pieśni, który, niczym biblijny Adam, ulega pokusie zła, staje na moralnym rozdrożu. Dokonując wyboru, podyktowanego konformizmem, którego rezultatem jest krzywda drugiego człowieka, ponosi srogą karę.

Właśnie z tą meandrycznie skonstruowaną postacią spotykamy się od pierwszych kart powieści. Dogorywającego na łożu śmierci Caluma odwiedzają jego przyjaciele z tajemnego bractwa służącego dobru społecznemu. Ich celem jest tępienie zwyrodniałego zła, które panoszy się w świecie pod przeróżnymi postaciami: wampirów, bestii, żywych trupów i wzbudzających fale strachu innych istot. Do drużyny dołącza Elaine, dziewczyna wykazująca olbrzymi potencjał zdolności magicznych. Od tej pory, jak można mniemać, wszystko się komplikuje. Zadaniem bractwa jest pokonanie zła, które rozprzestrzenia się w krainie: wysysających krew zombie. Nikt nie domyśla się, że prawdziwe niebezpieczeństwo wisi nad nimi samymi, zwłaszcza nad Konradem Burnem, na którym spoczął złowrogi wzrok bezwzględnego Harkona Lukasa.

Po lekturze „Śmierci mrocznego lorda” gołym okiem widać, że jej autorka ma smykałkę detektywistyczną. Na ramę opowieści spod znaku fantasy okraszonej nutą fabuły podróżniczej i, bądź co bądź, horroru, Hamilton sprytnie nakłada schemat zaczerpnięty wprost z conandoylowskiego wzorca. W role znakomitych śledczych wcielają się tu Elaine oraz jej przewodnik po świecie magii, Gersalius. Dzięki swoim zdolnościom wizjonerskim, zmysłowi obserwacji i dedukcji, a także wsparciu wiedzą maga, dziewczyna odnajduje klucz do rozwikłania zagadki, na której zbudowana jest fabuła całej historii.

Kanwa, na której autorka oparła swą powieść, jest zupełnie przeciętna, ale wciągająca. Postacie – zbieranina bohaterów i heroin z wszelkich możliwych odmian narracji fantasy. Klimat, dzięki wspomnianemu detektywistycznemu zacięciu, jawi się jako ekscytujący i nieprzejrzysty. W lekturze tej można się rozsmakować dla samej przesyconej mrokiem i nikczemnością sylwetki zmiennokształtnego Harkona Lukasa.

Śmierć mrocznego lorda

Autor: Laurell K Hamilton
Tłumaczenie: Robert Lipski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie polskie: 11/2010
Liczba stron: 364
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788375065527
Cena z okładki: 27,90 zł


blog comments powered by Disqus