Recenzja książki "Upadli"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Bool
23 lutego 2011

Powodem sięgnięcia po książkę „Upadli” nie były jedynie prywatne zainteresowania wątkiem zaczerpniętym wprost z angelologii, ale także swego rodzaju ciekawość, co też w trawie piszczy, jeśli chodzi o czytelnicze preferencje współczesnej młodzieży. Bo co do tego, że jest to powieść skierowana do grona młodych odbiorców, nie ma dwóch zdań.

Bohaterowie prócz tego, że metrykalnie tkwią w wieku do pozazdroszczenia (tak, tak, ma się już te lata), borykają się z problemami, którymi natura zwykła obdarzać człowieka w jakże „wdzięcznym” dla niego okresie dojrzewania. Rozczarowania miłosne, pierwsze przyjaźnie, fascynacja cielesna, totalny zator komunikacyjny na linii rodzice-dzieci. To znamy. U Luce jest nieco inaczej, dramatyczniej. Za coś, czego nie uczyniła, ponosi konsekwencje, kontynuując naukę w szkole dla „trudnej młodzieży”, w jej przeszłość wplątane są traumatyczne wspomnienia z Shady Hollows – posiadłości w okręgu New Hampsire, pełniącej rolę zakładu psychiatrycznego dla pacjentów dotkniętych łagodnymi objawami choroby.
Zdobywając w nowym środowisku grono przyjaciół, wraz z rozwojem akcji Luce przeobraża się na oczach w coraz bardziej tajemniczą personę, za plecami której kryje się nie tylko sekretny rodowód, ale i skłonności ku urodziwym i równie tajemniczym rówieśnikom, którzy niekoniecznie są tym, kim wydają się na pierwszy rzut oka. Daniel, bo to on okazuje się wybrankiem serca Luce, jest upadłym aniołem.

W historii usnutej przez autorkę nie sposób nie odnaleźć bardzo wyraźnych zbieżności z postaciami ze „Zmierzchu”, które podbiły serca milionów odbiorców na świecie. Gdy w miejsce charyzmatycznego wampira Edwarda Cullena podstawimy Daniela Grigori, a Izabellę Swan zastąpimy protagonistką z „Upadłych”, osiągniemy mniej więcej ten sam zestaw intryg i zagmatwań fabularnych, podanych tylko w innym opakowaniu.

Nie ma zatem co ukrywać, że powodzenie powieści Kate wybrukowane jest sukcesem, jaki wcześniej osiągnęła Stephenie Meyer. Po skwapliwym przestudiowaniu forów internetowych, ku memu zaskoczeniu, nie napotkałam żadnych utyskiwań z powodu powielania schematu autorki „Księżyca w nowiu”, a wręcz przeciwnie, niecierpliwe oczekiwanie na kolejną część cyklu. By nie ograniczać się jedynie do wirtualnych opinii, podsunęłam „Upadłych” pod nos nastoletniej siostrzenicy. Efekt podobny. W oparciu o tak namacalne dowody nie pozostaje nic innego, jak polecić tę książkę zatwardziałym miłośnikom (nie oszukujmy się, że grupa ta zdominowana jest przez dziewczyny) „nieziemskich” romansów, a samemu schować się do lamusa z „Anią z Zielonego Wzgórza” pod pachą.

Upadli #1 - Upadli

Autor: Lauren Kate
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Wydawnictwo: Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2010
Tytuł oryginalny: Fallen
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 480
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7480-168-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 35,00 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus