Wciąż dziki Zachód - recenzja książki "Jednym strzałem"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska
24 lutego 2013

Ameryka jest krajem pełnym mitów o dostatku i dobrobycie. Lecz jak w każdej mitologii, tak i tutaj na obraz szczęśliwości padają cienie zagrożeń, jakie niepokoją jej mieszkańców, budując społeczne fobie. Zagrożenia te, powtarzane i utrwalane, również mają mityczny charakter. Obok niezrównoważonych seryjnych morderców, pokroju Mansona czy Fisha, znajdują się zagubione nastolatki urządzające masakrę w szkołach, a także weterani wojenni, którzy nie potrafią odnaleźć się w pokojowym społeczeństwie. Tę ostatnią fobię bierze na warsztat Lee Child w książce Jednym strzałem.
 
Początkowo sprawa wydaje się prosta. James Barr, wojskowy snajper, po zakończeniu służby nie może zawiesić swego karabinu. Nie potrafi funkcjonować w normalnym społeczeństwie. Kiedy więc pięć przypadkowych osób ginie od snajperskich pocisków, a ślady prowadzą do Jamesa, policja nie ma wątpliwości, że udało im się złapać winnego. Aresztowany nie jest zresztą skłonny do obrony. Zamiast z adwokatem, chce rozmawiać z Jackiem Reacherem, swym dawnym znajomym. Jack, gdy dowiaduje się o aresztowaniu Barra, rusza w drogę, by się z nim spotkać, choć sam przypuszcza, że policja ujęła właściwego sprawcę. Jednak w wyniku napaści więźniów, James zapada w śpiączkę. Jedyną osobą wierzącą w jego niewinność jest siostra snajpera. Za jej sprawą Reacher postanawia zaangażować się w śledztwo, którego wynik jest dalece odmienny od wersji policji.
 
Jack Reacher to główny bohater książek Lee Childa. Każda z nich stanowi zamkniętą całość, więc znajomość poprzednich przygód protagonisty nie jest wymagana. W samej Jednym strzałem postać ta zostaje tak dobrze nakreślona, że czytelnik nie będzie czuł się zdezorientowany, wrzucony w środek serii, której nie zna. Reacher przypomina współczesne wydanie samotnego kowboja, który zjawia się w mieście, by poradzić sobie z lokalną szajką przestępców. Z tą może różnicą, że w miejscu lokalnej szajki pojawia się rosyjska mafia. Jednak twardy charakter, honorowa postawa, skłonność do pomocy innym i nadzwyczajna zręczność, w połączeniu z balansowaniem na granicy prawa, czynią z Jacka spadkobiercę bohaterów Dzikiego Zachodu.
 
Powieść nie jest realistyczna. Co prawda nie pojawiają się tu elementy fantastyczne, ale Child nie trzyma się kurczowo zasad balistyki. Czytelnicy obeznani w możliwościach broni palnej dalekiego zasięgu z pewnością odnajdą sporo błędów pisarza, lecz dla pozostałych amatorów powieści sensacyjnych z mocnym wątkiem kryminalnym tego typu nieścisłości nie będą miały znaczenia. Sam Reacher sprawia wrażenie superbohatera: jest doskonały praktycznie we wszystkim. Jego sile i sprawności dorównuje tylko intelekt oraz intuicja. Ciężko wskazać jego słabe strony, choć nie znaczy to, że bohater ten jest źle nakreślony. Lee Child tworzy bardzo wyraziste postaci, w tym także drugoplanowe, z tym, że nie są one zbyt wiarygodne, a raczej idealizowane – doskonale dobre lub skończenie złe (a często i głupie w parze).
 
Jednym strzałem to lektura pełna akcji, która wciąga czytelnika do ostatnich stron. Skomplikowana intryga, mnogość trupów, zaskakujące zwroty i rozwiązania oraz napięcie, w budowaniu którego autor osiągnął mistrzostwo, sprawiają, że książka dostarcza wielu emocji i dobrej rozrywki.

Jack Reacher #9 - Jednym strzałem (okładka filmowa)

Autor: Lee Child
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1/2013
Tytuł oryginalny: One Shot
Rok wydania oryginału: 2005
Liczba stron: 400
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788376599373
Cena z okładki: 33,30 zł


blog comments powered by Disqus